Tales of the Vampires


TALES OF THE VAMPIRES


Wampiryzm należy do najciekawszych motywów współczesnej kultury popularnej. Jednakże, jak zauważa Katarzyna Kaczor w swojej książce „Od Draculi do Lestata. Portrety wampira”, postać krwiopijcy na przestrzeni ostatnich stu lat ulegała stałej ewolucji. „Dracula” Brama Stokera to wcielenie destrukcyjnego, metafizycznego zła, pozbawionego zdolności odczuwania emocji czy myślenia. Główny bohater filmu „Nosferatu – wampir” Wernera Herzoga to już „fantom uczłowieczony”, potwór zdolny do autorefleksji i przez to cierpiący nieskończenie (bo jest nieśmiertelny) w samotności. Z kolei główny bohater „Gobelinu z wampirem” Suzy McKee-Charnas to w zasadzie alternatywna wersja człowieka, która różni się od ludzi jedynie odmienną anatomią i obyczajami. Anne Rice w cyklu „Kroniki wampirów” (z najsłynniejszą pierwszą częścią – „Wywiadem z wampirem”) idzie jeszcze dalej, pokazując że świat wampirów jest równie złożony, co ludzki. Są w nim jednostki złe, korzystające bez umiaru z dobrodziejstw wampiryzmu, są jednak i dobre, które poszukują swojej tożsamości i sposobu na godne życie.

W XXI wieku nastąpiła dalsza estetyzacja figury wampira. Z jego wizerunku zniknęły oznaki śmierci i rozkładu, a zastąpiły je wieczna młodość, witalność i nadludzki urok, co czyni z tak wykreowanego wampira obiekt miłosnego zainteresowania kobiecych bohaterek (żeby ograniczyć się do ostatnich hitów młodzieżowej literatury, za przykład niech posłużą „Zmierzch” albo „Pamiętniki wampirów”). W ten sposób klasyczna relacja potwór – ofiara zostaje zastąpiona relacją wampiryczny chłopak – dziewczyna, a horror zmienia się w melodramat dla młodzieży.

Czy to oznacza, że mroczna, przerażająca wersja wampira jest już melodią przeszłości? Niekoniecznie, o czym możemy się przekonać, czytając przygotowaną przez Dark Horse antologię „Tales of the Vampires”.

Pomysłodawcą albumu (który pierwotnie ukazał się jako pięcioczęściowa miniseria) jest Joss Whedon, czyli gwiazda amerykańskiej telewizji i twórca serialu „Buffy: Postrach wampirów”. Whedon jest zresztą doskonale znany czytelnikom komiksów, gdyż nie tylko napisał dla Dark Horse obrazkową kontynuację swojego największego dzieła („Buffy the Vampire Slayer Season Eight”) i kilka miniserii pobocznych, ale również na prawie cztery lata stał się etatowym scenarzystą dobrze przyjętej (i wydanej również w Polsce) serii „Astonishing X-Men”.

„Tales of the Vampires” należy do tzw. kanonu Buffyverse i choćby z tego powodu jest „musisz-mieć” dla fanów blondowłosej zabójczyni potworów. Klamrą konstrukcyjną albumu jest wątek grupy dzieci przygotowywanych do roli Obserwatorów, które spotykają się z więzionym przez Radę wiekowym wampirem i wysłuchują snutych przez niego opowieści o krwiopijcach.

Autorami scenariuszy poszczególnych nowelek obok Whedona są Drew Goddard, Jane Espenson oraz Brett Matthews, czyli scenarzyści serialu w komplecie. Nic więc dziwnego, iż część opowieści ściśle się z nim wiąże, np. „The Problem with Vampires”, rozgrywająca się przed jednym z odcinków drugiego sezonu, czy też „Antique”, w której pojawia się Buffy we własnej osobie. Na szczęście znajomość serialu nie jest konieczna do zrozumienia fabuły poszczególnych komiksów.

Antologię zaczynamy zatem od nowelki „Father”, gdzie poznamy specyficzną relację syna z ojcem wampirem. Relację, w której emocjonalne przywiązanie wciąż miesza się z nieokreśloną grozą. Wampir jest tutaj niczym odbezpieczony rewolwer – nigdy nie wiadomo kiedy wypali, siejąc śmierć i makabrę.

Kolejny fragment – „Spot the Vampire” – to błyskotliwa i pełna humoru zabawa komiksową formą, stylizowana na zagadkę z prasy dziecięcej lat pięćdziesiątych. Komiks rozpoczyna się dwustronicowym kadrem, pokazującym klientów sklepu w trakcie przedświątecznych zakupów. Zadaniem czytelnika jest przyjrzenie się poszczególnym postaciom i odkrycie, która z nich jest wampirem.

Po tym sympatycznym przerywniku powracamy do mrocznych klimatów. „Dusty Bowl” opowiada historię młodego Joe Coopera, którego życie zmienia się w koszmar wraz z przybyciem do jego domu mrocznego przybysza. Joe nie tylko traci matkę, ale ugryziony przez nią, sam staje się wampirem. Zmaga się ze swoją mroczną stroną, lecz w tej walce skazany jest na klęskę. Wampiryzm jest tu jak choroba trawiąca zarażonego od środka, której nic nie jest w stanie zatrzymać. Aby zaspokoić głód krwi, Joe wkrótce sam staje się mordującym ludzi potworem.

