Z kadru filmowego do komiksowego: Highlander cz. 3

Z kadru filmowego do komiksowego:

„HIGHLANDER”, CZYLI OPOWIEŚĆ O NIEŚMIERTELNYM GÓRALU…

Część trzecia – Filmów ciąg dalszy


„Highlander: Endgame”

Film rozpoczyna spotkanie Connora i Duncana w Nowym Jorku „10 lat wcześniej” (trudno tak naprawdę powiedzieć kiedy dokładnie – Duncan ma jeszcze długie włosy, zatem dzieje się to zapewne przed piątym sezonem serialu). Connor jest zniechęcony życiem. Chce w nim coś zmienić, ale nie mówi kuzynowi, o co chodzi. Tymczasem do jego mieszkania wchodzi Rachel i podnosi słuchawkę dzwoniącego telefonu… Connor jest już blisko domu. Nagle rozlega się straszliwy wybuch i cały budynek, w którym mieszkał, rozsadza straszliwa eksplozja. Całe zdarzenie obserwuje z ukrycia jakiś nieśmiertelny… Następnie akcja przenosi się do czasów obecnych. Connor znajduje się w „Sanktuarium” – miejscu ukrytym przed światem, gdzie „Obserwatorzy” trzymają nieśmiertelnych, którzy postanowili uciec przed światem, przypiętych do dziwnych urządzeń. Urządzenia te dostarczają im pożywienia, oni zaś zatopieni we śnie egzystują tak całe stulecia. Miejsce to ma również tę zaletę, że dopóki są tam żywi nieśmiertelni, o których nikt nie wie – nie „może pozostać tylko jeden”. Connor MacLeod przebywa tu już dziesięć lat. Śniąc wspomina czasy, kiedy żyła jeszcze jego pierwsza żona – Heather… Był rok 1555, a MacLeod dowiedział się, że chcą skrzywdzić jego matkę. Miejscowy ksiądz Jacob Kell winił ją za to, że jest matką „potwora” – diabła, którego nie można zabić. Nieśmiertelny wyrusza ją uratować, ale przybywa za późno. Wpada w pułapkę i zostaje uwięziony. Jego matka ma zostać spalona na stosie. Connor patrzy na to przez kraty swojej celi. Bezsilnie wali w nie, próbując je wyłamać. W końcu MacLeod uwalnia się, ale jest już za późno i nie udaje mu się ocalić rodzicielki. Wściekły zabija nieznajomego księdza, który z woli kościoła spalił na stosie jego matkę. Przebija również mieczem miejscowego księdza – Jacoba Kella… Retrospekcja przerywa się nagle, ponieważ do „schronienia” docierają uzbrojeni motocykliści. „Obserwatorzy” bronią tego miejsca za wszelką cenę, ale nie mają szans i wszyscy zostają zabici. Do „Sanktuarium” – jaskini, gdzie w półkolu znajdują się maszyny z przypiętymi nieśmiertelnymi – wchodzą napastnicy na czele z Jacobem i obcinają śpiącym głowy. Obudzony nagle Connor bezsilnie zaciska pięści… W tym samym czasie jego kuzyna Duncana nawiedza wizja umierającego Connora. Wyrusza więc go odszukać. Nie jest to łatwe i w końcu, aby się czegoś dowiedzieć, udaje się do Methosa. „Najstarszy” nieśmiertelny opowiada mu o miejscach zwanych „schronieniami” (jednym z takich miejsc było właśnie „Sanktuarium”) i o rzezi, która się ostatnio w jednym z nich odbyła. Według jego wiedzy nikt nie przeżył. Duncan nie daje jednak za wygraną. Jeśli Connor nie żyje, to chce zobaczyć jego martwe ciało. Przyjeżdża do Nowego Jorku, aby przeszukać spalone dziesięć lat wcześnie w trakcie wybuchu mieszkanie kuzyna. Znajduje tam „ukryty” pokój, w którym starszy MacLeod przechowywał swoje pamiątki. W trakcie, kiedy Duncan przegląda rzeczy Connora, możemy zapoznać się z retrospekcją, w której jego „mistrz” uczy go różnych technik walki mieczem (1631 rok, Rawenna). Kończy się ona, kiedy do spalonego mieszkania przychodzi Faith – dawna żona Duncana… Co prawda w serialu twierdził, że nigdy nie był żonaty, ale tutaj ukazano inną „prawdę”. Poza dawną żoną – która z jakiegoś powodu go szczerze nienawidzi – do mieszkania Connora na motorach wpada reszta bandy Jacoba i wszyscy atakują Duncana. Bohater sobie nieźle radzi, aż do przybycia Kella, który przerywa ich „zabawę”. Jeden z jego ludzi nie słucha jednak rozkazu i strzela z pistoletu do MacLeoda. Ten, odrzucony siłą wystrzału, wypada przez okno i ląduje na dole na prętach zbrojenia