Jason Todd – Zamaskowany utracjusz


„Bez względu na różnice między nami, wiedziałem że Dick posiada talent. Jason zaś znał jedynie… wściekłość.”

~Batman

JASON TODD

ZAMASKOWANY UTRACJUSZ


Zwykliśmy rozpatrywać Batmana jako superbohatera, wojownika, detektywa, mit. Zapominamy często jednak, że Mroczny Rycerz jest także wychowawcą. Spod jego opieki wyszło wielu herosów, jak chociażby Dick Grayson czy Barbara Gordon, którzy obecnie są istotnymi postaciami uniwersum DC. Ale i na tym polu Bruce Wayne nie ustrzegł się porażek. Najdotkliwszą z nich jest Jason Todd, tragicznie zmarły Cudowny Chłopiec. Z okazji niedawnej premiery animacji „Under the Red Hood” przedstawiamy Wam sylwetkę drugiego Robina, jego niedawne wskrzeszenie oraz niezbyt świetlaną przyszłość.

Po raz pierwszy świat usłyszał o Jasonie w marcu 1983 roku, na stronach 357. zeszytu „Batmana”. Chłopak został wprowadzony do komiksowej rzeczywistości przez Gerry’ego Conwaya i Dona Newtona z nakazu ówczesnych redaktorów, Lena Weina oraz Dicka Giordano. Wprawdzie Todd założy kostium Robina dopiero dziesięć numerów później, jednakże już wtedy władze DC Comics myślały o szybkim zapełnieniu miejsca po Dicku Graysonie, który odgrywał wtedy pierwsze skrzypce w sławnym cyklu „New Teen Titans”. Obawiano się przede wszystkim, iż bez towarzysza – młodzieńca w kolorowym wdzianku – Batman będzie zatracał się w nihilizmie i mroku, co groziło stratą zainteresowania dzieci, głównej grupy czytelniczej.

Pierwsza inkarnacja Jasona Todda to po prawdzie Grayson „bis”, tylko że bardziej. Przed przyjęciem roli pomagiera Mrocznego Rycerza, Todd był artystą cyrkowym, którego rodzice zostali zamordowani przez Killer Croca. Różnił się od swojego prekursora jedynie rudymi włosami, ale po otrzymaniu nowego powołania przefarbował je na czarno. Był plombą podtrzymującą status quo. Cechował się podobną żywiołowością, pogodą ducha i gadatliwością co Dick i jako taki został bez problemów zaakceptowany przez czytelników. W końcu dostali to, co znali, lubili i szanowali, prawda? Mimo to przedstawiony stan rzeczy trwał bardzo krótko. Po dwóch latach Marv Wolfman rozpoczął wielkie porządkowanie uniwersum DC mini-serią „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach”, likwidując Multiversum oraz dokumentnie czyszcząc kontinuum. Pewne historie pozostały właściwie nietknięte, inne zaś zostały napisane zupełnie od nowa. Opowieść o Jasonie zaliczono do drugiej kategorii.


Dobre złego początki

Nowy origin został zaprezentowany w „Batmanie” #408 przez Maxa Allana Collinsa (u nas znanego z świetnej „Drogi do zatracenia” i serii dla niej pobocznych). Widzimy w nim Batmana samotnie wymierzającego sprawiedliwość, niedługo po burzliwej awanturze z Dickiem, której konsekwencją było odebranie mu kostiumu Robina i jego wyjazd do college’u. Po uczczeniu rocznicy śmierci swoich rodziców na Crime Halley, heros zauważa, że ktoś majstruje przy jego wozie. Przyłapuje tym samym młodego Jasona na… kradzieży kół od Batmobilu. Batmanowi imponuje brawura wychowanka ulicy, dzięki czemu kończy się jedynie na odprowadzeniu chłopaka do pobliskiego sierocińca. Dla Jasona jest to jednak trafienie z deszczu pod rynnę. Okazuje się, że sierociniec kierowany przez charyzmatyczną Ma Gunn jest w rzeczywistości kryjówką złodziei i kryminalistów. Młodzik szybko ostrzega wojownika nocy z Gotham o procederach mających miejsce w domu na sierot. Skutkuje to szybką interwencją, podczas której Jason efektywnie dopomaga Batmanowi w zrobieniu porządku. Bruce przekonuje się wtedy do porywczego podrostka i zamiast oddawać go w ręce policji zabiera go do rezydencji, rozpoczynając jego trening na nowego Robina.

