Z kadru filmowego do komiksowego: Highlander cz. 2

     

Z kadru filmowego do komiksowego:

„HIGHLANDER”, CZYLI OPOWIEŚĆ O NIEŚMIERTELNYM GÓRALU…

Część druga – Seriale


„Highlander: The Series”

Dwa lata przed trzecim, omówionym przed chwilą filmem o przygodach szkockiego górala, dokładnie 3 października 1992 roku, pojawił się na ekranach telewizorów pierwszy odcinek francusko-kanadyjskiego serialu (wyprodukowanego przez Gaumant Television) zatytułowanego „Highlander” („Nieśmiertelny”) z podtytułem „The Gathering” – „Zgromadzenie”.

Tym razem głównym bohaterem nie jest Connor MaCLeod, a jego młodszy kuzyn („ten sam klan, inny rocznik”) – Duncan MacLeod. W tym odcinku, będącym niejako pilotem całego serialu, jako gość specjalny zagrał również Christopher Lambert. Pokazanie w serialu Connora MacLeod miało zapewne pomóc widzom w łatwiejszym zaakceptowaniu nowego, telewizyjnego MacLeoda.

W serialu również posłużono się świetną muzyką zespołu „Queen”. Czołówka serialu to fragment utworu: „Princes of the Universe” (pilot, sezon 1, sezon 3, sezon 4).

Duncan MacLeod (w tej roli Adrian Paul) urodził się w 1592 roku. Kiedy dorastał, słyszał krążące dziwne opowieści o człowieku (żyjącym za czasów jego dziadka), który został zabity w czasie bitwy i cudownie ożył. Jak większość nieśmiertelnych nie wiedział, że jest do niego podobny, aż do swojej śmierci. Kiedy pierwszy raz ożył, został wygnany i wydziedziczony przez ojca. Udał się więc na tułaczkę, podczas której spotkał Connora, a ten został jego pierwszym nauczycielem/mistrzem i bliskim przyjacielem.

W chwili, kiedy rozpoczyna się serial, Duncan żyje jak zwykły człowiek. Przez wiele lat nie był atakowany przez żadnego nieśmiertelnego. Myślał, że w końcu zostawiono go w spokoju. Od dwunastu lat żyje szczęśliwie ze swoją „dziewczyną” – Tessą (w tej roli Alexandra Vandernoot). Kiedy właśnie kocha się z nią w swojej sypialni, wyczuwa nagle innego nieśmiertelnego. Schodząc na parter swojego dwupoziomowego mieszkania odkrywa tam złodziejaszka, Richie’ego Ryana (Stan Kirsh), który właśnie się do niego włamał. Nie jest to jednak koniec niespodzianek. Nagle przez okno w stropie wpada do środka nieśmiertelny – Slan, a za chwilę ścigający go Connor MacLeod.

Slan chce koniecznie walczyć z Duncanem. Śledzi Tessę, nie jest jednak nic jej wstanie zrobić, ponieważ w pobliżu zawsze czuwa Connor. Kiedy wreszcie wybiera miejsce pojedynku (opuszczony most) i wysyła wyzwanie młodszemu MacLeod’owi, Connor nie daje za wygraną, nokautuje „kuzyna” i zajmuje jego miejsce. Nie udaje mu się jednak zabić przeciwnika. Slan pokonuje go dzięki fortelowi z wystrzeliwaną rękojeścią swojego miecza. Connor, trafiony w pierś, spada z mostu do rzeki. W tym momencie Duncan zajmuje jego miejsce, pokonuje wroga i widzimy pierwszy w serialu Quickening. Po zwycięstwie Duncan odnajduje Connora w rzece i pomaga wydostać się na brzeg. Całe zdarzenie obserwuje Richie.

Mamy tutaj wręcz symboliczną zamianę miejsc – stary bohater ustępuje miejsca nowemu. Connor odchodzi w cień i od tej pory obserwujemy już tylko przygody Duncana MacLeoda z klanu MacLeod. Richie Ryan staje się jednym z głównych bohaterów tego serialu. Duncan postanawia się nim zająć i sprowadzić go na „dobrą drogę”.

Nie będę opisywał każdego odcinka, nie miałoby to sensu. Telewizja polska wielokrotnie pokazywała ten serial, co prawda przeważnie tylko trzy pierwsze jego sezony (i kawałek czwartego). Serial składa się z sześciu sezonów (w sumie 119 odcinków). Raz tylko został pokazany w całości – w tym roku (2010), w telewizji „Puls”. Jest to już i tak sukces, którego niektóre seriale na razie nie osiągnęły.


„Highlander: The Series” sezon 1

Pierwszy sezon (oryginalnie ukazujący się od 2 października 1992 do 22 maja 1993) składał się z 22 odcinków. Głównymi bohaterami była przedstawiona już przeze mnie trójka: Duncan, Tessa i Richie Ryan.

Jestem Duncan MacLeod urodzony 400 lat temu w górach Szkocji.
Jestem Nieśmiertelny i nie jestem jedyny.
Przez stulecia czekaliśmy aż nadejdzie czas Zgromadzenia, gdy ścięcie głowy uderzeniem miecza uwolni Moc.
Ostatecznie może zostać tylko jeden.

~czołówka 1 sezonu serialu

Schemat serialu był prosty: w każdym odcinku przedstawiani byli nowi nieśmiertelni (przyjaciele lub wrogowie) MacLeoda oraz retrospekcje z czasów, kiedy spotkał ich poprzednio (niepoukładane chronologicznie i obejmujące różne kraje oraz czasy od XVII do XX wieku). Prawie w każdym odcinku Duncan zabijał któregoś z nich i mogliśmy obejrzeć piękny nowy Quickening. Niektóre opowieści były lepsze, inne gorsze – jak to w serialu, w którym jest wielu scenarzystów tworzących różne odcinki.

W pierwszym sezonie na uwagę zasługują (poza omówionym pilotem) jeszcze dwa odcinki, w których dochodzą ważne dla serialu nowe postacie.

W zatytułowanym „The Lady and the Tiger” („Dama i Tygrys”; epizod 18), poznajemy piękną Amandę – nieśmiertelną, którą bardzo wiele łączy z Duncanem i wpadając na siebie co jakiś czas zawsze odnawiają znajomość, przeważnie w łóżku (Duncan wiedzie życie zdecydowanie mniej ascetyczne niż jego starszy kuzyn Connor). Amanda żyje znacznie dłużej od Duncana (ma ponad tysiąc lat) i przez ten czas była najczęściej oszustką, złodziejką i bardzo utalentowaną włamywaczką. Tym razem „wpadają” na siebie po 65 latach w Paryżu i tym razem Duncan nie jest sam… Ciągle jeszcze jest z nim Tessa. To zmienia trochę ich relacje – tym razem… Amanda jednak jeszcze wielokrotnie pojawi się w kolejnych sezonach serialu.

W ostatnim w pierwszym sezonie odcinku zatytułowanym „The Hunters” („Łowcy”, epizod 22), poznajemy dwóch nieśmiertelnych (pojawiających się jeszcze wielokrotnie), bliskich przyjaciół Duncana: Hugh Fitzcarna i Dariusa. Tym razem scenarzysta odcinka wpadł na coś zupełnie nowatorskiego: nieśmiertelni są zabijani przez jakąś tajną organizację, która zna ich sekret i wie, jak ich zabić. Jednym z zamordowanych jest spokojny i od wielu stuleci „ukrywający się” pod habitem mnicha przyjaciel Duncana – Darius. Jest to wielki szok dla wszystkich nieśmiertelnych, ponieważ ludzie łamią wszystkie zasady ich ograniczające – mordują bez pojedynku i również na poświęconej ziemi (Darius został napadnięty i zamordowany w kościele). Energia z jego bezgłowego ciała rozproszyła się, ponieważ ludzie nie byli w stanie jej przejąć. Wściekły po stracie przyjaciela Duncan jest bezsilny. Udaje mu się co prawda uratować przed „zgilotynowaniem” porwanego przez tajną organizację Fitzcarna, ale walka nie została jeszcze zakończona…


„Highlander: The Series” sezon 2

Drugi sezon wystartował 2 października 1993 i trwał do 28 maja 1994. Również miał 22 odcinki. Zmieniła się czołówka serialu. W pierwszym sezonie narratorem był Duncan – w drugim jest nim ktoś inny.

Jest nieśmiertelnym. Urodzony na wyżynach Szkocji, 400 lat temu.
Nie jest sam. Istnieją podobni do niego. Niektórzy dobrzy, niektórzy źli.
Przez wieki, walczył z siłami ciemności. Jego jedynym schronieniem była poświęcona ziemia.
Nie morze umrzeć. Chyba że odetniesz mu głowę i posiądziesz jego moc.
Na końcu, morze być tylko jeden. Oto Duncan MacLeod – Góral.

~czołówka 2 i 3 sezonu serialu

W pierwszym odcinku pod tytułem „The Wachers” („Obserwatorzy”) otrzymujemy dokończenie poprzedniego epizodu. Po znalezieniu zamordowanego Dariusa, Duncan znajduje w skrytce w kościele starą księgę, w której opisane są dzieje jednego z nieśmiertelnych. Na książce jest kod. Śledztwo, które przeprowadza MacLeod, wiedzie go z powrotem do USA, do antykwariatu prowadzonego przez Joe Dawsona (w tej roli Jim Byrnes). Od niego dowiaduje się prawdy o tajnej organizacji noszącej nazwę „The Watchers”, która istnieje już od wielu tysiącleci i ma za zadanie obserwowanie nieśmiertelnych, opisywanie ich życia oraz tego, czego dokonali. To właśnie jedna z ich kronik wpadła wiele lat temu w ręce Dariusa, a teraz Duncana. Dawson zaprzecza, aby „Obserwatorzy” mogli zabić jakiegoś nieśmiertelnego, ponieważ główne założenie istnienia tej organizacji opiera się na zakazie jakiegokolwiek włączania się w życie obserwowanych. Pokazuje również Duncanowi fragment elektronicznej kroniki z informacjami o Kurganie (czarny charakter pierwszego filmu „Highlander”), twierdząc, że Connor oddał wielką przysługę wszystkim pozbywając się go. Okazuje się, że Dawson nie wie jednak wszystkiego. Za atakami na nieśmiertelnych stoi jego szwagier – Horton, który stworzył odłam w organizacji „Obserwatorów”, zgromadził pod swoim przywództwem tych, którzy nie chcą czekać, aż „zostanie tylko jeden” i zdobędzie władzę nad światem. Według nich lepiej zabić wszystkich nieśmiertelnych i nie dopuścić, aby kiedykolwiek mogło mieć to miejsce. Śledząc Dawsona, Duncan dociera do Hortona. Po krótkiej walce Horton zostaje pokonany. Na prośbę Dawsona oraz córki Hortona, Duncan ulega i nie zabija pokonanego. Jednak gdy tylko się odwraca, Horton strzela mu kilkakrotnie w plecy z pistoletu. MacLeod ostatkiem sił przebija wroga mieczem i umiera… Po tym jak „ożywa”, nie znajduje nikogo w pobliżu, nie ma również żadnego śladu po kartotece „Obserwatorów”. Pliki poświęcone Kurganie zostały skasowane…

Joe Dawson to bardzo ważna postać dla serialu. Od tego odcinka stanie się jego nieodłącznym elementem, w miarę upływu czasu będziemy również zdobywać coraz większą wiedzę o „Obserwatorach”. To właśnie Joe jest narratorem czołówki serialu opowiadającej o Duncanie. Jest jego „Obserwatorem” („Cieniem”) już od piętnastu lat. Wierzy, że Duncan MacLeod jest tym, który może i powinien zostać „ostatnim”.