wystających z kawałka zburzonego muru. Za nieposłuszeństwo Jacob natychmiast wymierza swojemu człowiekowi karę – jest nią obcięcie głowy. Kiedy Kell pławi się w energii zabitego podczas Quickeningu, do wiszącego na murze Duncana podjeżdża czarny van, wybiegają z niego jacyś ludzie i szybko przecinając zbrojenie, porywają nieśmiertelnego do samochodu. Ludzie ci to „Obserwatorzy”, którzy opiekowali się „schronieniem”, ale nie było ich w czasie ataku Kella. Wybrali Duncana na „śpiącego” w nowo tworzonym schronieniu. Tym razem nie szukali nieśmiertelnego, który z własnej woli chciał takiego schronienia, tylko użyli siły. Wstrzyknęli mu coś i umieścili w maszynie podtrzymującej życie. Duncan przeżywa w czasie snu kolejną retrospekcję – rok 1625 i pierwsze spotkanie z Connorem… Z tego „więzienia” uwalnia go Dawson. Duncan ledwo trzyma się na nogach, ale Joe pomaga mu dojść do samochodu, w którym czeka już Methos. Przyjaciele pokazują mu elektroniczną wersję kroniki nieśmiertelnych. Jest tam odnotowane każde zwycięstwo każdego nieśmiertelnego. Każda dekapitacja, którą „Obserwatorzy” zanotowali. Jak się okazuje, prowadzą również ranking wygranych. Według niego Connor zabił 262 nieśmiertelnych, a Duncan 174. Kell to jednak zupełnie inna liga. Zgromadził on już w swoim ciele energię 661 nieśmiertelnych, których pozbawił życia. Ponieważ Duncan upiera się, aby zobaczyć ciało Connora, przyjaciele zawożą go na cmentarz, gdzie pochowani są nieśmiertelni. Zostawiają Duncana samego. Na miejscu nie znajduje on jednak mogiły ze szczątkami kuzyna, lecz… żywego Connora. Przybywa tam również Jacob Kell. Rozpoczyna się jego walka z Connorem. Starszy MacLeod nie ma jednak szans. Kell wyjawia mu, że to on stoi za stratą wszystkich ludzi, których Connor kochał. Uwolnił go ze schronienia po to, aby MacLeod nadal żył z poczuciem winy. Jacob chce zabić wszystkich innych nieśmiertelnych, aby na końcu pozostali tylko oni dwaj i wtedy dopiero go zabije. Kell odchodzi, a my możemy obejrzeć kolejną retrospekcję. Tym razem jest to ślub Duncana z Kate (Faith). Duncan bardzo ją kochał. Wiedział, że jest nieśmiertelna, ale nie nastąpiła jeszcze jej pierwsza śmierć. Starszy kuzyn, który przybył na ślub namówił go, aby uczynił ją nieśmiertelną, dopóki jest młoda. Duncan posłuchał kuzyna i w czasie nocy poślubnej przebił jej serce nożem. Jak można było przypuszczać, jego czyn nie znalazł zrozumienia w oczach żony. W chwili, kiedy odżyła, natychmiast go opuściła i przysięgła zemstę. Błąkającą się i żyjącą na ulicy kobietę odnalazł Jacob i ta odtąd wiernie mu służy. Teraz jednak Jacob Kell przygotowuje się do rozstrzygającej bitwy. Zaprasza na kolację swoich ludzi i w czasie jej trwania obcina wszystkim głowy przejmując ich moc… Tymczasem Duncan spotyka się z Connorem na dachu hotelu, w którym ten mieszka. Kuzyn próbuje go przekonać, że nie mają szansy w walce z Jacobem. Jedynie jeśli jeden z nich przejmie moc drugiego będzie w stanie dorównać Kellowi. Duncan nie chce słuchać, nie jest w stanie w żaden sposób skrzywdzić swojego kuzyna, mistrza i przyjaciela. Connor jest jednak gotowy na wszystko i rzuca się na niego z mieczem. Po widowiskowej walce Connor wykonuje swoim mieczem „chwyt” blokujący miecz Duncana, z którego uwolnienie powoduje śmierć jednego z walczących. Duncan nie ma wyboru i obcina Connorowi głowę… Teraz Duncan połączony z siłą swojego kuzyna przygotowuje się do ostatecznego pojedynku. Dochodzi do niego w jakiejś opuszczonej fabryce. Duncan jest słabszy od Jacoba, jednak oczywiście (jak mogłoby być inaczej) w końcu go pokonuje. Po wygranej Duncan chowa Connora w tej samej mogile, gdzie leży jego pierwsza żona Heather i wraca do Nowego Jorku. Tam spotyka Faith, której Jacob nie zabił w czasie pamiętnej kolacji. Jest szansa, że nieśmiertelna przebaczy mu dawne grzechy i ułożą sobie razem życie…