Tym razem nie mamy do czynienia z klonem Dicka Graysona. Todd nie mógł poszczycić się żadnym talentem akrobatycznym. Był za to biednym dzieckiem slumsów, muszącym radzić sobie samodzielnie bez opieki rodziców, co zresztą odbiło się na jego psychice. Miał relatywne podejście do ujarzmiania kryminalistów i w odróżnieniu od swojego mentora nie miał problemu dokopać im bardziej niż to było stosowne. Był ponadto oporny i nieustępliwy w swoich czynach, co rodziło fatalne sytuacje – nieudane misje oraz spięcia między uczniem a mistrzem. Bruce wyczuwał problemy już wcześniej, gdy Jason krytykował jego podejście do zabijania kryminalistów oraz jego chętkę do palenia papierosów. Mimo to cierpliwie to znosił, mając niejako pewność, że uda mu się zresocjalizować dzieciaka…

…czego nie można powiedzieć o czytelnikach. Na każde pojawienie się Jasona – zarówno w „Detective Comics”, jak i „Batmanie” – reagowali z szałem. Kompletnie nie podobał się im nowy Robin, jego gówniarskie nawyki oraz pyskatość, chociaż nie winiłbym za taki stan charakterystyki Jasona. Głównie jest to wina słabych i tendencyjnych historii Collinsa, które dziś czyta się z wielkim trudem. A przecież nie były to jedyne komiksy występami gościnnymi Jasona. Pojawił się on wcześniej w porządnym runie Mike’a W. Barra i Alana Davisa do „Detective Comics” (w jego ramach pojawił się sławny zeszyt numer 574, w którym Batman przywozi rannego Jasona do szpitala, a w czasie operacji i późniejszej rekonwalescencji robi rachunek sumienia oraz rozliczenie z przeszłością), a w 1988 roku odegrał ważną rolę w kanonicznym „Kulcie” Jima Starlina i Berniego Wrightsona. Nie ulega jednak wątpliwości, że przeciwnymi egzystencji Jasona byli nie tylko czytelnicy piszący inwektywy i żale do redakcji DC, ale również sami twórcy. Wcześniej wymieniony Jim Starlin bardzo chciał zgładzić cudownego chłopca i to nie tylko dlatego, że był działającą na nerwy postacią, lecz przede wszystkim wskutek tego, że uważał sam pomysł posiadania przez Batmana i jakiegokolwiek innego młodocianego herosa za zwyczajne szaleństwo. A była ku temu okazja, gdyż w redakcji i wśród twórców pojawił się pomysł, by zarazić któregoś z bohaterów wirusem HIV i ukazać tym samym jego powolną, męczeńską śmierć. Mimo to pomysł spalił na panewce, gdyż pod koniec lat 80-tych Choroba AIDS była ścisłym tematem tabu, a informacje ukazywane za pośrednictwem mediów traktowane były z wielką bojaźnią i szokiem. Dość kontrowersyjny pomysł z zarażeniem któregoś z herosów nieuleczalnych schorzeniem zainspirował jednakże Dennisa O’neila do zainicjowania równie dyskusyjnego eksperymentu. Pomysłu, którego nie powstydziliby się Millgram i Zimbardo razem wzięci.