Sezon drugi nie różni się zasadniczo od sezonu pierwszego. Powiela ten sam schemat. W każdym odcinku są nowi wrogowie i przyjaciele. W każdym odcinku któryś nieśmiertelny ginie i w każdym mamy retrospekcje z zamierzchłych czasów. Kilka odcinków jest jednak na tyle ważnych, że należy o nich wspomnieć.

W odcinku trzecim („Turnabout” – „Kapsuła”) poznajemy kolejną postać, która pozostanie z nami na dłużej – Charliego DeSalvo (w tej roli Philip Akin), właściciela podupadającej sali do ćwiczeń. Duncan i Richie trafiają tam szukając miejsca do ćwiczeń. W odcinku tym wraca również Joe Dawson, zwracając się do MacLeoda z prośbą o zabicie jednego z nieśmiertelnych, który morduje niewinne osoby. Po raz kolejny Dawson łamie przysięgę „nie włączania się w życie nieśmiertelnych” i przekazuje część kroniki Duncanowi, aby mógł łatwiej namierzyć wskazany cel. Duncan MacLeod ma dość szczególne poczucie sprawiedliwości. Zabija tylko „złych” nieśmiertelnych. Tych, którzy kogoś skrzywdzili albo bez powodu dopuścili się zabójstw śmiertelnych. Sam ocenia, kto jest dobry, a kto zły i sam wykonuje wyroki. Wierzy, że jest nieomylny i jedynie jego „sprawiedliwość” jest słuszna. Dawson wie o tym i wykorzystuje to, jeśli tylko któryś z nieśmiertelnych zagraża innym ludziom. W tym odcinku jest to ukazane w dość szczególny sposób, ponieważ szukanym mordercą jest przyjaciel Duncana – Michael, który ma rozdwojenie jaźni i w chwili, kiedy jego druga osobowość (Quenten Barnes) przejmuje kontrolę, staje się maniakalnym mordercą. Jest to również pierwszy raz, kiedy dowiadujemy się, że nieśmiertelni są podatni na choroby psychiczne.

Ważny dla zrozumienia serii jest również czwarty odcinek („The Darkness” – „Ciemność”). Kolejny „Obserwator” obcina głowy nieśmiertelnym. Ten ma jednak dość ciekawą taktykę: porywa kobietę swojej ofiary, po czym zwabia nieśmiertelnego do wybranego przez siebie domu i wprowadza do pomieszczenia całkowicie pozbawionego dostępu światła z zewnątrz. Tam gasi światło i samemu korzystając z noktowizora – bezkarnie zabija ofiarę. Kolejną, niepodejrzewającą niczego ofiarą, ma być Duncan. Tymczasem MacLeod po tylu latach postanawia poprosić Tessę o rękę (nigdy jeszcze nie był żonaty, jak twierdzi). Trwają przygotowania do ślubu, kiedy Tessa zostaje porwana… Oczywiście Duncan radzi sobie z przeciwnikiem i oswobadza narzeczoną. Do ślubu jednak nie dochodzi, ponieważ na koniec tego odcinka – w wyniku ulicznego rabunku – Tessa oraz Richie Ryan zostają zabici… Jeśli jednak chodzi o Richiego, to niedługo potem ożywa. Duncan wiedział, że Ryan jest nieśmiertelny i dlatego wziął go na „wychowanie”. Teraz zostaje jego mistrzem i przygotowuje do dalszego życia. Natomiast śmierć Tessy kończy w życiu MacLeoda kolejny okres żywota. Nie chce mieszkać dalej w miejscu, gdzie spędził z nią tyle dobrych chwil i gdzie wszystko mu ją przypomina. Kupuje od Charliego salę do ćwiczeń i urządza na piętrze mieszkanie. Już do końca serii (poza zacumowaną w Paryżu barką) będzie to jego główne miejsce zamieszkania. Od tego momentu Charlie staje się jednym z głównych bohaterów serii i bierze udział w wielu odcinkach.

Tytuł odcinka siódmego – „The Return of the Amanda” („Powrót Amandy”) zdradza wszystko. Amanda wraca do życia Duncana i tym razem nie ma już Tessy… Od tej pory bohaterka ta będzie pojawiać się co kilka-, kilkanaście odcinków.

W odcinkach czternastym i piętnastym – zatytułowanych „Unholy Alliance (Part 1 i Part 2)” („Szatańskie przymierze”) – możemy oglądać powrót kolejnej ważnej postaci, a mianowicie Hortona. Jak zwykle knuje on coś niedobrego. W końcowej scenie drugiego z epizodów, Joe Dawson strzela do Hortona, który wypada z łodzi do rzeki. Domyślamy się jednak, że tym razem również nie zginął.

Odcinki kończące serię (epizody 21 i 22) zatytułowane „Counterfeit (Part 1 i Part 2)” („Mistyfikacja”), również należą do Hortona. Tym razem wymyśla on iście diabelski plan. Porywa z więziennego konwoju przewożoną kryminalistkę i robi jej operację plastyczną, aby upodobnić do zmarłej Tessy. Duncan, zauroczony tym, że spotkał kobietę tak podobną do swojej zmarłej narzeczonej, daje się prowadzić, jak zaplanował Horton. Aż do momentu, kiedy po spędzeniu nocy z Lisą (takie imię podała kobieta), zauważa u niej blizny po operacji plastycznej. Ostrzeżony w ten sposób, nie wpada w zastawioną pułapkę, w wyniku czego na cmentarzu, gdzie miał stracić głowę – zginęła Lisa, zastrzelona przez Hortona oraz sam Horton, którego (już ostatecznie) zabił nożem Duncan. I tak skończyła się seria druga…


„Highlander: The Series” sezon 3

Trzeci sezon pokazywany był od 1 października 1994 do 3 czerwca 1995, również miał 22 odcinki.

Warto wspomnieć o pierwszym odcinku, zatytułowanym „Samurai”, ponieważ odpowiada on na pytanie, skąd Duncan ma swój japoński miecz o białej rękojeści. Jak się okazuje, MacLeod dotarł do Japonii już w 1778 roku. Był rozbitkiem i nagle znalazł się na tym niegościnnym dla białych ludzi lądzie. Szogun kazał wszystkich barbarzyńców zabić. Człowiek, który uratował naszemu bohaterowi życie – Hideo Koto, został na krótki okres jego nowym mistrzem, jednak za sprzeciwienie się woli Szoguna musiał zapłacić życiem. Po jego śmierci Duncan odziedziczył jego miecz oraz złożył obietnicę, że ktokolwiek z potomków Hideo zwróci się do niego o pomoc, zawsze taką otrzyma. Teraz właśnie odnajduje go kobieta, która należy do tego rodu i ma problem ze swoim mężem, jak się okazuje – nieśmiertelnym. Duncan pamięta dane słowo i ofiarowanym mieczem „rozcina” to małżeństwo. Ciekawe w tym odcinku jest ukazanie zderzenia się dwóch światów – „barbarzyńskiego” zachodu i „cywilizowanego” wschodu, a co za tym idzie tak różnych zwyczajów i przyzwyczajeń (podobną sytuację mogliśmy już oglądać w serialu „Szogun”, tutaj mamy to jednak w znacznie mniejszej dawce, ale również znakomicie przedstawione).

W odcinku czwartym – „The Revolitionary” (Rewolucjonista) – można zauważyć w czołówce kolejną osobę – Lisę Howard. Gra ona dość małą rolę, dr Anny Lindsey, chirurga w jednym ze szpitali. Dlaczego więc trafiła do czołówki serialu? Ponieważ już za kilka odcinków, na dłuższy czas zajmie miejsce u boku naszego bohatera.

W odcinku piątym – „The Cross of St. Antoine” („Krzyż Św. Antoniego”) – kolejny raz powraca piękna Amanda (będzie odtąd jeszcze częstszym gościem niż przedtem).

W odcinku siódmym – „The Lamb” („Jagnię”) – poznajemy Kenny’ego. To dosyć niezwykła postać, ale zdecydowanie nie budzi sympatii. Kenny stracił życie jako chłopiec, kilkaset lat temu. Jak wiec mógł przeżyć, nie umiejąc walczyć i nie mogąc stanąć w pojedynku przeciwko dorosłym przeciwnikom? Wykorzystał do walki jedyne walory, jakimi dysponował – swój niewinny wygląd. Chłopiec, który wygląda na 10-12 lat, zagubiony, ścigany przez innych nieśmiertelnych, dość łatwo budzi litość i chęć ochrony przez innych. Kenny (dawniej Kenneth) wykorzystuje to od wielu lat. Strzeżony przez innych nieśmiertelnych, zbliża się do nich. Jak jednak tylko nadarzy się okazja – ścina im głowę, przeważnie ich mieczem i… szuka kolejnego łatwowiernego. Żyje w ten sposób już ponad osiemset lat – wierny tylko jednemu prawu: „Pozostać może tylko jeden”.

Tym razem Kenny – w momencie, kiedy jest ścigany przez innego nieśmiertelnego – trafia na MacLeoda i Richiego. Opowiada im zmyśloną bajkę, że jego rodzice zginęli wypadku, a on nie wie, w jaki sposób przeżył i dlaczego jest ścigany przez jakiegoś złego człowieka. Oczywiście nasi bohaterowie natychmiast ofiarowują mu pomoc. Duncan sprowadza go do swojego mieszkania (nad salą ćwiczeń) i chłopiec zamieszkuje z nim i z Anną. Najpierw próbuje zabić ją (przejeżdżając na parkingu samochodem), później zabiera się za Richiego (chce mu ściąć głowę, jak tylko ma ku temu okazję). Nic z tego nie wychodzi, za to Duncan dowiaduje się o nim prawdy. Kenny prowadzi go więc w pułapkę, gdzie nie wiele brakuje, a osiągnąłby swój cel i zabił dużo silniejszego przeciwnika. MacLeod uchodzi z życiem, a Kenny ucieka…

ciekawym nieśmiertelnym – Johnem Garrickem. Dawny przyjaciel Duncana, a teraz – jak się okazuje – wróg (o czym sam MacLeod nie wie), dzięki niezwykłej sile swojego umysłu zsyła na naszego bohatera obrazy atakującej go zakapturzonej postaci z mieczem. Najpierw w snach, później na jawie. Strategia jest prosta. Garrick chce przekonać Duncana, że nie należy walczyć z przywidzeniami (podczas jednej walki z wizją dziwnej postaci MacLeod prawie zabił Richiego), tylko poddać się im, dzięki czemu po zajęciu miejsca widmowej postaci, mógłby bezkarnie ściąć głowę nic nie podejrzewającemu nieśmiertelnemu. Ciekawa taktyka nie wypala, w ostatniej chwili nasz bohater rozpoznaje Garricka i mimo osłabienia lekami wygrywa pojedynek.