W fantastycznie narysowanej noweli „Jack” przybywamy do Londynu roku 1888, kiedy to inspektor Whitcomb tropi Kubę Rozpruwacza. Najsłynniejszym mordercą wszechczasów okazuje się oczywiście wampir, ale kiedy dochodzi do ostatecznej konfrontacji czeka nas niespodzianka – Whitcomb też jest wampirem. Komiks pokazuje zatem, iż wampiry są znacznie bardziej zakorzenione w naszym świecie, niż mogłoby się wydawać, zaś niektóre z nich wykorzystują nadludzkie zdolności, aby bronić ludzi przed swymi zdegenerowanymi pobratymcami.

W kontekście wampirycznego mitu, bodaj najciekawszym momentem antologii jest komiks „Stacy”. Tytułowa fanka literatury fantasy marzy o tym, by w jej nudnym życiu pojawiła się iskierka niezwykłości; oglądając w kinie „Władcę pierścieni” wyobraża siebie samą jako elfią księżniczkę, istotę pełną gracji i magii. Nieoczekiwanie jej marzenie zostaje spełnione w momencie, gdy ugryziona przez wampira, sama staje się krwiopijcą. Wampiryzm jest dla niej ucieczką przed szarością egzystencji, wyrazem niepowstrzymanej siły i woli życia. I nie przeszkadza jej nawet to, że – jak sama zauważa – zamiast w elfa, przemieniła się raczej w orka. Bo ork też na swój sposób jest istotą magiczną.

Kolejna opowieść, „Some Like it Hot” mistrzowskiego duetu Sam Loeb i Tim Sale, nawiązuje nieco do „Wywiadu z wampirem”. W głównym bohaterze, choć jest nieokiełznanym potworem mordującym bez skrupułów, pozostała iskierka człowieczeństwa – mianowicie tęsknota za widokiem słońca. Pragnie zobaczyć je ponownie do tego stopnia, że decyduje się na ryzykowną operację, a jej rezultat nie do końca jest taki, jakiego się spodziewał.

„The Problem with Vampires” przedstawia wydarzenia, poprzedzające odcinek serialu o Buffy zatytułowany „School Hard”. Opowiada o losach dwóch wampirów z Pragi – Spike’a i Drusilli . Następuje tutaj ciekawa zamiana ról. To ludzie wydają się opętanymi żądzą zemsty drapieżnikami, zaś wampiry jedynie wykorzystują swoje zdolności, aby przetrwać w nieprzyjaznym świecie.

„Taking Care of Business” jest z kolei opowieścią o piętnastowiecznym inkwizytorze, który po ugryzieniu przez wampira stał się oszalałym mordercą duchownych. Kontynuuje swoją wampiryczną krucjatę do czasów współczesnych, aż do spotkania z tajemniczym księdzem, który twierdzi, że jest Bogiem.

W kolekcji mamy też stylową opowieść noir pt. „Dames”. Jej główny bohater to wampir, a jednocześnie bywalec kasyn, którego zgubą okaże się – jak zwykle w tego typu historiach – piękna kobieta.

Dwa ostatnie komiksy ściśle wiążą się z Buffyverse. W pierwszym, zatytułowanym „Antique”, Buffy wraz koleżankami Pogromczyniami mierzy się z legendarnym Drakulą, aby ocalić swego kompana, Xandera. Ciekawy jest tutaj portret Księcia Ciemności; im bardziej Dracula stara się być przerażający, tym bardziej wydaje się komiczny i godny politowania. Jest jak tytułowy relikt przeszłości, który kompletnie nie pasuje do współczesnego świata.

Wreszcie finałowy „Numb” to klimatyczna podróż po skołatanej psychice Angela, innej ważnej postaci serialu, który wraca myślami do wydarzeń z zaśnieżonego miasteczka Sunnydale.

Dużym atutem antologii jest warstwa graficzna. Choć ramowa opowieść z rysunkami Alexa Sancheza prezentuje się co najwyżej poprawnie, to do realizacji samych nowelek udało się zaangażować szereg naprawdę utalentowanych, choć może mniej znanych artystów (na pewno warto zapamiętać Vatche Mavliana, Jasona Alexandra czy Cliffa Richardsa), ale również uznane nazwiska, jak Tim Sale, Sean Philllips, Cameron Stewart, a nawet Scott Morse. Na deser mamy jeszcze galerię grafik z okładek miniserii, a tu również nie byle jacy rysownicy: John Totleben, Ben Templesmith, Eric Powell, Ben Edlund i Brian Horton. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze, iż okładkę wydania zbiorczego zrealizował Mike Mignola, co powoli zaczyna być nużące (tata Hellboya ma chyba wykupiony abonament na robienie „mrocznych” okładek dla Dark Horse, niestety wszystkie robi w tym samym stylu).

Antologia Dark Horse trzyma poziom, a przy okazji udowadnia, że postać wampira nie musi być skazana na trywialność i tandetę. Wszystko zależy od wyobraźni i talentu twórców.

Michał Siromski

„Tales of the Vampires” TPB
scenariusz: Joss Whedon, Drew Goddard, Jane Espenson, Brett Matthews, Sam Loeb
rysunki: Alex Sanchez, Ben Edlund, Paul Lee, Cameron Stewart, Scott Morse, Vatche Mavlian, Jason Alexander, Ben Stenbeck, Jeff Parker, Tim Sale, Cliff Richards
okładka: Mike Mignola
stron: 144
wydawca: Dark Horse 2010
cena: 15.95 $