Publika życia i śmierci

W 1988 roku Dennis O’Neil, legendarny scenarzysta i redaktor, zasugerował ufundowanie odbiorcom możliwości wpływu na fabułę komiksu z Batmanem i Jasonem w roli głównej, tworzonego przez Starlina i Jima Aparo. Jak się zaraz okaże, chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, gdyż chodziło nie tyle o niepowtarzalną okazję co bardziej o to przedmiot wpływu. Wszystko rozpoczęło się po publikacji „Batmana” #427, który pozostawił czytelników z niepokojącym zakończeniem i niecodziennym ogłoszeniem: „Robin umrze, gdyż Joker jest żądny zemsty. Ale możesz temu zapobiec, dzwoniąc po numer telefonu” (w tym miejscu przydałoby się małe sprostowanie, gdyż śmierć Jasona zapowiadano odpowiednio wcześniej, w „Detective Comics” #571; co ciekawe, odpowiedzialnym za jego śmierć nie miał być Joker a… Scarecrow, więc zakładam, że podczas redaktorskiej burzy mózgów przyznano, że Scarecrow nie jest łotrem takiej rangi co Joker). Na oddanie głosu chętni mieli zaledwie trzydzieści sześć godzin. Litościwi czytelnicy dzwonili na numer, dzięki któremu Jason miał żyć. Wszelcy niezadowoleni z niego dzwonili na drugi numer. Łącznie w głosowaniu brało udział 10 614 osób i znikomą różnicą 72 głosów wygrała opcja kciuka w dół. Tak zaistniała kultowa dziś historia „Death In the Family”, stanowiąca twardy kanon opowieści o Batmanie, jak również komiksu superbohaterskiego. Jest to ważna historia, ponieważ to w niej zadano Wayne’owi o wiele trwalszą i głębszą ranę od momentu śmierci rodziców. W końcu nie udało mu się na czas uratować swojego przyjaciela przed okrutną śmiercią, o co będzie się obwiniał na przestrzeni komiksów lat 90-tych.

„Śmierć w rodzinie” wywoływała skrajne emocje. Nikt nie pozostawał wobec niej obojętny. Entuzjastów śmierci Jasona była identyczna ilość, co wiernych przeciwników. W prasie rozgorzała burza i nagonka na redaktorów, oskarżająca ich o bezduszność i bestialstwo. W końcu nie ma w tym nic dziwnego, gdyż zadawano pytania o sens nadawania Batmanowi młodocianych pomocników, co później (wraz z pojawieniem się Tima Drake’a, trzeciego Robina) przerodziło się w groteskową hipokryzję. Bierni nie pozostali również twórcy. Frank Miller oznajmił, że „dla niego sprawa z zabiciem Robina jest najobrzydliwszą rzeczą, z jaką zetknął się w komiksie i chyba najbardziej cyniczną” (trzeba nadmienić, że jednym z głównych impulsów do zainicjowania „Death In the Family” był „Powrót Mrocznego Rycerza” – przedstawiono tam Batmana w podeszłym wieku, który dawno temu odłożył kostium do szafy i to nie tyle z powodu starości czy zmęczenia, co z powodu enigmatycznej śmierci Jasona Todda podczas pełnienia obowiązków Cudownego Chłopca). Sprawie pikanterii dodawały wielce prawdopodobne przypuszczenia o dopuszczenie się osyustw w głosowaniu. O’Neil przyznał w jednym z wywiadów, że wiele głosów pochodziło od jednej osoby, która ponoć zaprogramowała swój komputer tak, by wykręcać ten sam numer co dziewięćdziesiąt sekund przez osiem godzin. Mimo takich wątpliwości wobec uczciwości głosowania podjęto decyzję zgodną z liczbami, tworząc jednocześnie nieśmiertelny mit komiksowy.