Odcinki 14-16 – zatytułowane „Song of the Executioner”, „Star-Crossed” i “Methos” – stanowią pewną całość. Mianowicie poznajemy głównego w tym sezonie najgroźniejszego przeciwnika naszego nieśmiertelnego – Kalas’a. Duncan poznał go w 1658 roku, kiedy szukając przyjaciela, trafił do klasztoru, jak się okazało schronienia dla nieśmiertelnych. Poznał tam brata Kalas’a, który posiadał nie tylko bardzo piękny głos, ale również w sposób niedościgły umiał „kopiować” stare księgi. Miał jednak również pewną wadę, a mianowicie skrycie przed wszystkimi mordował „nieśmiertelnych gości” klasztoru, gdy tylko ci opuścili jego opiekuńcze mury. Proceder ten przerwał właśnie Duncan, który to odkrył. Z tego powodu Kalas został wydalony z miejsca, które kochał i gdzie spędził tak wiele lat. Stracił również głos, o co też obwinia MacLeoda (na razie nie jest jednak wyjaśnione, w jaki sposób stracił głos). Odcinek czternasty kończy się walką Duncana i Kalasa w gmachu opery, gdzie zostaje zwabiona również Anna Lindsey. Pojedynek pozostaje nierozstrzygnięty, MacLeod spada z górnego balkonu opery wprost na stojące poniżej rzędy foteli i na oczach dr Lindsey umiera. Ponieważ nadal zagraża mu Kalas, postanawia na razie nie wyjawiać kobiecie prawdy o tym kim jest i że nadal żyje. Przenosi się do Paryża (odcinek 15), gdzie spotyka się z przyjacielem – Hugh Fitzcairnem. Ponieważ Kalas postanowił zniszczyć wszystko i wszystkich, którzy coś znaczą dla MacLeoda, kolejnym jego celem jest Hugh. Zabija go w pojedynku. Hugh Fitzcairn nie jest jednak postacią, która po śmierci zniknie z tej serii. Pojawi się jeszcze wielokrotnie, w retrospekcjach a nawet pod koniec serii poświęcone mu będą całe odcinki.

W kolejnym odcinku Kalas wpada na ślad „Obserwatorów”. Łapiąc „swój cień” (czyli śledzącego go „Obserwatora”), przy pomocy tortur dowiaduje się wszystkiego na ich temat. Postanawia więc po kolei ich eliminować, zdobywając coraz więcej informacji. W ten sposób zabija Donalda Saltzera, dosyć wysoko w hierarchii postawionego „Obserwatora” i dowiaduje się o najstarszym żyjącym nieśmiertelnym, który ma już ponad pięć tysięcy lat – Methosie. Wszystkie poczynania Kalasa śledzi również Duncan, któremu udaje się przed nim dotrzeć do „Obserwatora” tworzącego kronikę Methosa – Adama Piersona (rewelacyjnie zagranego przez Petera Wingfielda). Jak się okazuje, pod postacią Adama Piersona ukrywa się sam Methos. Mając dostęp do danych „Obserwatorów” łatwiej jest mu unikać innych nieśmiertelnych i już od dłuższego czasu udawało mu się odsunąć na bok i unikać niepotrzebnej walki. Kalas również go odnajduje. Methos nie jest w stanie z nim wygrać, jednak udaje mu się uciec. Ponieważ nie chce dopuścić, aby to Kalas zabrał całą jego energię i przez to stał się jeszcze silniejszy, atakuje Duncana, ponieważ woli ją przekazać właśnie jemu. Methos jest pragmatykiem, życie przez ponad pięć tysięcy lat nauczyło go, że cel jest ważniejszy od środków oraz wyzbyło z wszelkich emocji i uczuć. MacLeod jest od niego lepszy i szybko wygrywa pojedynek, decyduje się jednak nie ścinać głowy świeżo poznanemu przyjacielowi. „Najstarszy” nieśmiertelny stanie się odtąd jedną z głównych postaci serialu i najwięcej do niego wnoszących. W odcinku ukazana zostaje retrospekcja, dzięki której dowiadujemy się, w jaki sposób w 1920 roku MacLeod przeciął Kalasowi gardło, przez co ten stracił głos. Pod koniec odcinka Kalas spotyka się w końcu z MacLeodem i zaczynają pojedynek, który zaraz przerywa policja, wezwana przez Adama Piersona. Kalas, oskarżony przez Adama/Methosa o zabicie człowieka, trafia do więzienia. Groźba z jego strony została chwilowo odsunięta.

W kolejnym odcinku warte odnotowania są dwie rzeczy: Richie, który zaczął we Francji startować w wyścigach motocyklowych, traci życie i od tego momentu jest „spalony” w tym kraju oraz to, że Joe wyjaśnia Annie prawdę o Duncanie i o tym, że ten nadal żyje. Kolejne dwa odcinki (18 i 19) to przygody Duncana, Anny i Richiego w Paryżu, gdzie MacLeoda nękają kolejni nieprzyjaźni nieśmiertelni. Po tych wydarzeniach Anna zdaje sobie sprawę, że życie w ciągłym zagrożeniu, jakie ją czeka przy boku naszego bohatera, nie jest tym, o czym marzy i wraca do Stanów Zjednoczonych. Richie również wynosi się chwilowo z Francji.

Ostatnie dwa odcinki tego sezonu – zatytułowane „Final Part 1 i 2” – przynoszą rozstrzygniecie kwestii zagrożenia ze strony Kalasa. Mógłby on siedzieć dalej w więzieniu, gdyby nie „genialny” plan uwolnienia go i zabicia później, wymyślony przez… Amandę. Tak oto nieśmiertelna uwalnia Kalasa, ale nie udaje jej się dalsza część planu i największy wróg Duncana pozostaje na wolności. Amanda udaje się więc do MacLeoda (którego barka zacumowana jest naprzeciwko katedry Notre Dame) i przy wspaniałej kolacji wyjaśnia szczegóły jej „olśniewającego”, acz nieudanego planu. Wkrótce do naszego bohatera przyjeżdżają również Joe Dawson i Adam Pierson (Methos), przynosząc złe wieści. Wdowa po Donaldzie Saltzerze (zabitym przez Kalasa) – Christiene, znalazła przechowywaną przez męża elektroniczną wersję kroniki nieśmiertelnych i postanowiła ją upublicznić. Miała już nawet umówione spotkanie z redaktorem z „Tribune”. Sama rozmowa z nią (Adama i Joe), aby tego nie robiła – nic nie daje. Dawson postanawia ją zabić, ale w ostatniej kobietę zasłania Duncan, przyjmując przeznaczoną dla niej kulę. Nic już nie będzie takie same. Jutro cały świat może poznać prawdę o nieśmiertelnych i „Obserwatorach”. Ostatni odcinek rozpoczyna się sielankowo. Amanda i Duncan świętują ostatni dzień przed wyjawieniem światu prawdy o nieśmiertelnych, jako turyści na wieży Eiffla. Tymczasem podczas spotkania Christiene z redaktorem „Tribune” zjawia się Kalas. Zabija obecne osoby i kradnie dysk z kroniką. Przedstawia Duncanowi ultimatum: jeśli MacLeod poświęci swoje życie, tajemnica pozostanie niewyjawiona, jeśli natomiast zabije Kalasa cała wiedza z archiwum trafi do wszystkich agencji na świecie. Dzięki jednemu z „Obserwatorów”, nasi przyjaciele dowiadują się, gdzie Kalas ukrył komputer z archiwum, nie chcą jednak się tam włamać, aby nie uruchomić automatycznej wysyłki danych. MacLeod wyznacza więc spotkanie z wrogiem na szczycie wieży Eiffla. Duncan żegna się z przyjaciółmi (Joe, Amandą i Adamem), którzy zostają czekając na wynik pojedynku u podnóża wieży. Finałowy odcinek trzeciego sezonu wieńczy piękne „starcie” MacLeoda i Kalasa na szczycie wieży oraz również piękny Quickening po tym, jak Duncan ścina przeciwnikowi głowę. Wyładowania energii w połączeniu z żelazną wieżą, która – jak zostaje powiedziane – jest „największym piorunochronem świata”, niszczą wszystkie okoliczne urządzenia mechaniczne, w tym tajne archiwum ukryte przez Kalasa obok wieży. Nieśmiertelni są bezpieczni. Nasi przyjaciele opijają zwycięstwo, a Amanda zostaje u Duncana na noc. Tak kończy się najlepszy do tej pory sezon trzeci.

Mógłby to już być prawdziwy finał serialu „Highlander”, gdyby nie to, że miał on coraz lepsze notowania. Z związku z tym, bez żadnego opóźnienia, 1 października 1995 rozpoczął się sezon czwarty, który (moim zdaniem) przebił znacznie poprzednie trzy sezony i był najlepszy z wszystkich sześciu. W różnych źródłach można napotkać różną ilość odcinków tego sezonu. Według jednych dwa kolejne sezony miały po 20 odcinków, według innych – i w ten sposób prezentowały to niektóre telewizje (oraz wydanie DVD) – sezon czwarty miał tak, jak poprzednie, 22 odcinki, a sezon piąty tylko 18. Skłaniam się ku tej pierwszej hipotezie, ponieważ potwierdzają to daty powstania odcinków – od 1 października 1995 do 26 maja 1996 roku powstało właśnie 20 odcinków.


„Highlander: The Series” sezon 4

Nowy sezon wystartował z nową czołówką:

Oto Duncan MacLeod. Góral.
Urodzony w 1592 roku w górach Szkocji, wciąż żyje… Jest nieśmiertelny.
Przez 400 lat był wojownikiem, kochankiem, wędrowcem. Nieustannie walczy z innymi nieśmiertelnymi na śmierć i życie.
Zwycięzca pozbawia pokonanego głowy. I wraz z tym przejmuje jego moc.
Ja jestem Obserwatorem, członkiem tajnego stowarzyszenia ludzi, którzy obserwują i notują, lecz nigdy nie ingerują.
My znamy prawdę o Nieśmiertelnych. Na koniec może zostać tylko jeden!
Może to będzie Duncan MacLeod, Góral

~czołówka 4, 5 i 6 sezonu serialu

Otwarcie nowego sezonu to jeden z moich ulubionych odcinków zatytułowany „Homeland” („Ojczyzna”). Opowiada on o powrocie Duncana do „korzeni”, do wioski, w której się wychował w Szkocji. Piękne górzyste krajobrazy dopełnia nastrojowa ballada „Bonny Portmore”, śpiewana przez Loreenę McKennitt (którą już słyszeliśmy w „Highlander III”; pod podanym linkiem znajdują się jednak fragmenty z tego odcinka).