Czwarty film o nieśmiertelnych z pewnością nie jest najlepszy ze wszystkich. Ma swoje wady, ale ma też parę zalet. Jest może nieco zbyt przewidywalny, jednak bardzo ciekawe i widowiskowe walki oraz efekty specjalne podczas Quickeningów nieco to rekompensują. Dużą zaletą jest również niezła gra aktorska. Całkiem dobrze wypadł Bruce Payne w roli Jacoba Kella. Film zamknął całkowicie historię Connora MacLeoda (możemy być pewni, że Lambert już nie musi się męczyć w tej roli), nie zamknął jednak historii Duncana.

Z powyższego powodu w 2007 roku powstał piąty i już ostatni na razie film o nieśmiertelnych, kontynuujący wątki poprzednich filmów oraz serialu. Premiera odbyła się 15 września 2007 roku na kanale stacji Sci-Fi Channel. Dzieło to nazwane zostało „Highlander: The Source” („Nieśmiertelny: Źródło”). Jest to najgorszy z wszystkich filmów i musiałem się zmusić, aby go ponownie obejrzeć, żeby przedstawić chociaż pokrótce o co w nim chodziło.


„Highlander: The Source”

Akcja dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Świat pogrąża się w chaosie. Wszystkie planety porzuciły swoje orbity i ustawiają się w dziwnej koniunkcji. Grozi to tym, że Ziemia może zostać zalana promieniowaniem kosmicznym. Nieśmiertelni wierzą, że jest to czas, kiedy pojawi się „źródło” – mistyczne miejsce, gdzie narodziła się nieśmiertelność. Nikt jednak nie wie, czy pojawienie się „źródła” przyniesie planecie śmierć czy wybawienie. Są jednak tacy, którzy poszukują tego mistycznego miejsca. Należą do nich Methos (obecnie fizyk), Reggie Weller (astronom), Giovanni (kardynał) oraz Zai Jie (archeolog). Duncan do nich nie należy. Zagubiony we wschodniej Europie poszukuje kobiety, Anny Teshemko – jego kolejnej żony (śmiertelnej), która nie wiadomo z jakiego powodu go porzuciła i wyruszyła do tej pogrążonej w chaosie części świata. Tymczasem Zai, który jest w bardzo niewielkiej odległości od MacLeoda, wspina się na wieżę telekomunikacyjną, aby połączyć się z przyjaciółmi i przekazać ważne nowiny. Odkrył położenie „źródła”. Podobna koniunkcja pojawiła się tysiące lat temu. Od tego czasu wiedza o tym przechowywana była w niezwykłym starym klasztorze, którego mnisi pomogli mu zdobyć te informacje. Coś się jednak stało. Pojawił się strażnik „źródła”. Niezwykła demoniczna postać, antychryst, poruszająca się niezwykle szybko, który zabija wszystkich, którzy próbują do niego dotrzeć. Teraz ściga Zaia i w chwili, kiedy przekazuje on te wieści innym nieśmiertelnym – aatakuje go i zabija. Quickening, który powstał po śmierci archeologa niszczy całą wieżę. Wszystko to obserwuje Duncan i sam również zostaje zauważony przez przedzierającego się przez zgliszcza wieży „strażnika”. Duncan nie ma z nim wielkich szans, ale w tym momencie uderza w demona samochód. To Joe Dawson, który czym prędzej pomaga Duncanowi uciec, zanim „strażnik” ich dogoni. Tymczasem Anna słyszy głos: „Znajdź źródło”. Wyrusza więc w drogę przyciągana przez nieznaną siłę. Joe przekonuje MacLeoda, aby przyłączył się do nieśmiertelnych poszukujących „źródła”. Poszukiwacze docierają do starego klasztoru Zagor. Mnisi jednak nie chcą im otworzyć drzwi. W pewnej chwili ktoś niepostrzeżenie wspina się na mury klasztoru i zeskakuje po drugiej stronie – to Anna Tashemko. Zaskoczony Duncan, aby ją ratować, wjeżdża do klasztoru jeepem. Mnisi, jak tylko widzą Annę – prowadzą wszystkich do przeora. Okazuje się nim nieśmiertelny, który jest tak gruby, że nie ruszaa się z miejsca już od bardzo dawna. Jego ciało gnije, mimo to ciągle żyje. Opowiada im ciekawą historię. Był jednym z dwóch nieśmiertelnych, którzy tysiąc lat wcześniej odnaleźli „źródło”. Wszyscy inni, którzy z nimi wyruszyli, pozabijali się w drodze do niego. W