Pomnik przestrogi

Przez następnych piętnaście lat Jason Todd funkcjonował jako mit w postaci wyświechtanego kostiumu wystawionego w jaskini jako element przypominający Batmanowi o jego ułomnościach i błędach. Za każdym razem, gdy Bruce spoglądał na monument, przypominał sobie o swoich ludzkich ograniczeniach oraz o tym, że nie zawsze uda mu się uratować ludzi przed cierpieniem i złem i że czasem nie można nic zrobić, choćby nie wiem jak się chciało. Pomnik w Jaskini to jednak nie jedyny sposób, w jaki Jason objawiał się Batmanowi przez ponad dekadę. Jason był używany przez scenarzystów jako koszmar czyniący katusze Mrocznemu Rycerzowi („Detective Comics” #606), dusza cierpiąca w piekle („Batman/Demon”), spełniony młodziak chadzający po polach elizejskich („Green Arrow” (vol. 2) #7) czy jako gnijący pomagier w krainie umarłych („Batman: Gotham County Line”). Śmierć Jasona sprawiła, że świat Mrocznego Rycerza był bardziej ponury i bezlitosny niż wcześniej i nawet, jeżeli z czasem Bruce przyjął pod swoje skrzydła Tima czy Stephanie Brown, to gdzieś tam wisiało nad nim widmo cienia, z którym za każdym razem musiał obcować i rozmawiać. Dzięki temu ukazywano nie tyle ludzkie oblicze herosa, co momentami wyczuwalny brak refleksji z jego strony nad udziałem dzieci w jego krucjacie. Coś, z czym DC i Marvel nie mogą sobie poradzić po dziś dzień…

Na wskroś lat 90-tych Jason zaistniał również w innych mediach, głównie w animacji. Zaznaczmy jednakże od razu, że nie był to występ bezpośredni. W „The New Batman Advetnures” (znanych także jako „Gotham Knights”) Bruce Timm i Paul Dini dokonali symbiozy cech Tima Drake’a i Jasona, tworząc Tima Drake’a równie inteligentnego co trzeci Robin i równie impulsywnego co drugi. Twórcy animacji przenieśli ponadto historię Todda z mniejszymi i większymi zmianami na ekrany telewizorów w kontynuacji „Batman: The Animated Series”, jak i pełnometrażowym filmie „Batman Beyond: The Return of the Joker”. Nieznaczne wzmianki o Toddzie, nostalgiczne lub pastiszowe, pojawiały się również w serialu „Birds of Prey” i kreskówce „Teen Titans”. Poza tymi nieznacznymi wyjątkami zarówno w mediach, jak i w komiksie, Jason nie odgrywał ważniejszych ról. O’Neil skrupulatnie pilnował, by gładzić w samym zalążku chociażby myśl o przywróceniu Todda do świata żywych, czego był zresztą wielkim przeciwnikiem. Ale wraz z zakończeniem „No Man’s Land” O’Neil idzie na zasłużoną emeryturę i oddaje pałeczkę innym redaktorom, takim jak Bob Schreck, bardziej skorym do pragmatycznego myślenia i podejmowania niepopularnych decyzji.


Zmartwychwstały, niepożądany

Pierwsze jaskółki możliwego powrotu Jasona Todda można zauważyć w historii „Hush” Jepha Loeba i Jima Lee, znanej jako jeden z największych sukcesów kasowych w historii komiksów o Człowieku-Nietoperzu. W tej epickiej opowieści autor „The Long Halloween” użył Jasona jedynie jako narzędzia, które Tommy Elliot i Riddler wykorzystali przeciw Mrocznemu Rycerzowi, by go poddać psychicznym katuszom. Nie chciał jednakże tym zabiegiem zapowiadać realizacji jakiś poważniejszych planów co do Todda. Jak mówi sam Loeb: „Lubiłem Jasona od zawsze, lubiłem pomysł, wedle którego Batman miał Robina, który zginął w czasie sprawowania swoich obowiązków oraz to, jak go to zmotywowało do kontynuowania swojego życiowego zadania. Było to również najbardziej niedawne, bolesne doświadczenie, z jakim musiał sobie poradzić. Dlatego Hush zagrał tą kartą — by wejść w umysł Batmana… Ale „Hush” nie był o Jasonie — był jedynie przystawką przed daniem głównym… Ale jeżeli ktoś chciał opowiedzieć kolejną opowieść o Jasoniem albo przywrócić go, a my przynajmniej otworzyliśmy furtkę do zainicjowania takiego pomysłu, to wspaniale!”