Odcinek rozpoczyna się od tego, że Duncan w Paryżu u handlarza sztuką odnajduje celtycką bransoletę. Była ona własnością Brendy Campbell, jego ukochanej z czasów, kiedy jeszcze nie był nieśmiertelnym i z którą została pochowana. Aby dowiedzieć się, skąd bransoleta znalazła się we Francji, Duncan wyrusza do domu – do Glen Finnan. Po 250 latach wraca w rodzinne stronny. W Szkocji odnajduje go Joe Dawson. Jako jego „Obserwator” musi przebywać tam, gdzie śledzony przez niego nieśmiertelny, ale skoro są przyjaciółmi nie musi się przed nim ukrywać. W tym odcinku przenikają się dwie opowieści: historia miłosna Duncana i Brendy oraz historia jego walki z wikingiem Kanwulfem. Tego ostatniego Duncan poznał w 1624 roku, jeszcze przed spotkaniem Connora i dowiedzeniu się kim jest. Banda z wikingiem na czele napadła na jego rodzinną wioskę i zabiła ojca. Nad jego zwłokami Duncan poprzysiągł go pomścić. Znalazł Kanwulfa i z odrobiną szczęścia go pokonał, nie wiedział jednak, że aby go ostatecznie zabić musi ściąć jego głowę. Po skończonym pojedynku zostawił go z przebitym mieczem sercem i zabrał jego topór. Teraz Kanwulf wrócił i wynajął ludzi do rozkopywania w nocy grobów w poszukiwaniu swojego topora. Ukrywa się pod postacią ojca Lairda – księdza, którego spotkał na drodze do miasta i zabił, aby zająć jego miejsce. Po ponad 350 latach przeciwnicy stają ponownie naprzeciwko siebie. Tym razem Duncan ostatecznie mści swojego przybranego ojca… W odcinku pojawia się miejscowa dziewczyna – Rachel, również z klanu MacLeod. Jest ona bardzo przywiązana do swoich przodków i ich dziedzictwa. Początkowo Duncan – jako „obcy” – budzi jej niechęć, ostatecznie jednak dzieczyna zmienia swoje nastawienie do niego i wierzy, że to ten sam Duncan MacLeod, który – jak podają legendy – „wstał z martwych, aby pomścić swojego ojca i pokonać Kanwulfa”. Rachel pojawi się jeszcze w tym sezonie, ale o tym później.

W odcinku drugim – „Brothers in Arms” („Towarzysze broni”) – wraca Charlie. Poluje na nieśmiertelnego – Corda, który jest odpowiedzialny za śmierć ukochanej kobiety (naturalnie nie wie, że jest on nieśmiertelny). Cord jest również człowiekiem, który uratował życie Joe Dawsona w Wietnamie. Duncan, stając pomiędzy zemstą swojego przyjaciela Charliego i Cordem, który jest przyjacielem Joe, popełnia błąd, darowując nieśmiertelnemu życie. Prowadzi to do śmierci Charliego i zerwania przyjaźni z Joe.

Na odcinek czwarty – „Leader of the Pack” („Przywódca sfory”) – warto zwrócić uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze Richie odnajduje mordercę Tess (i swojego), ale przekonuje się, że zemsta jest przereklamowana. Po drugie Duncan spotyka nieśmiertelnego Kanisa, który walczy w dość oryginalny sposób, a mianowicie napuszcza na swój cel wyhodowane przez siebie psy. Kanisa gra – młody wówczas – Justin Louis (teraz znany z roli płk. Everetta Younga w serialu „Stargate Universe”).

Odcinek szósty to powrót Kennego (Kennetha). Tym razem, ścigany przez innego nieśmiertelnego, wpada na Annę, która natychmiast dzwoni do Duncana. MacLeod najchętniej zabiłby, małego nieśmiertelnego na miejscu, ale w sprawę włącza się Amanda, która jest starą znajomą Kennetha. To właśnie ona w 1182 roku w Anglii znalazła chłopca po jego pierwszej śmierci. Od tamtej pory jednak się nie widzieli i bohaterka nie wiedziała, jak bardzo życie go zmieniło. Kiedy jednak Kenny wciąga ponownie MacLeoda w pułapkę i chce zabić – stawia „chłopcu” ultimatum: jeśli zabije Duncana, to wtedy ona zabije jego. To wystarcza. MacLeod jest uratowany, a Kenny ponownie znika (tym razem już nie wróci).

Wracając do Anny, to jej znajomość z Duncanem już się praktycznie skończyła (bohaterka znikła również z czołówki). Pożegnanie następuje w odcinku dwunastym – „The Blitz” („Nalot”) – w którym pani doktor rodzi dziecko w bardzo burzliwych okolicznościach (zostaje uwięziona ratując zasypane po wybuchu w budynku osoby). Duncan ratuje przyjaciółkę z opałów i jest przy porodzie, ale potem definitywnie żegna się z Anną, ofiarowując jej na własność swój nowy dom, który kupił i od kilku odcinków remontował.

Odcinek trzynasty – „Something Wicked” („Coś złego”) – to pierwsza część najbardziej interesującej historii w całym serialu, którą jest „Dark Quickening”. W tym odcinku poznajemy Jima Colteca, szamana pochodzącego z dawno wymarłego ludu Hajoka. Jim ma zadziwiającą moc, potrafi wyleczyć opętanych nienawiścią ludzi, wchłaniając całe zło. Pomógł kiedyś w ten sposób Duncanowi, kiedy przepełniła go nienawiść i furia, której nie mógł się pozbyć. Nastąpiło to po masakrze przez białych wioski Indian, w której żył jakiś czas razem z Indianką i jej dzieckiem. Coltec wchłonął wtedy całe zło MacLeoda. Szaman wierzył, że niczym mu to nie grozi i może przyjmować zło nie szkodząc sobie. W tym odcinku jednak okazuje się, że zrobił to o jeden raz za dużo. Zabijając „złego” nieśmiertelnego doznał tak zwanego Dark Quickening, po którym cała zła energia wszystkich zabitych nieśmiertelnych, jaka się w nim znajdowała, uzyskała nad nim kontrolę. Coltec zabija nieśmiertelnych i zwykłych ludzi. Jest jak zwierzę. Próbuje również zabić Jimiego i Duncana. Różne złe osobowości – które niegdyś pochłonął – po kolei przejmują nad nim kontrolę. Duncan próbuje uratować przyjaciela, ale bez żadnego rezultatu. W końcu pozostaje tylko jedno – pojedynek. Istnieje jednak ryzyko, że jeśli MacLeod zwycięży, cała zła energia przejdzie na niego. Podejmuje jednak to wyzwanie. Zabija Colteca i… „przechodzi na ciemną stronę”. Pije, bije kobiety (te, które nie chcą, aby im się narzucał), bije Dawsona i próbuje zabić Richiego. Jego podopieczny nie ma z nim szans, po krótkim pojedynku w ich „sali ćwiczeń” Duncan przymierza się do ścięcia mu głowy… W ostatniej chwili młodego nieśmiertelnego ratuje Joe Dawson, opróżniając w Duncana cały magazynek ze swojego pistoletu. Wykorzystaując, że ten jeszcze nie odżył, wiąże MacLeoda i przygotowuje się do ścięcia mu głowy. Nie jest jednak jeszcze gotowy stracić przyjaciela. Odchodzi. Duncan uwalnia się, a później okrętuje na pierwszy statek w porcie i opuszcza Stany…

Zobaczyć czarną stronę duszy MacLeoda po tylu odcinkach to niezwykłe doświadczenie. Aktor (Adrian Paul) bardzo sugestywnie przedstawia „wściekłego” Duncana. Widać, że taka odmiana bardzo go cieszy i daje mu możliwość pokazania widzom innej strony swojego aktorstwa.

W odcinku czternastym – „Deliverance” („Wybawienie”) – poznajemy kontynuację przygód „złego MacLeoda”. Duncan dopływa do Francji (jaka niespodzianka!). Po odbytym rejsie ma na statku samych wrogów. Największym jest kapitan, który za poczynione przez niego szkody, zatrzymuje jego żołd. MacLeod postanawia się zemścić. Kiedy kapitan opuszcza statek, napada na niego i bije do nieprzytomności. Sprawdza w dokumentach, gdzie ten mieszka i idzie do oczekującej kapitana młodej żony. Przedstawia się jako jego przyjaciel, po czym okłamując ją, że kapitan w tej chwili spędza wieczór z kochanką, a jego przysłał, aby uśpić jej czujność – uwodzi ją. Nad ranem do domu dociera pobity kapitan i chwyta za karabin. Przed zastrzeleniem ratuje Duncana Methos, który śledził przyjaciela. „Stary” nieśmiertelny próbuje pomóc „młodemu”, ale do Duncana nic już nie dociera. Chce zabić Methosa i tylko to, że znajdują się na „poświęconej ziemi” go powstrzymuje. Wie jednak podświadomie, że potrzebuje pomocy. Zwraca się więc do starego przyjaciela, nieśmiertelnego Seana Burnsa – lekarza psychiatry, który już pomógł wielu. Niestety podczas spotkania „zło” przejmuje znowu kontrolę i Duncan ścina przyjacielowi głowę (obserwuje to wszystko bezsilny Methos). Coś się jednak po tym zmienia. „Dobro”, jakie było w energii przejętej podczas Quickeningu od Seana, zaczyna przebijać się przez wypełniającą go złość. Duncan zaczyna widzieć w przypadkowych przechodniach twarz Seana oraz Dariusa. Methosowi udaje się go przekonać, aby podjął próbę wyleczenia się. Zabiera go w bardzo stare, święte miejsce, gdzie znajduje się podziemne jeziorko z niezwykła leczniczą wodą. Wręcza mu również miecz jego ojca zabrany z Glen Finnan. Tak uzbrojony MacLeod zanurza się w cudownej wodzie. Stacza tam we własnych myślach pojedynek ze swoim złym „ja” i… zwycięża. Methos zabiera go na barkę, gdzie okazuje się, że oprócz miecza przywiózł z Glen Finnan również Rachel MacLeod, która zostaje z Duncanem na jakiś czas… czyli na cały następny odcinek.