końcu udało im się je odnaleźć, coś jednak poszło nie tak i on został skazany na wieczne gnicie, a jego towarzysz, który zabił chroniącego „źródło” strażnika – zamienił się w jego następcę. To właśnie on ich ściga i… właśnie ich odnalazł. Reggie, który nie wszedł do świątyni próbuje z nim walczyć, „strażnik” jest jednak za szybki. Joe ratuje mu życie, strzelając do demona, ale nie trafia. W tej chwili do walki dołącza MacLeod. Rzuca w „strażnika” mieczem. Trafia, ale demon jedynie wyciąga miecz ze swojego ciała, łamie i zabija dwoma jego częściami Dawsona. W ten oto sposób żegnamy się z kolejną serialową postacią. Duncan grzebie przyjaciela, a ponieważ Anna (przyciągana przez „źródło”) nie chce z nim wracać, przyłącza się do poszukujących „źródła”. Jest ich teraz pięcioro: Giovanni, Reggie, Methos, Anna oraz Duncan. Wiedzą już, że „źródło” znajduje się na pewnej wyspie. Docierają tam statkiem. Kapitan wyrzuca ich w małym porcie i czym prędzej ucieka. Na wyspie znajduje się dzika banda kanibali. Dalej jest już tylko zabawniej. Nasi bohaterowie walczą z kanibalami, co jest tym trudniejsze, że zbliżając się coraz bardziej do „źródła” tracą swoją nieśmiertelność. Poza dziką banda atakuje ich co pewien czas „strażnik”. Pierwszy ginie Reggie, pocięty przez „strażnika” nożem (nie traci głowy, a mimo to umiera). Po tym, jak zostają schwytani przez kanibali, „strażnik” uwalnia Annę, aby doprowadziła go do „źródła” (bo jak wszyscy to ciągle powtarzają, tylko ona wie gdzie ono jest). Tak więc na obiad u kanibali pozostaje trzech (dawnych) nieśmiertelnych. Pierwszy uwalnia się Giovanni, jednak ratuje się samotnie ucieczką zostawiając dwóch pozostałych. Odnajduje go jednak „strażnik” i… pozostaje już tylko dwóch. Wkrótce uwalniają się również Duncan i Methos. Uciekają ścigani przez dziką bandę kanibali. Aby uratować Duncana, Methos ściąga ich pogoń na siebie, ponieważ twierdzi, że MacLeod jest bardziej godny, aby pozostać „jedynym”. Góral dociera do „źródła”. Jest tam już Anna i „strażnik”. Planety ustawiły się wszystkie w jednej linii i są jak na wyciągniecie ręki. Wszystko otacza dziwne promieniowanie kosmiczne – to właśnie „źródło”. MacLeod walczy ze „strażnikiem”. Bliskość „źródła” sprawia, że potrafi poruszać się równie szybko jak on. Anna stoi w „źródle” i czeka na niego. Duncan nie może do niej dołączyć dopóki nie pokona przeciwnika. W końcu udaje mu się tego dokonać. Trzyma dwa miecze skrzyżowane przy jego gardle, wystarczy tylko jeden ruch i będzie po wszystkim. „Strażnik” prowokuje go do tego czynu, ale MacLeod nie chce go zabić i w końcu darowuje mu życie. „Strażnik” krzycząc, że jest przeklęty, znika, a Duncan dołącza do Anny i wspólnie wirują pośród kosmicznego promieniowania „źródła” na tle planet w koniunkcji. Anna stwierdza, że spodziewa się jego dziecka, a MaCleod mówi, że to właśnie ono będzie tym „jedynym” („He is the one”). Koniec.

Czy to koniec filmów spod znaku „Highlander”? Któż to wie. Od pewnego czasu krążą plotki o nowym filmie, który byłby remake’em pierwszego „Highlandera” z 1986 roku. Roboczy tytuł tej odsłony to: „Highlander: The Reckoning”. Reżyserią ma się zająć Justin Lin. Produkcją Peter Davis i Neal H. Moritz. 22 września 2009 Summit Entertainment ogłosiło plany rozpoczęcia produkcji tego filmu. Ma to być restart całej historii o nieśmiertelnych, ale jak zapewnia Neal H. Moritz, ma zostać zachowana spójność z wiedzą, jaką posiadamy z dotychczasowych produkcji tego „uniwersum”. W filmie również ma pojawić się znana nam muzyka zespołu Queen. To tyle, co na razie wiadomo o tym projekcie. Początkowa data emisji 2010, została obecnie zamieniona na 2012. Co z tego wyjdzie – czas pokaże…

Robert Highlander-czyk

część 2część 4

,