Tak oto ziarno zostało zasiane, a z okazji skorzystał Judd Winick, były uczestnik programu MTV „The Real World: San Francisco” i autor bestsellerowej noweli graficznej „Pedro and me”. Jest to również wierny fan Jasona, który w 1988 roku głosował przeciw jego śmierci. I w 2005 dopiął swego. Złamał świętą zasadę zespołu zajmującego się bat-komiksami przez ostatnie dwadzieścia lat. Jason wrócił.

Do wzbudzającego wątpliwości przedsięwzięcia doszło w sadze „Under the Hood”, która była niejako związana z wielkim crossoverem „Infinite Crisis”. Szczególnie dyskusyjny był sposób, w jakim przywrócono Jasona. Za wszystkim stał… Superboy-Prime, uwięzionego wtedy w galaktycznym wymiarze wraz z Supermanem i Lois Lane z Ziemi-2 oraz Aleksandrem Luthorem z Ziemi-3, które istniały przed „Kryzysem na Nieskończonych Ziemiach”. Sfrustrowany heros uderzał w akcie furii w granice uwięzionego wymiaru, tworząc dziury w czasoprzestrzeni i zmieniając bieg niektórych przeszłych wydarzeń. Krótko mówiąc, swoim impulsywnym uderzaniem o ścianę Superboy „przypadkiem” ożywił Jasona zakopanego na dobre głęboko w trumnie. Jason ledwo uszedł z życiem, wydrapując się jedynie paznokciami z pochówku, po czym spędził rok w szpitalu w śpiączce, by rozpocząć tułaczkę po noclegowniach i ulicach Gotham.

Jego obecność została jednak szybko odkryta przez ludzi Ra’s Al Ghula, którzy go uprowadzili i wzięli pod opiekę. Ras nie widział za wiele pożytku z chłopaka, który posiadał ledwo świadomość życia i nie pamiętał nic z swego poprzedniego żywota. Przed wyrzuceniem Jasona na ulice uratowała go jednakże Talia, córka azjatyckiego terrorysty i jedna z licznych kochanek Batmana, która po kryjomu rzuciła chłopca do jamy Łazarza, będącej w DCU kluczem do zyskania nieśmiertelności. Jason, po zażyciu kąpieli w Jamie, odzyskał pamięć oraz siły witalne, po czym z pomocą Talii zbiegł z siedziby „Głowy Demona”, rozpoczynając jednocześnie wieloletnią podróż, podążając ścieżką treningu i edukacji wytyczonej uprzednio przez Batmana. Uczynił to, gdy dowiedział się, że po jego śmierci Bruce nie zabił Jokera, a mało tego, sprowadził na miejsce Jasona nowego pomagiera w roli Robina. Rozczarowany zachowaniem swojego mentora i rozżalony, że praktycznie każdy o nim zapomniał, poprzysiągł sobie, że stanie się lepszym Batmanem od Bruce’a i że pewnego dnia pokona i jego i Jokera na dobre. By zrealizować swoje zadanie dopomógł Hushowi w jego misternej maskaradzie w „Hushu”, a potem – jak na ironię – przyjął tożsamość Red Hooda, który po crossoverze dziejącym się wokół bat-tytułów „War Games/War Crimes” terroryzował przestępcze szajki w Gotham.

Jak sami przyznacie, Winnick w bardzo niesmaczny sposób sprowadził Jasona z twórczej nicości. Ale jak sam przyznawał w wywiadach, nie było dla niego ważne, jak postać powróci, ale to, jaki wpływ wywrze ponowne pojawienie się Jasona w życiu Batmana. Chciał stworzyć rozgoryczonego anty-bohatera, nostalgicznie tęskniącego za przeszłymi latami świetności i wściekłego na obrót spraw, jakie potoczyły się między Jokerem a Mrocznym Ruycerzem. Jeżeli więc odczytamy „Under the Hood” jako psychologiczny thriller o tym, jak Batman traci wiarę w fundamentalne zasady racjonalności oraz w swoją moralność i tragiczny w skutkach dramat o zaprzepaszczonej relacji ucznia i mistrza, to Winnickowi niemal udało się dopiąć celu. Niestety, jego historia została skrytykowania przez komiksowych publicystów i czytelników za miałkie potraktowanie zasad, którymi kieruje się Batman podczas swojej krucjaty oraz za nie trzymające się zbytnio kupy, dramatyczne zakończenie, w czasie którego dochodzi do śmierci zarówno Jasona, jak i Jokera. Niemniej jednak wiemy, że zasady życia i śmierci w komiksowych uniwersach są traktowane po macoszemu, toteż było raczej pewnym, że ci bohaterowie powrócą po „Kryzysie Nieskończoności”. Co zresztą się stało.


