Northlanders Vol. 1: Sven The Returned


NORTHLANDERS VOL. 1 – SVEN THE RETURNED


Wiking jaki jest, każdy widzi. Wojownik potężny, dokonujący najazdów, pijący na potęgę, miotający przekleństwami i czczący bogów równie brodatych jak on. Wszyscy są podobni i niczego bardziej nie cenią, niż swoich tradycji i sposobu życia. Powiedzmy, że jednak taki właśnie wojownik, który już w młodości opuścił ojczystą ziemię, odsłużył wiele lat w elitarnych oddziałach Bizancjum i poznał nowocześniejszą kulturę, rodzime tradycje uznał za przeżytek i zacofanie. Gdyby jednak niespodziewany wypadek, jakim jest śmierć ojca i odebranie dziedzictwa przez pozostałego na miejscu wuja, zmusiły go do powrotu do domu, to czy dałby sobie radę? Na to właśnie pytanie udziela odpowiedzi historia Svena.

Już na samym początku lektury uderza pewna prostota postaci. Każdy tutaj jest wojownikiem, w takiej czy innej formie. Wikingowie to nieulękli czciciele wojny i honoru, Sven jest od nich lepszy ze względu na swoją nabytą na całym świecie wiedzę, umiejętność wojny psychologicznej i inny typ bezwzględności; Enna to kobieta lasu, łowca i mistrzyni łuku. Nikt swoimi decyzjami nie podważa schematu, w którym od początku się znalazł – działania postaci można z łatwością przewidzieć. Jedyną ewolucję widzimy pod sam koniec u tytułowego bohatera, jednak i ona jest nierealistyczna, brak jakiegoś widocznego dojrzewania do niej. Ta zmiana następuje mniej więcej w końcówce historii. Wprowadza i samą historię, i głównego bohatera na inny poziom, umożliwiając pokazanie trochę większego wycinka jego osobowości. Niestety, jest to deus ex machina, która nie została wcześniej w jakikolwiek sposób zasygnalizowana.

Nie oznacza to, że Brian Wood nie stworzył dzieła godnego uwagi. Po prostu komiks jest tylko tym, co widać na pierwszy rzut oka – opowieścią o męskich wikingach i starciach z nimi równie męskiego, ale bardziej kosmopolitycznego protagonisty. Prostota postaci niekoniecznie przeszkadza. Bo czy nawet w realnym świecie każdy musi być myślicielem, tragicznym herosem targanym sprzecznymi pragnieniami? To opowieść o zwykłych ludziach i takich właśnie ludzi autor pokazuje. Wszelkie poszukiwanie drugiego dna wydaje się być bezcelowe. Bo choć temat zderzenia starego z nowym i bezsensu trzymania się na siłę starych przyzwyczajeń cały czas przewija się gdzieś w tle, to nigdy nie zostaje bardziej zdecydowanie zarysowany. Pozostaje nam podziwiać starcie między doświadczonymi przez życie mężczyznami, które samo w sobie jest porywające. Zdecydowanie i upór bohaterów, zdolność do radzenia sobie z każdą przeciwnością sprawiają, że nawet mimo ich prostoty zyskują nasze uznanie. Podziw wzrasta tym bardziej, gdy w nowej, zaskakującej sytuacji są oni w stanie odłożyć własną wrogość na dalszy plan i wspólnie walczyć o swoje dziedzictwo i tradycję. Nie jesteśmy za bardzo w stanie się z nimi utożsamiać, ale ich losy zyskują dla nas na znaczeniu.

Kreska Davida Gianfelice’a idealnie pasuje do klimatu tej brutalnej opowieści. Surowe pustkowia i ostre rysy postaci doskonale oddają klimat mroźnej północy. Niezbyt realistyczny wygląd tych drugich pomaga w uwypukleniu cech charakterów, a tworzący z tym kontrast, bliski z wyglądu realnemu, choć momentami przerysowany świat sprawia, że nie odbieramy historii jako oderwanej od rzeczywistości. Ciemna kolorystyka jest dobrym uzupełnieniem mrocznej opowieści. Dzięki dobremu wykonaniu strony artystycznej, obcowanie z całością dzieła staje się znacznie przyjemniejsze, a niektóre panele zapierają dech w piersiach pięknem i wyrazistością.

Choć niepozbawiona wad, opowieść Briana Wooda stanowi ciekawą lekturę. Dobrze oddany klimat przeszłości i życia w tamtych czasach, bohaterowie, których da się lubić mimo nieutożsamiania się z nimi, genialne rysunki Davida Gianfelice’a i kolory Dave’a McCaiga sprawiające, że warto poświęcić swój czas na zapoznanie się z „Northlanders: Sven the Returned”. I choć po przeczytaniu dziejów Svena nikt nie zapragnie raczej znaleźć się w tak mrocznym i nasyconym beznadziejnością świecie, to możliwe, że wielu zatęskni za wypełniającymi tamtejszych ludzi honorem i brakiem lęku. Bo w końcu, czyż nie lepiej byłoby móc niczym wiking powiedzieć, jaka powinna być prawdziwa droga mężczyzny?

Bartosz Spytkowski

Northlanders Vol. 1: Sven The Returned
Scenariusz: Brain Wood
Rysunki i okładka: Davida Gianfelice
Kolory: Dave McCaig
Wydawca: Vertigo
Data wydania: październik 2008
Objętość: 200 stron
Druk: kolorowy
Oprawa: miękka
Cena: $14.99

,