Ostatni odcinek – dwudziesty – to „Judgment Day” („Dzień sądu”). Opowiada o sądzie, jaki „Rada Obserwatorów” postanowiła urządzić Joe Dawsonowi za zdradzenie przysięgi i ich ideałów – nie mieszania się w życie nieśmiertelnych, co w ich mniemaniu jest przyczyną coraz bardziej rosnącej śmiertelności w szeregach bractwa. Przyjaciele (Duncan, Amanda i Methos) próbują go ratować, jednak wszystko na nic. Dawson zostaje skazany karę śmierci. Na miejscu egzekucji zjawia się „Rada Obserwatorów” z całego świata. Joe jest znaną postacią i ma zostać przykładnie ukarany. Pojawia się tam jednak jeszcze ktoś inny. Nieśmiertelny z karabinem maszynowym, który bezkarnie likwiduje, wszystkich głównodowodzących „Obserwatorów”. Zabija wszystkich… Duncan zjawia się tam po nim i znajduje Joe bardzo ciężko rannego…


„Highlander: The Series” sezon 5

Przedostatni sezon piąty, który rozpoczął się 28 września 1996 roku i trwał do 24 maja 1994 miał – tak jak poprzedni – tylko 20 odcinków. Odcinek pierwszy – zatytułowany „One Minute to Midnight” („Za minutę północ”) – kontynuował wątki rozpoczęte w „Dniu Sądu”. Za śmierć całej „Rady Obserwatorów” wszyscy obwiniają MacLeoda, ponieważ wszystko zbiegło się z tajemniczym zniknięciem Joe. Zaczyna się polowanie na Duncana przez pozostałych przy życiu „Obserwatorów”. Tymczasem nasz bohater próbuje wyjaśnić, kto stoi za zabójstwami członków tajnego ugrupowania. Dawsona ukrył w piwnicy pod antykwariatem, gdzie zajmuje się nim Methos (kiedyś był lekarzem). W końcu udaje mu się spotkać „mordercę”. Okazuje się nim być jego stary przyjaciel Jacob, którego poznał w 1847 roku. Duncan przemierzał wtedy Europę razem z cygańskim taborem. Oprócz niego było tam dwoje innych nieśmiertelnych: właśnie Jacob i jego dziewczyna Irena. To z powodu jej śmierci nieśmiertelny rozpoczął wojnę z „Obserwatorami”. Irena została zamordowana w 1992 roku przez Hortona. Korzystając z zamieszania, jakie zrobił Quickening po obcięciu jej głowy, Jacob uciekł, ale poprzysiągł tajnemu bractwu zemstę. Tak naprawdę skrzywdzili go odszczepieńcy „Obserwatorów”, ale on nie zdając sobie z tego sprawy, postanowił zniszczyć ich wszystkich. Duncan próbuje go przekonać, że nie wszyscy są tacy, jak Horton. Dlatego umawia go na spotkanie z Dawsonem, któremu bezgranicznie ufa. Jacob spotyka się z Joe, ale wpada w pułapkę zastawioną przez „Obserwatorów”. Jak wychodzi na jaw, Dawson zawarł z nimi układ i wydał im mordercę w zamian za życie swoje i Duncana. W ten sposób Jacob trafia do głównej siedziby, gdzie mimo interwencji MacLeoda – traci głowę. Duncan postanawia zabić nowego przywódcę „Obserwatorów”. Początek wojny pomiędzy nieśmiertelnymi i tajnym bractwem wisi na włosku. Mimo potrojonej straży nieśmiertelny bardzo łatwo włamuje się do siedziby „Obserwatorów”, jednak za namową Joe Dawsona w ostatniej chwili zmienia zdanie i darowuje przywódcy życie. Wojna zażegnana, ale przyjaźń Duncana i Dawsona przechodzi ciężkie chwile.

W odcinku drugim – zatytułowanym „Prophecy” („Proroctwo”) – poznajemy zupełnie nieznane do tej pory fragmenty z życia głównego bohatera. Dzieje się tak przy udziale dwójki nowych nieśmiertelnych: Rolanda Kantosa i Cassandry. Kantos był uczniem Cassandry (bardzo starej nieśmiertelnej), która nauczyła go wielu „sztuczek”, między innymi siły sugestii, dzięki czemu używając swojego głosu może on zmusić ludzi do zrobienia tego, czego sobie tylko zażyczy (nie wchodząc w szczegóły, podobną siłą dysponowali Rycerze Jedi w „Gwiezdnych Wojnach”). Bardzo skuteczna broń również w walce z nieśmiertelnymi, którzy nie byli szkoleni w odpieraniu ataków mentalnych. Tymczasem Duncan – po wydarzeniach z pierwszego odcinka – wraca do Stanów. Sala ćwiczeń jest opustoszała. Nie ma w niej Richiego, który po wydarzeniach z „Dark Quickening” już do niej nie wrócił. MacLeod w swoim mieszkaniu na górze wyczuwa jednak jakiegoś nieśmiertelnego. To właśnie Cassandra, która przybyła do niego, ponieważ potrzebuje jego pomocy. Tym razem cofamy się w retrospekcji aż do 1606 roku – do czasów, kiedy 13-letni Duncan mieszkał w Szkocji, w Glen Finnan ze swoim klanem. Ponieważ klan znajdował coraz nowsze ofiary ataków jakiegoś niezwykle śmiałego wilka, postanowiono wyruszyć na polowanie. Mały Duncan chciał również wyruszyć, jednak ojciec surowo mu tego zabronił. Z tego powodu chłopiec wraz ze swoim kuzynem Robertem wybrali się samotnie na polowanie. Chłopcy – zwodzeni przez białego wilka – oddalali się coraz bardziej w głąb lasu. Robert stchórzył i zawrócił, a Duncan trafił do tajemniczego miejsca, gdzie według legendy mieszkała w swojej małej chatce stara wiedźma. Wtedy pierwszy raz spotkał nieśmiertelną Cassandrę. To ona była uznawana przez miejscowych za wiedźmę. Cassandra wyjawiła mu wtedy, że istnieje proroctwo, które mówi o nim – o dziecku znalezionym w czasie przesilenia zimowego, które pozna i światło i ciemność, a następnie stanie do walki o ocalenie świata. Stara nieśmiertelna wierzyła, że przepowiednia mówi o Duncanie. Zwabiła go do swojej chaty, ponieważ w tej samej chwili w wiosce poszukiwał go – aby wykorzystać do swoich celów – Roland. Mały MacLeod był zafascynowany piękną nieśmiertelną. Spędził w jej chatce całą noc, która później myliła mu się ze snem. Wracając jednak do czasów obecnych – Kantos, ścigając Cassandrę, znajduje ją z Duncanem. MacLeod staje do walki na szczycie urwiska, ale nie ma szans z panującym nad nim mentalnie nieśmiertelnym. Ostatkiem sił ratuje się skokiem z urwiska. Na dole znajduje go Cassandra i oboje uciekają przed jej uczniem. Kantos nie znajduje Duncana w jego mieszkaniu, więc siłą swego głosu zmusza policjantów, aby znaleźli Szkota i przyprowadzili do niego. Tymczasem Cassandra siłą swego umysłu zsyła na Duncana wizję – przenosi go do swojej chatki w czasie, gdy przebywał tam w wieku trzynastu lat. Dzięki temu ma możliwość porozmawiać ze swoim młodszym „ja”. Tymczasem pojawia się przysłana przez Kantosa policja i zamyka go w pustym magazynie. Czeka go tam pojedynek, którego nie może wygrać. Duncan ponownie zapada w trans i przychodzi do niego jego 13-letnie wyobrażenie. Zwierza się mu, że nie wie, jak pokonać Kantosa. W odpowiedzi słyszy logiczną uwagę, że „skoro nie chce czegoś słyszeć, to powinien zatkać uszy”. Duncan wykorzystuje więc wosk ze świecy i nie słysząc obezwładniającego głosu Rolanda, łatwo go pokonuje. Po skończonej walce Cassandra dziękuje swojemu bohaterowi zostając w jego mieszkaniu na noc…

Odcinek trzeci – „The End of Innocence” („Koniec niewinności”) – wprowadza ponownie do serialu dawno niewidzianego Richiego. Po zdradzie swojego mentora młody nieśmiertelny nie może dojść do siebie. Nękają go koszmary, w których Duncan przychodzi po jego głowę. Błędnie wszystko interpretując postanawia żyć zgodnie z maksymą: „Może zostać tylko jeden”. W przydrożnym barze natyka się na nieśmiertelnego – Cartera Wellana i wyzywa go na pojedynek. Duncan dobrze go wyszkolił. Richie dość łatwo zabija przeciwnika i przejmuje jego moc. Jak się okazuje, Carter miał jednak przyjaciela, z którym umówił się w tym barze. Jest to bardzo niebezpieczny nieśmiertelny, który przyjaźnił się z Wellanem już od stuleci – Haresh Clay. Clay postanawia zabić Richiego i wydaje się, że nic nie jest w stanie go zatrzymać. W pierwszym starciu młody nieśmiertelny traci swój miecz. Nie ma pieniędzy na kupno nowego (a Joe Dawson odmówił pożyczki). Jest stracony. Wtedy zjawia się Duncan z nowym mieczem i przyjacielską pomocą. Mając dawny zatarg z Hareshem, staje do pojedynku zamiast swojego ucznia i go wygrywa. Naprawia to nieco jego relacje z Richie’em i jednocześnie z Joe, który dostarczał mu cały czas przydatnych informacji o młodym uczniu.

Kolejne odcinki są zabawne, a niektóre nawet interesujące (w jednym pojawia się retrospekcja, w której Duncan jest spiskowcem mającym zabić Hitlera), z częstym udziałem Amandy i Methosa, ale tak naprawdę nie ma w nich nic specjalnego aż do… odcinka dwunastego, zatytułowanego „Comes a Horseman” („Przybywa jeździec”).

W tym odcinku zjawia się ponownie Cassandra, ścigająca nieśmiertelnego, którego Duncan zna pod imieniem Malvin Koren. Jak się okazuje, Koren nosił kiedyś imię Kronos i był jednym z czterech „Jeźdźców Apokalipsy”. Co ciekawe, Cassandra rozpoznaje również drugiego z jeźdźców w… Methosie. W tym odcinku mamy najbardziej odległą czasowo retrospekcję w całym serialu – przenosimy się w czasy epoki brązu. To właśnie wtedy Cassandra pierwszy raz utraciła życie, zabita przez Kronosa i została niewolnicą Methosa. Duncan i Joe Dawson nie chcą uwierzyć, że ich inteligentny i nieco cyniczny przyjaciel był kiedyś jednym ze wspomnianych czterech jeźdźców (ich imiona to: Wojna, Zaraza, Głód i Śmierć – proponuję w tym miejscu posłuchać tego utworu), którzy przez kilka stuleci terroryzowali cały świat urastając do miana legendy. Nie obchodziły ich bogactwa, mordowali dla samej przyjemności zabijania. Rozkoszowali się w zadawaniu cierpienia i niszczyli całe osady. Tymczasem Kronos znajduje Methosa i daje mu ultimatum: albo się do niego przyłączy, albo zginie. Stary nieśmiertelny kocha życie, nie ma wiec wyboru. Kronos karze mu również zabić Duncana. MacLeod nie może uwierzyć, że przyjaciel, którego – jak mu się wydawało – dobrze zna, mógł być jednym z jeźdźców, jednak zapytany o to, stary nieśmiertelny potwierdza ten fakt. Mimo że zrywa to ich przyjaźń, Methos nie jest gotowy zabić Szkota. Tymczasem w starej przepompowni Cassandra odnajduje schronienie Kronosa. Ich pojedynek przerywa zjawienie się MacLeoda. Duncan wyzywa Kronosa. W tym samym czasie Methos ogłusza Cassandrę i wrzuca ją do rzeki. Teraz pozostaje mu tylko ocalić życie MacLeoda. W tym celu podpala całą stację i przerywa pojedynek. Kronos nie jest z tego zadowolony. Aby uratować swe życie, Methos wyjawia mu, że wie, gdzie znajdują się dwaj pozostali jeszcze przy życiu jeźdźcy…

Odcinek trzynasty – „Revelation 6-8” („Objawienie 6-8”) – przynosi zakończenie opisywanej wyżej historii. Methos i Kronos odnajdują dwóch pozostałych jeźdźców (w lasach Ukrainy – Silasa, a w Rumunii w szpitalu dla umysłowo chorych Evana Caspariego – dawniej Caspiana). Duncan z Cassandrą wyruszają do Rumunii, ale się spóźniają. Na miejscu znajdują informację zostawioną przez Methosa. Kronos chce przywrócić dawny lęk przed „Jeźdźcami” na całym świecie – czterej „bracia” powrócili. W tym celu zdobył broń biologiczną, którą planuje wrzucić do miejskich wodociągów. Methos chce go powstrzymać, jednak ponieważ sam jest za słaby, potrzebuje do tego MacLeoda. Wyznacza Duncanowi spotkanie na „poświęconej ziemi”. W tym samym czasie pozostali „bracia” porywają z hotelu Cassandrę. Kiedy Duncan wraca, na ulicy czekają na niego Caspian i Silas. Duncan nie ma wyjścia – jak tylko zabije jednego przeciwnika, ten drugi – wykorzystując jego osłabienie po Quickeningu – obetnie mu głowę. Walczą jednak na moście. MacLeod wykorzystuje sytuację, zabija Caspiana i skacze z mostu do rzeki. Następnie odnajduje nowe schronienie „Jeźdźców” i wyzywa na pojedynek Kronosa. Na znak Kronosa, Silas wyrusza, aby ściąć głowę Cassandrze. Przeszkadza mu w tym jednak Methos. Dawni „bracia” stają do walki. W tym samym czasie toczą się oba pojedynki i w tym samym czasie się kończą. Wygrywają Duncan i Methos i tym samym mamy okazje obejrzeć pierwszy podwójny Quickening. Cassandra nie jest jednak w stanie wybaczyć Methosowi, zbyt długo pielęgnowała swoją nienawiść do niego. Chce go zabić, zanim ten odzyska siły. Jedynie na prośbę Duncana rezygnuje z tego.