Co dalej, Winnick?

Po zakończeniu „Infinite Crisis” z Jasonem mogła stać się najgorsza rzecz z możliwych. Otóż redaktorzy i twórcy zaczęli szafować i bawić się jego osobą, podpinając go pod rolę do niego nie pasujące. W przeciągu ostatnich czterech lat bohater przyjmował na swe barki przeróżne dziwaczne pomysły scenarzystów, które utwierdzały czytelników w przekonaniu, że właściwie niewiadomo było, po co on wrócił. Nie sprawdził się jako masakrujący złoczyńców Nightwing Nowego Jorku na łamach „Nightwinga” Bruce’a Jonesa („The Increduble Hulk”), całkowicie zmasakrowanego przez krytyków. Nie sprawdził się również jako członek między-wymiarowej ekspedycji herosów zainicjowanej w celu odnalezienia Ray Palmera/Atoma w „Countdown”, która chciała powtórzyć sukces serii „52”, a okazała się finansową i artystyczną porażką. Od czasu do czasu Winnick wracał do Jasona na zasadach, jakie ustanowił wcześniej na łamach chociażby „Green Arrow”, ale należało to do rzadkości. Niemniej ostatnie występy Jasona były umiarkowanie pozytywne – w „Battle for a Cowl” Tony Daniel ukazał go jako mścicielskiego i brutalnego Mrocznego Rycerza walczącego o schedę po „zmarłym” w „Final Crisis” Bruce’ie, natomiast w „Batmanie & Robinie” Grant Morrison przedstawił go jako obłąkanego anty-bohatera walczącego z Dickiem Graysonem i Damianem Wayne’em o miano protektora Gotham na podobnych zasadach, co w filmie „Święci z Bostonu”.

Obecnie Jason siedzi w więzieniu, schwytany przez Graysona, odsiadując karę za morderstwa i winy popełnione w ciągu ostatnich pięciu lat. Niejasnym jest nadal, jak potoczą się jego dalsze losy. Jawi się wciąż jak czarna owca w bat-rodzinie, dościgajaca umiejętnościami Bruce’a czy Dicka, ale skonfliktowana ze światem i samym sobą, własną dezolacją i poczuciem goryczy. Nadal posiada potężne grono anty-fanów w komiksowej braci, pomimo nader ciepłego przyjęcia animacji „Under the Red Hood”, bazującej na historii Winnicka i Mahnke’a (chociaż należy nadmienić, że pozytywne opinie są w wypadku tej produkcji zdecydowanie na wyrost). Jeżeli jednak twórcy nie znajdą dla Jasona dobrego pomysłu w przyszłych komiksach, istnieje prawdopodobieństwo, że w najbliższym czasie zostanie stracony przy pierwszej lepszej okazji. Kto jak kto, ale on najlepiej wie, jak się z prochu powstaje i jak się w proch obraca.

