Avengers Disassembled: Thor


AVENGERS DISASSEMBLED: THOR

WHATEVER HAPPENED TO THE GOD OF THUNDER?


W trakcie crossoveru „Avengers Disassembled” herosi zrzeszeni jako Mściciele doznali mniej lub bardziej poważnych szkód spowodowanych delirium Scarlet Witch. Jednakże w momencie dramatycznej walki z oszalałą mutantką ani razu nie widziano nordyckiego boga władającego wszechpotężnym młotem. Co się działo z Thorem w momencie rozpadu Avengersów? Na to pytanie opowiada historia Daniela Bermana, Michaela Avona Oeminga i Andrei Di Vito, wieńcząca drugą serię przygód o Asgardczyku.

Oeming został wprowadzony do prac nad „Thorem” Vol. 2 w momencie, gdy włodarze Marvela przesądzali o definitywnym zamknięciu cyklu. Przejmując fotel scenarzysty wiedział mniej więcej, na co się pisze – Thor będzie musiał zginąć, a wraz z nim Asgard oraz inne bóstwa znane z nordyckiej mitologii. Scenarzysta musiał nie tyle rozplanować opowieść kończącą (na jakiś czas) żywot gromowładnego boga, co podsumować komiksy o nim z ostatnich lat.

Lata 1998-2004 były okresem należącym do Dana Jurgensa, twórcy mocno związanego z DC Comics, rysownika legendarnego crossoveru “Śmierć Supermana”. Z dzisiejszej perspektywy Jurgens nie stworzył zapadających w pamięć opowieści, chociaż współpracował z utalentowanymi rysownikami: Johnem Romitą Jr., Erikiem Larsenem, Andy’m Kubertem czy Stuartem Immonenem. Z początku starał się być równie nostalgiczny jak Bryan Singer w “Superman: Powrót”. Jego historie mocno odwoływały się do pierwszych komiksów z Asgardczykiem rysowanych przez Jacka Kirby’ego. Dopiero w późniejszych zeszytach starał się nieco zrewolucjonizować postać, wprowadzając nowe wyzwania dla Thora. W „Śmierci Odyna” (jednej z nielicznych ponadprzeciętnych historii Jurgensa) Thor przejmuje tytuł władcy Asgardu po tym, jak jego ojciec zostaje pokonany przez ognistego demona Surtura. Zostając królem na dobre, Thor wpada w sidła mocy Odyna, zabijającej w nim człowieczeństwo. Z czasem poradził sobie z tą degrengoladą, niemniej autorytarne żądze pozostawiły na nim nieodwracalny ślad. Na szczęście nie trzeba znać aż tak dokładnie komiksów Dana Jurgensa, by zrozumieć wydarzenia mające miejsce w historii „Ragnarok”. Historia w dodatku nie ma zbyt wiele wspólnego z “Avengers Disassembled” i pomimo tego, że dzieje się w tym samym czasie to można ją czytać w oderwaniu od eventu Bendisa.

Fabuła jest dość przejrzysta. Loki, odwieczny nemezis Thora, łączy siły z Surturem do wszczęcia Ragnaroku, zmierzchu bogów. W Asagardzie rozpoczyna się bezlitosna wojna. Uświadomiwszy sobie, że koniec zbliża się wielkimi krokami, Thor wybiera się w wycieńczającą podróż. Ma ona na celu pozyskanie większej mocy oraz wiedzy do pokonania swego brata i demona. W trakcie podróży odkryje odwieczne prawa rządzące Asgardem, przed którymi od zawsze przestrzegał jego ojciec. By je poznać, będzie musiał wiele wycierpieć, a gdy uświadomi sobie bolesną prawdę zmuszony będzie zniszczyć ukochaną krainę. Albowiem walka nie będzie sie już tyczyć Ragnaroku, a prawa rodaków Thora do odejścia w niebyt, na wieczność.

Ten świetny komiks mógłby równie dobrze mieć tytuł „Thor: The End”. Jest doskonałym zakończeniem komiksowej sagi o boskim superbohaterze; dobrze podsumowuje wszystkie najważniejsze wątki, jakie przewijały się w jego epopei na przestrzeni ponad 40 lat. Ragnarok przedstawiony przez Bermana i Oeminga nie jest jakimś typowym wydarzeniem zamkniętym w komiksowym szablonie. Jest brutalnie i bezlitośnie, trup natomiast ścieli się gęsto. Scenarzyści dobrze oddali atmosferę bezkompromisowej wojny wraz z poczuciem ulotności życia, jednocześnie zachowując mitologiczną wymowę. Komiks czyta się jak dobrze przemyślane fantasy, legendę o mądrym i samotnym królu muszącym podjąć ciężką decyzję dla dobra swego ludu. Wybór, przed którym stoi potomek Odyna, jest nieco podobny do dylematu Black Bolta z “Inhumans” Paula Jenkinsa. Wielbicielom miniserii rysowanej przez Jae Lee polecam mocno „Avengers Disassembled: Thor”.

Parę słów o rysunkach Di Vito. Z jednej strony rysowniczka odrobiła lekcje z skandynawskich wierzeń ery Wikingów. Włoszka dobrze poradziła sobie również z odwzorowaniem nordyckiej kultury doby średniowiecza tj. jak srebro ozdobne czy charakterystyczne statki. Z drugiej strony pomimo dokładności rysunki i przepięknego, metafizycznego zakończenia rodem z “Whatever happened to the Caped Crusader?” Neila Gaimana, to jej rysunki rzadko kiedy wychodzą ponad ramy rzemieślniczej poprawności. Di Vito włożyła wiele pracy w te rysunki, ale brakuje w nich specyficznego oddźwięku, który przy pierwszym spojrzeniu nie mógłby być pomylony z żadnym innym.

„Thor Disassembled” to sprawnie napisane epitafium dla komiksowego Thora. Przepełnione jest sentymentalną wymową wymieszaną z wojenną pożogą i przygodą. Najbardziej zachwyceni będą fani literatury fantastycznej odwołującej się do dokonań Tolkiena, przyzwyczajonych do nieco pompatycznych, ale ciekawie poprowadzonych epickich historii, decydujących o losach uniwersum. Warto po nią sięgnąć jako jeden z niewielu przykładów komiksów o Thorze, które potrafią zaintrygować. Zresztą to nie jedyny komiks o bogu piorunów, który wyszedł spod ręki Oeminga. Scenarzysta ma wszakże na koncie przezabawną miniserię „Blood Oath” przedstawiającą wczesne przygody nordyckiego boga. Ta pozycja jest również warta polecenia.

Michał Chudoliński

„Avengers Disassembled: Thor” SC
Zawiera: Thor (Vol. 2) #80-85
Scenariusz: Daniel Berman, Michael Avon Oeming
Rysunki: Andrea Di Vito
Kolory: Laura Villari
Liternictwo: Virtual Caligraphy, Chris Eliopoulos, Randy Gentile
Okładka: Steve Epting
Wydawca: Marvel Comics
Data wydania: 2005
Liczba stron: 144
Format: 17×26 cm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Do znalezienia także w: „Avengers Disassembled: Iron Man, Thor and Captain America” HC
Cena: $16,99