W odcinku szesnastym – „The Stone of Scone” – ponownie spotykamy Hugh Fitzcairne’a. Cały odcinek dzieje się dawno temu, kiedy razem z Duncanem przeżywali najróżniejsze przygody.

W odcinku osiemnastym – „Forgive Us Our Trespasses” („Wybacz nam nasze grzechy”) – Duncan spotyka człowieka (nieśmiertelnego), który jest do niego bardzo podobny… i też wierzy, że tylko jego osąd ludzi jest prawidłowy, w związku z czym zabija „złych” nieśmiertelnych, którzy nie spełniają jego kryteriów dobra. Tym razem tym „złym” jest Duncan. Człowiek ten spotkał już wcześniej MacLeoda w czasie wojny w Szkocji i nie zostali wówczas przyjaciółmi. Teraz jednak chce go dopaść za zabicie Seana Burnsa. Duncan nie jest w stanie przekonać adwersarza, że to wypadek Dark Quickening itd. Dochodzi do pojedynku, który mimo moralnych problemów, jakie nasz bohater przechodzi – wygrywa. Darowuje przeciwnikowi życie. W konsekwencji to spotkanie zmienia jego punkt widzenia na dobro i zło. Od tej pory zaczyna widzieć w innych również odcienie szarości i nie osądza już tak pochopnie.

W ten sposób dotarliśmy do ostatniego odcinka tego sezonu – dwudziestego, zatytułowanego „Archangel” („Archanioł”). Przynosi on ostateczne wypełnienie proroctwa mówiącego o MacLeodzie jako obrońcy świata. Co tysiąc lat budzi się prastare zło i tylko jeden z nieśmiertelnych, który został do tego celu wybrany, jest w stanie mu się przeciwstawić. Jeśli przegra, zło – które każda kultura zna pod innym imieniem: Aryman, Set, Diabeł – wygra i przejmie świat. Historia rozpoczyna się od słów pewnego staruszka, który roztrzęsiony przerywa spokojny spacer Duncana i Richiego. Zwraca się on do MacLeoda ze słowami: „Zbliża się nowe tysiąclecie. On nadchodzi (…) Musisz go powstrzymać MacLeod. Tylko ty. Niech Bóg ci pomoże. Ty jesteś jedyny, który to potrafi”. W tej samej chwili Duncan dostrzega na szczycie pobliskich schodów postać w czerwonej mgle. To Horton. MacLeod rusza za nim. Po powrocie znajduje staruszka martwego. Od tej pory zaczynają nękać Duncana przywidzenia. Oprócz Hortona, widzi Kronosa i innych martwych wrogów. Stara się dowiedzieć, kim był nieznajomy staruszek. Okazuje się, że to profesor archeologii, który w czasie wykopalisk odkrył posąg Arymana, a na ścianie wśród innych napisów wyryte było nazwisko „MacLeod”. Duncan dociera do jego córki, która pokazuje mu zapiski profesora. Jak tylko od niej wychodzi, dociera tam Aryman i całe mieszkanie razem z dziewczyną staje w płomieniach. Policja ma jeden trop – ostatnim wychodzącym był MacLeod. Opętany przywidzeniami bohater sam nie jest pewien, czy nie spalił mieszkania. Jego przyjaciele (Dawson, Richie i Methos) nie wiedzą, co o tym myśleć. Wygląda na to, że Duncan postradał zmysły. Zło uderza ponownie – tym razem w Richie’ego. Wracając na barkę Duncana, widzi on samochód, w którym Horton porywa Joe, trzymając pistolet przy jego głowie. Richie dzwoni do MacLeoda i rusza w pościg na stary tor wyścigowy. Duncan wyrusza ratować przyjaciela. Na miejscu na MacLeoda czeka już Aryman. Zsyłając na niego coraz to nowe wizje atakujących go ludzi z twarzami Kronosa, Hortona a nawet Richie’ego. Demony całkiem opętują Duncana. Nasz bohater miota się we wszystkie strony odbijając ich ciosy mieczem. Walcząc z sześcioma przeciwnikami naraz, w pewnej chwili odwraca się i widząc kolejnego demona z twarzą Richie’ego – ścina jego głowę. Dopiero Quickening, który po tym następuje, ukazuje mu prawdę. Oto Duncan zabił prawdziwego Richie’ego Ryana, swojego przyjaciela i ucznia. Methos i Joe znajdują go nad zwłokami przyjaciela. Aryman triumfuje. Duncan jest zbyt załamany, aby dalej walczyć. Prosi Methosa, aby zakończył jego życie, ale ten odmawia i odwraca się od niego. Duncan zostawia swój miecz przy ciele Richie’ego i odchodzi…


„Highlander: The Series” sezon 6

W taki oto dramatyczny sposób kończy się piąty sezon serialu „Highlander”. Kontynuację poznajemy w sezonie szóstym – trwającym od 31 października 1997 do 16 maja 1998 – który ma już tylko trzynaście odcinków. Czołówka serialu pozostaje bez zmian. Jedyna zmiana to pojawienie się w niej już na stałe Amandy i Methosa.

Odcinek pierwszy – „Avatar” – to naturalnie kontynuacja historii z „pradawnym złem”. Jak się dowiadujemy, Duncan ukrył się w jednej ze świątyń w Malezji, gdzie ćwiczył techniki walki, medytacji i koncentracji. Koncentracja była jedynym sposobem, aby nie dopuścić do siebie zsyłanych przez Arymana wizji i demonów. Obciął również włosy i do końca sezonu oglądamy krótkowłosego bohatera. Po roku MacLeod wraca. Na cmentarzu przy grobie 22-letniego Richie’ego Ryana spotyka Joe Dawsona. Po powrocie Duncana nękają złe sny zsyłane przez Arymana. Aryman atakuje go w ten sposób, gdyż nie ma już na niego wpływu w rzeczywistym świecie. Znajduje jednak w końcu nową metodę: opętuje innych ludzi, związanych z Duncanem lub zupełnie przypadkowych, których bohater spotyka na ulicy. Atakuje w różny sposób. Bez rezultatu. W końcu kusi ożywieniem Tessy i Richie’ego. Nasz bohater stanowczo się opiera.

W odcinku drugim – „Armageddon” – mamy w końcu zakończenie tej historii. Duncan jest zewsząd atakowany przez opętane osoby. W każdym przechodniu na ulicy wypatruje zagrożenia. Wciąż jednak nie wie, jak walczyć z Arymanem. Jak zrobili to jego poprzednicy? Czy gdzieś zostało to zapisane? Dlatego zwraca się o pomoc do starego zakonnika. Pomoc przychodzi ze strony „Obserwatorów” wysłanych przez Joe na poszukiwanie odpowiedzi. Odnajdują oni starą jaskinię ze skalnymi rysunkami dokumentującymi walkę z Arymanem. Tymczasem diabeł nie rezygnuje. Kusi starego zakonnika, kusi również Dawsona, oferując mu sprawne nogi (Joe stracił obie nogi w Wietnamie). Tymczasem Duncan dociera do pewnych zapisków i zaczyna rozumieć podstawy, jakie są potrzebne, aby walczyć z Arymanem. Uczy się dalej medytacji i dociera w niej do pomieszczenia, gdzie jest w stanie nawiązać z nim kontakt. W tym miejscu jest w stanie walczyć z Arymanem, ale nie przynosi to efektu. Jak bowiem można pokonać czyste zło, które nie ma materialnego ciała? I tak mogłoby to trwać jeszcze długo, w końcu jednak MacLeod pojmuje, że aby zwyciężyć diabła trzeba… przestać walczyć. Zła nie można pokonać walką lub innym złem. Należy stawić bierny opór. Duncan, całkowicie ignorując otaczające go obrazy, oddaje się medytacji i treningowi. Toczy walkę wewnątrz własnej duszy i … wygrywa. Świat jest bezpieczny na kolejne 1000 lat.

Szczerze mówiąc scenarzyści znaleźli nieco rozczarowujące rozwiązanie. Ta trzyczęściowa opowieść kończy się według mnie nieco zbyt banalnie. Można było się spodziewać czegoś bardziej spektakularnego niż „bierny opór”. Przypomina to nieco jedno z ich poprzednich rozwiązań w czasie walki z Kantosem. Proste rozwiązania nie zawsze bywają najlepsze.

Dalsze odcinki w zasadzie można pominąć. Wspomnę tylko, że w odcinku trzecim – „Sins of the Father” – akcja rozpoczyna się w 1942 roku w warszawskim gettcie.

W odcinku siódmym – „Unusual Suspects” – powraca Hugh Fitzcairn. Cała akcja dzieje się w 1929 roku w jego posiadłości, gdzie Duncan, jako przyjaciel rodziny, próbuje ustalić, kto ze spadkobierców pozbył się biednego Hugh.

W odcinku dziesiątym – „Two of Hearts” – główną bohaterką odcinka jest Katherine, którą gra znana z serialu „Babylon 5” Claudia Christian. Co ciekawe, w odcinku nie pojawia się nikt z bohaterów serialu – łącznie z głównym bohaterem.

W odcinku jedenastym – „Indiscretions” – głównymi bohaterami są Joe Dawson i Methos. Nadal brak MacLeoda. Widocznie Adrian Paul miał coś lepszego do roboty (może kręcił jakiś film… na przykład „Dead Men Can’t Dance” albo „Susan’s Plan”). Ten serial już i tak był stracony, więc po co było poświęcać mu czas.

W ten oto mniej więcej sposób, po wielu eksperymentalnych i próbach wypełnienia serialu, dotarliśmy do dwóch finałowych odcinków zatytułowanych „To Be” oraz „Not To Be”.