Michał Chudoliński

Bibliografia:
Jason Todd/Robin II (Ziemia-1, przed Kryzysem)
Action Comics #556
Batman Annual #11
Batman # 357, 366-368, 370-385, 387-391, 394-403
Batman and the Outsiders (Vol. 1) Annual #1
Batman and the Outsiders (Vol. 1) #5
Blue Devil #19
Crisis on the Infinite Earths #5, 9-12
Detective Comics # 524-535, 537-544, 546-548, 551-558, 560-566
Superman Annual #11
Tales of the Teen Titans Annual #3
The New Teen Titans (Vol. 1) #33, 37
The New Teen Titans (Vol. 2) #3-4, 18-21, 24
Who’s Who: The Definitive Directory of the DC Universe #19
Who’s Who: Update ’87 #5
World’s Finest (Vol. 1) #308
Jason Todd/Robin II/Red Hood II/Nightwing III/Red Robin I (Batwoman II)
52 #6, 10, 30, 51
Action Comics #594, 600
Adventure Comics (vol. 2) #4
Adventures of Superman #444
Amazon Attacks! #2
Batgril #7
Batgril Special #1
Batman Annual #12-13, 25
Batman #408-413, 415-420, 422, 424-428, 438-440, 450, 456-457, 496, 526, 600, 614, 629-630, 635-641, 645-650, 683
Batman 3-D
Batman: Battle for the Cowl #1-3
Batman: Battle for the Cowl: The Network
Batman: Battle for the Cowl: The Underground
Batman: Cacophony #3
Batman Gallery
Batman Villains Secret Files & Origins 2005
Batman: Gotham County Line #3
Batman: Gotham Knights #16, 34, 43-44
Batman: Jekyll & Hyde #3
Batman: Legends of the Dark Knight #100
Batman: Shadow of the Bat #0
Batman: The 12-Cent Adventure
Batman: the Cult #1-4
Batman/Demon
Batman/Scarecrow 3-D
Batman and Robin #3-6
Birds of Prey (vol. 1) #69
Birds of Prey: The Ravens
Blackest Night: Tales of the Corps #1
Booster Gold (Vol. 2) #6, 8
Countdown #1, 4-21, 24, 26-28, 30-33, 35-43, 45-46, 48, 50-51
Countdown Presents: Lord Havok & the Extremists #1-2
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Crime Society
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Gotham by Gaslight
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Red Rain
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Red Son
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Superwoman/Batwoman
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Wildstorm
Day of Judgement #3
Deadman: Dead Again #2
Detective Comics #0, 568-574, 579, 580-582, 606, 618, 726, 790, 853
Final Crisis: Requiem #1
Gotham City Sirens #2
Green Arrow (Vol. 2) #7
Green Lantern Corps (Vol. 2) #24, 69-72
History of the DC Universe #2
Infinite Crisis #2-3
Infinite Crisis Secret Files
JLA 80-Page Giant #3
JLA in Crisis Secret Files and Origins
Joker: The Last Laugh Secret Files
Legends #2-3, 5-6
Nightwing #10, 103-106, 118-122, 149
Nightwing Secret Files & Origins
Outsiders (Vol. 3) Annual #1
Outisiders (Vol.3) #44-45
Red Hood: Lost Day #1-6
Robin #0, 85, 147, 177-178, 182-183
Secret Origins #13
Tales of the Teen Titans #90
Teen Titans (Vol. 3) #29, 33, 47
The All New Atom #13-15
The New Teen Titans (Vol. 1) #26-31
The New Titans #52
Tiny Titans #23
Trinity #31
Young Justice #44
Wonder Woman (Vol. 2) #8
World War III #1, 4

Słuchowiska radiowe:
Batman: The Lazarus Syndrome

Animacje:
Teen Titans (Epizod p.t. “X”)
Batman: Under the Red Hood

Korzystałem m.in. z: Robert Greenberger, „The Essential Batman Encyclopedia”, Nowy Jork 2008; Dan Wallace, „The DC Comics Encyclopedia”, Londyn 2008; Les Daniels, „Batman The Complete History: The Life and Times of the Dark Knight”, San Francisco 1999; Christopher Sharett, „Batman and the Twilight of the Idols: An Interview with Frank Miller” w: „The Many Lives of the Batman: Critical Approaches to a Superhero and His Media”, London 1991; wywiadu Daniela Besta z Jimem Starlinem dla „Adelaide Comics and Books”, strony Titans Tower oraz dokumentu „Robin’s Requiem: The Tale of Jason Todd” znajdującego się w wydaniu BluRay animacji „Batman: Under the Red Hood”.

,