W odcinku dwunastym – „To Be” – Amanda, po spędzeniu na barce upojnych chwil z Duncanem, zostaje porwana. Duncan wraca do Stanów i prosi przyjaciół (Dawsona i Methosa) o pomoc. Okazuje się, że kobietę porwał nieśmiertelny Liam O’Rourke – stary znajomy MacLeoda z IRA, który nie cofał się przed podkładaniem bomb w miejscach publicznych. Duncan tego nie popierał, więc przyczynił się do tego, aby Liam spędził wiele czasu w więzieniu. Joe, który zaczyna zbierać o nim informacje, zostaje również porwany. Duncan wyrusza na pojedynek z O’Rourke’iem i go wygrywa, ale Liam się przed tym zabezpieczył. Stawia Szkotowi ultimatum: jeśli Duncan go zabije, jego pomocnicy zabiją Amandę i Dawsona, a jeśli się podda i pozwoli się zabić, jego przyjaciele odejdą wolni. MacLeod postanawia poświęcić swoje życie. Klęka i czeka na ścięcie głowy. Ratuje go Methos, strzelając z pistoletu do Liama. Duncan ucieka, ale dostaje serią z pistoletu maszynowego i traci przytomność (umiera). Budzi go… Hugh Fitzcairn (nie jest to jednak żadna retrospekcja, ale znacznie gorszy pomysł scenarzystów). Hugh jest aniołem wysłanym przez Boga, aby przekonał Duncana, że jego życie jest na tyle cenne i zmieniło tyle innych osób na lepsze, że nie powinien go tak łatwo próbować go stracić. Chcąc mu to uzmysłowić, Fitzcairn zabiera go w podróż po świecie teraźniejszym, w którym Duncan MacLeod nigdy nie istniał (coś jak w „Opowieści Wigilijnej”). Obaj podróżują po tym świecie jako obserwatorzy, których nikt nie widzi, przenosząc się z miejsca na miejsce, czasami jednak Duncan ma również materialne ciało, ale istnieje jako zwykły człowiek niewykrywany przez innych nieśmiertelnych i nikt go nie poznaje. Podpatrują życie osób znanych z serialu: Amandy, która stała się „czarną wdową” zabijającą swoich mężów… aż została zabita przez „Obserwatorów”; Joe Dawsona, który opuścił szeregi bractwa, gdy przejął je Horton i teraz grając na gitarze żebrze na ulicy.

W kolejnym, ostatnim odcinku – „Not To Be” – kontynuujemy tą „interesującą” historię sprawdzając, co tam ciekawego u Tessy, która nie poznawszy nigdy Duncana nadal żyje, ale jest bardzo nieszczęśliwa (MacLeod przedstawia się jej jako stary przyjaciel ze studiów i spędzą z nią noc). Brak Duncana w tym świecie wpłynął również na Methosa, który ukrywając się przed „Obserwatorami” wpada na Kronosa i z radością przystaje do tworzonych nowych „Jeźdźców”. Richie Ryan żyje, jest jednak nadal złodziejem. Postanawia coś zmienić w swoim życiu, więc przystaje do Kronosa. Jako pierwsze zadanie dostaje rozkaz zabicia Joe Dawsona. Ponieważ nie jest w stanie tego zrobić, Methos ścina mu głowę. Ta zabawna podróż kończy się pojedynkiem Duncana (który mimo wszystko chce naprawić ten świat) z Methosem. Nasz bohater wygrywa pojedynek, jednak nie ma Quickeningu… Duncana budzi Methos w realnym świecie. Czas na odbicie Amandy i Joe. Teraz, pełen nowej motywacji do życia i zapału, Duncan dość łatwo pokonuje O’Rourke’a i wszystko się kończy pięknym Quickeningiem. Ten zupełnie absurdalny finał dopełniają sceny z całego serialu okraszone znaną już balladą „Bonny Portmore”.

Tak kończy się serial „Highlander”, ale nie życie serialowych postaci. O tym jednak za chwilę, bo wypada jeszcze wspomnieć o serialu odpryskowym (spin-offie) „Highlander: The Raven”, który wystartował 21 września 1998 roku (czyli mniej więcej wtedy, kiedy powinien się ukazać kolejny sezon poprzedniego serialu) i trwał do 17 maja 1999 roku. „Dorobił się” tylko jednego sezonu, składającego się z dwudziestu dwóch odcinków. Ponieważ miał jeszcze gorszą oglądalność niż ostatni sezon „Highlandera”, wyleciał z ramówki i drugi sezon już nie powstał.


„Highlander: The Raven”

W skrócie – to dziwny serial. Nie jest to w każdym razie kontynuacja poprzedniego, chociażby dlatego, że w żadnym momencie nie wspomina się o Duncanie MacLeodzie. To tym bardziej kuriozalne, ponieważ główną bohaterką jest Amanda, która przeżyła z nim tak wiele wspólnych przygód. Dziwniejsze tym bardziej, że w jednym z odcinków pojawia się Joe Dawson. Lecz aby się jeszcze bardziej odciąć od pierwszego „Highlandera”, w niektórych rolach występują dobrze już nam z niego znani aktorzy, grający tutaj zupełnie inne postaci. Jest to na tyle osobliwy zabieg, że nie mógł zyskać sympatii poprzedniej widowni. Po raz pierwszy oglądałem omawiany serial, zanim jeszcze udało mi się obejrzeć ostatnie sezony „Highlandera”. Widząc, jak wszyscy starannie w unikają w nim tematu bohatera poprzedniego serialu i znając sam tytuł ostatniego odcinka („Not to be”), byłem przekonany, że Duncan MacLeod w nim zginął. Jakież więc było moje zdumienie, kiedy w końcu udało mi się obejrzeć ostatnie odcinki „Highlandera”. Tym bardziej nie rozumiem, co scenarzyści chcieli osiągnąć takim odcięciem się od pierwowzoru…

Wracając do serialu, „Highlander: The Raven” – mimo że nie jest on tak dobry jak „Highlander” i do dalszych losów znajomych nam nieśmiertelnych i ich przyjaciół kompletnie nic on nie wniósł – wart jest obejrzenia. Tak jak w przypadku poprzedniego serialu, postaram się opisać jedynie te odcinki, które uważam za najciekawsze lub w znacznym stopniu wpływające na ukazane postacie.

Głównymi bohaterami są: Amanda (tutaj występująca pod nazwiskiem Montrose) – w tej roli (nadal z „białymi” włosami) Elisabeth Gracen oraz jej znajomy Nick Wolfe, którego grał raczej mało znany aktor Paul Johansson (poprzednio występujący w amerykańskich tasiemcach: „Santa Barbara” i „Beverly Hills, 90210”).

Czołówka serialu jest dziwna. Nawiązuje do starej (podobno) Eskimoskiej legendy, ale w taki nieco naciągany sposób…

Ona jest nieśmiertelna. Ma tysiąc lat i nie może umrzeć.
Istota z legendy… Jak kruk, złodziej, który ukradł słońce i księżyc.
Wysłali wojownika by sprowadził ją. Znalazł ją. Razem, przywrócili światu światło.
Byłem gliną. Dla mnie była tylko złodziejką, kolejny dzień pracy.
Ale ona nie była… Zmieniła moje życie, zmieniła wszystko.
I oboje wiedzieliśmy, że od tej chwili, nic już nie będzie takie same.

Pierwszy odcinek i zarazem pilot serialu opowiada o dwójce gliniarzy: Claudii Hoffmann (Torri Hogginson) i Nicku Wolfe, którzy ścigają bardzo sprytną i inteligentną włamywaczkę – Amandę Montrose. Naszej nieśmiertelnej bardzo dobrze się powodzi. Ma apartament na najwyższym piętrze, który zajmuje razem z przyjaciółką (śmiertelną), nieco już podstarzałą Lucy Becker. Amanda jest całkiem bezkarna. Policja, mimo że jest pewna, kto stoi za włamaniami, nie jest w stanie jej nic udowodnić. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy ktoś zaczyna włamywać się do i zabijać znanych paserów. Na jednym z miejsc zbrodni świadkowie widzieli również Amandę. Nie ma ona oczywiście z tym nic wspólnego, a wręcz przeciwnie, zabójstwa te są jej bardzo nie na rękę, ponieważ dzięki tym paserom pozbywała się ukradzionej przez siebie biżuterii. W końcu zmuszona jest zgłosić się do niezbyt przez siebie lubianego pasera – Basila, który również jest nieśmiertelny i z którym znają się od wielu lat. Tuż po jej wyjściu ktoś jednak włamuje się do niego i oprócz okradzenia – zabija go. Ma jednak pecha, ponieważ Basil oczywiście odżywa i jest w stanie naprowadzić Amandę na trop mordercy, który wiedzie na posterunek policji. Mordercą okazuje się być „brudny” gliniarz. Początkowo Amanda podejrzewa Nicka, jednak wkrótce odkrywa, że za wszystko odpowiedzialny jest detektyw Stanley Ferris. Nick, który prowadzi śledztwo w sprawie tych zabójstw, również podąża w tym samym kierunku. Po „zlustrowaniu” swoich kolegów, jego podejrzenia padają na Stanleya. Ferris, aby uprzedzić jego dochodzenie, postanawia go zastrzelić z ukrycia na ulicy. Tylko dzięki Amandzie, ostrzeżony w porę Wolfe unika przeznaczonej dla niego kuli. Po nieudanym zamachu, nieuczciwy policjant postanawia uciec wraz z całym zgromadzonym łupem, ale tutaj również wkracza do akcji nieśmiertelna i skrada cały jego łup. Tego było już za wiele. Stanley rusza za Amandą, aby ją zabić. Nieśmiertelna ukrywa się w starym magazynie, ale w jej zabawę z zabójcą włącza się również nasza dwójka detektywów. Claudia jako pierwsza odnajduje zabójcę z Amandą, niestety przypłaca to życiem, zasłaniając własnym ciałem nieśmiertelną i przyjmując jedną z przeznaczonych dla niej kul. Zrozpaczony takim przebiegiem wydarzeń Wolfe zabija Ferrisa i przytulając umierającą partnerkę ze zdziwieniem patrzy jak martwa (jak mu się zdawało) Amanda wstaje i znika w ciemności wśród rozlegających się policyjnych syren… Ponieważ policja nie przyjmuje wyjaśnień przedstawionych przez Nicka i chowa niczym bohaterskiego policjanta, który zginął na służbie, nie tylko Claudię ale również Stanleya – Wolfe rzuca odznakę i przestaje być policjantem…

W odcinku drugim – „Full Disclosure” – Amanda odnajduje topiącego w alkoholu swoje smutki Wolfe’a i wyciąga go z lokalu. Na ulicy widzą opryszków, którzy biją starego człowieka. Jak się okazuje, pobity na śmierć staruszek był Indianinem Navajo, a opryszków wynajął nieśmiertelny Mario Cardoza, którego Amanda poznała w 1952 roku w Warszawie. Jest to bardzo niebezpieczny człowiek i nieśmiertelna woli raczej zniknąć, niż wejść mu ponownie w drogę. Nie bardzo jej się to jednak udaje. Tymczasem Nick postanawia rozpocząć własne śledztwo w sprawie pobitego. Trafia do jego wnuka, który jest hakerem i dzięki niemu dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy. Przy przeszukiwaniu rzeczy jego dziadka, znajduje zdjęcie, na którym jest zarówno Cardoza, jak i Amanda i na którym widnieje napis „12 kwietnia 1952 Warszawa”. Zabity Indianin był w czasie wojny koderem, jednym z tych, którzy szyfrowali w narzeczu Navajo tajne meldunki. W jakiś sposób wszedł on w posiadanie tego zdjęcia, które zapewne doprowadziło do jego śmierci. O śledztwie Nicka dowiaduje się jednak Cardoza i cały znaleziony materiał zostaje zniszczony, a wnuk Indianina zamordowany. Amanda nie chce, aby Nicka spotkał ten sam los, wyjawia całą prawdę o sobie. Aby udowodnić, że jest nieśmiertelna – zabija się z pistoletu Wolfe’a. Po tym jak odżywa, opowiada mu wszystko o nieśmiertelnych i prawach, jakimi się kierują. Nicka to jednak nie powstrzymuje od śledztwa. Amanda postanawia więc mu pomóc. Razem docierają do informacji, że Cardoza wynajął mordercę, który miał kogoś zastrzelić przed jednym z kościołów. Jak się okazuje, celem zabójcy był… sam Cardoza, który zainicjował własną publiczną śmierć. Po niej mógł zacząć nowe życie w innym miejscu z nową tożsamością, nieniepokojony już przez policję. Nie udaje mu się jednak niezauważenie wymknąć z prosektorium i wyjechać, ponieważ czeka już na niego Amanda. Nieśmiertelna wyzywa go na pojedynek i w obecności Nicka pokonuje przeciwnika. Niedługo potem mamy przyjemność oglądać pierwszy w tym serialu Quickening

Od tej pory dwójka bohaterów współpracuje ze sobą w większości odcinków, coraz bardziej się do siebie zbliżając. Co ciekawe, w odcinku szóstym, zatytułowanym „Birthright”, gościnnie występuję Philip Akin (znany w „Highlanderze” z roli Charliego DeSalvo) w roli Simona Clarka.

Na naszą uwagę zasługuje również odcinek dwunasty – „A Matter of Time” – a to z uwagi na pojawienie się bardzo dobrze znanej nam postaci – Joe Dawsona (dzięki temu Nick dowiedział się o „Obserwatorach”). Joe przybwa do Amandy, aby ostrzec ją przed szukającym jej nieśmiertelnym Andrem Kordą (w tej roli również aktor znany z „Highlandera”, w którym grał rolę Kronosa – Valentine Pelka). Amanda spotkała już Kordę w 1907 roku na wybrzeżu Chin, wtedy jednak udało się jej uciec. Andre stoi na czele organizacji przestępczej, chce nadal pozyskać do niej Amandę. W to wszystko włącza się Nick. Próbuje nawet zaaresztować Kordę, ale dzięki przyjaciółce przestępcy – Crystal, się to nie udaje. Po tym zdarzeniu Andre wyrusza do Paryża, aby tam kontynuować swój nowy przestępczy plan, tymczasem Crystal wyrusza, aby zająć się Wolfem. Drogę zagradza jej jednak Amanda i zwycięża w tym pojedynku. Nick, który widzi tylko odległy Quickening nie wie, kto zwyciężył. Przybywa więc do mieszkania Amandy, ale zastaje tam tylko Joe Dawsona, który informuje go o jej śmierci z ręki Kordy i wręcza na pamiątkę jej miecz… Amanda, która przestraszyła się, że detektyw zbyt zbliżył się do jej niebezpiecznego życia i że ona się również za bardzo do niego zbliżyła, chciała w ten sposób odsunąć go od siebie. Problem w tym, że dla Nicka kobieta zbyt wiele znaczyła (tutaj można obejrzeć jego rozpacz po doznanej stracie) i postanawia ją pomścić. Wyrusza więc za Kordą do Paryża. Odcinek kończy się na jednej z paryskich uliczek w momencie, kiedy Korda strzela z pistoletu do Nicka…

W odcinku trzynastym – „The French Connection” – mamy dokończenie poprzedniego odcinka. Postrzelonemu (tylko w ramię) Nickowi pomaga jego przyjaciel Myers. Tymczasem Amanda dowiaduje się od Joe o tym, że Nick postanowił szukać Kordy w Paryżu i został postrzelony. Wyrusza więc również do Paryża, aby go odszukać. Przestępca tymczasem wdraża w życie swój plan – wydrukowanie fałszywych banknotów (jako jeździec apokalipsy miał szersze plany). Nie zanudzając szczegółami: Amanda odnajduje Nicka, oboje odnajdują siedzibę przestępcy w paryskich katakumbach, Amanda odnajduje Kordę i wygrywa z nim pojedynek… Od tej pory nasza „para” bohaterów zostaje już w Paryżu i poza małymi wyjątkami, głównie tam będzie działa się cała akcja, w plenerach dobrze nam znanych z poprzedniego serialu.

W odcinku piętnastym – „Inferno” – ciekawostką jest retrospekcja, w której są kolejne retrospekcje, wykorzystane już w serialu „Highlander”, poświęcone mentorce Amandy – Rebece.

Ostatni odcinek zatytułowany został „Dead or Arrival”. Jeśli ktoś spodziewa się rozwiązania jakichś wątków lub zakończenia – to się zawiedzie. Pewne istotne wydarzenia mają jednak miejsce, więc dla porządku wypada opowiedzieć o nim nieco dokładniej. W odcinku tym poznajemy kolejnego nieśmiertelnego. Jest to Peyton, którego Amanda poznała w Holandii w 1610 roku w chwili, kiedy sporządzonymi przez siebie truciznami podtruwał swojego przybranego brata. Dzięki Amandzie cała sprawa się wydała i Peyton został wydziedziczony i wygnany. Miał więc powód, aby próbować się zemścić na niej, ale nie skorzystał z tego i w tym odcinku trafił na nią i Wolfe’a całkiem przypadkowo… Odcinek zaczyna się od przedstawiania Toma Rossa, prywatnego detektywa, który trudni się przede wszystkim wykrywaniem przestępstw komputerowych. Tym razem trafia on na nielegalne włamania do banków i przelewanie z nich pieniędzy na jedno z kont. Za to przestępstwo odpowiedzialny jest właśnie Peyton, który – poza alchemią i magią – w dzisiejszych czasach zajął się informatyką. Tom zdążył jeszcze skierować transfer danych i skopiować je na płycie w swoim samochodzie, kiedy do jego mieszkania wpadł nieśmiertelny, zastrzelił go i zniszczył wirusem cały jego sprzęt komputerowy. Tymczasem do Amandy i Nicka trafia siostra Toma – Janet, która nie mogła się z nim skontaktować. Wolfe rozpoczyna śledztwo i trafia na dane nagrane na płytę w samochodzie Rossa. Próba uruchomienia tych danych w prywatnym laptopie Nicka kończy się namierzeniem naszych bohaterów przez Peytona. Nieśmiertelny najpierw podsyła im wirusa, który niszczy wszystkie dane, a następnie osobiście ich odwiedza. Po jego wyjściu Nick postanawia go śledzić. Nie jest to zbyt mądre. Wywiązuje się między nimi na ulicy walka, w wyniku której Wolfe wdycha trujące opary (jednej z trucizn Peytona) i pozostają mu 24 godziny życia. Ponieważ lekarze nie są w stanie pomóc, jedynym wyjściem jest zdobycie antidotum od Peytona. Na drugi dzień do naszych bohaterów ponownie zgłasza się Janet. Otrzymuje pocztą przesłane przez brata wydrukowane wcześniej dane na temat transakcji Peytona. Dzięki nim Amanda namierza bank i konto, gdzie spłynęły skradzione pieniądze – 10 mln dolarów. Uprzedzając Peytona, Janet pobiera z banku całą kwotę. Nick ma teraz coś na wymianę za antidotum. Peyton jednak również nie mówi ostatniego słowa – porywa Janet i proponuje wymianę jej i antidotum za zabraną gotówkę. Na miejsce wymiany udają się Amanda z Nick’em, który już jest tak słaby, że nie może utrzymać się na nogach i ma kłopoty ze wzrokiem. Kiedy, mimo osłabienia, Nickowi udaje się uwolnić Janet, Amanda rozpoczyna walkę z nieśmiertelnym. Peyton posługuje się holograficznymi obrazami i Amanda walczy z czterema jego postaciami naraz. Ostatecznie jednak wygrywa… W tym samym czasie Wolfe powoli umiera (przed oczami widza przewijają się w tym czasie różne sceny z całego serialu). Wkrótce Amanda wraca do niego (jak tylko skończył się Quickening), ale bez antidotum. Nick żegna się z nią, lecz zanim umiera Amanda wyciąga pistolet i strzela mu w serce. Nick Wolfe ginie… A za chwilę odżywa. Bohaterka wyjaśnia mu, że od chwili, kiedy go poznała, wiedziała, że jest nieśmiertelny. Jednak pierwsza śmierć musi być zadana gwałtownie, aby nastąpiło „odrodzenie”. W przypadku powolnie działającej trucizny i wycieńczenia organizmu, mógłby umrzeć i już się nie odrodzić. Amanta traktuje nieśmiertelność jako „dar” – wieczne życie, które mu podarowała. On traktuje je jako przekleństwo. Jest obrażony, że zadecydowała za niego, kiedy on wolał raczej umrzeć niż mieć możliwość wiecznego życia, wciąż prowadząc walkę i obcinając innym głowy… Ostatnia scena to odchodzący Nick Wolfe, zostawiający Amandę, której spływają łzy po policzkach…

I to by było na tyle, jeśli chodzi o seriale spod znaku „Highlander”… Nie jest to jednak koniec postaci występujących w tych serialach, ponieważ w roku 2000 pojawił się kolejny (czwarty) film fabularny, zatytułowany „Highlander: Endgame” („Nieśmiertelny IV: Ostatnia rozgrywka”).
Zanim o nim opowiem, chciałbym zwrócić uwagę na jeden fakt, o którym twórcy filmów o „nieśmiertelnych” nie chcieli pamiętać. Nieśmiertelny taki ma wygląd, jak w chwili jego „pierwszej śmierci”. Wygląd ten się już nie zmienia. Connor MacLeod w chwili śmierci miał 18 lat (tak wynika z dat podanych przez twórców 1518-1536). Aktor, Christopher Lambert grający tą rolę (urodzony w 1957 roku) miał w pierwszym filmie około 29 lat, w drugim około 34 lat, w trzecim 37 lat. Nie wyglądał co prawda na 18 lat, ale nawet w trzecim filmie z drobnym przymrużeniem oka było to dopuszczalne. Czas jednak nie stoi w miejscu. Grając w czwartym filmie Lambert ma 43 lata i patrząc na niego raczej „dałbym mu” 50 lat niż 18. Cóż, jednak skoro było zapotrzebowanie na czwarty film – to on powstał. Jak śpiewał Freddie Mercury: „Show must go on…”

Robert Highlander-czyk

część 1część 3

,