Japonia 2011


PODSUMOWANIE ROKU 2011 W JAPONII



222x300

Bardzo ciężko szło mi pisanie tegorocznego podsumowania japońskiego rynku komiksowego, bo od zeszłego roku prawie nic się nie zmieniło. Na czele zestawienia po raz kolejny znalazł się „One Piece” Eichiro Ody, który od roku można kupić również w Polsce. Sprzedał się w ilości niemalże trzydziestu ośmiu milionów egzemplarzy. Każdy kolejny tom, który pojawiał się na rynku, bił rekordy popularności i sprzedawał się w ponad dwóch milionach sztuk. Ostatni tom, o ile dobrze pamiętam, ustalił nowy największy w dziejach pierwszy nakład pojedynczego tomu serii (co zresztą czynili także jego poprzednicy). Żeby pokazać skalę dominacji tego tytułu, warto wspomnieć o tym, że drugie na liście „Naruto” sprzedało się około pięć razy słabiej (jakieś osiem milionów). Okazuje się więc, że w odwiecznym sporze na temat tego – kto wygra: piraci czy ninja? – ci pierwsi miażdżą konkurencję.

Kolejne pozycje okupują głównie tytuły z gatunku shōnen (przeznaczone dla młodych chłopców). Warto tu wspomnieć, że większą część czołowej dwudziestki stanowią pozycje rodem z magazynu „Shōnen Jump”. Nowością na liście jest „Shingeki no kyojin” (można się spotkać z różnymi tłumaczeniami, ale wydaje mi się, że najodpowiedniejszym jest „Attack of the Titans”), który ma dopiero pięć tomów i już znalazł się na jedenastym miejscu z grubo ponad trzymilionową wielkością sprzedaży. Seria opowiada (w skrócie) o walce z wszechpotężnymi krwiożerczymi gigantami pustoszącymi siedliska ludzkie.

Lista TOP30 najlepiej sprzedających się komiksów w Japonii w roku 2011:

1. One Piece [37,996,373]
2. Naruto [6,874,840]
3. Ao no Exorcist [5,223,712]
4. Fairy Tail [4,701,596]
5. Toriko [4,665,634]

6. Gintama [4,415,491]
7. Bakuman [4,399,938]
8. Bleach [4,187,258]
9. Kimi no Todoke [4,109,481]
10. Gantz [4,056,981]
11. Shingeki no Kyojin [3,766,194]
12. Sket Dance [3,157,012]
13. Hunter×Hunter [2,922,876]
14. Nurarihyon no Mago [2,853,552]
15. Beelzebub [2,607,474]
16. Saint Oniisan [2,597,768]
17. Kateikyoushi Hitman Reborn [2,550,542]
18. Giant Killing [2,464,282]
19. Meitantei Conan [2,120,091]
20. Deadman Wonderland [1,853,198]
21. Fullmetal Alchemist [1,848,586]
22. Uchuu Kyoudai [1,800,132]
23. Ahiru no Sora [1,739,105]
24. Kuroko’s Basketball [1,712,983]
25. Ace of Diamond [1,711,607]
26. Chihayafuru [1,667,296]
27. March Comes in Like a Lion [1,640,891]
28. The World God Only Knows [1,494,817]
29. Hayate no Gotoku [1,481,743]
30. Kuroshitsuji [1,426,621]

Jeśli zaś miałbym wymieniać tytuły, które mnie osobiście zaintrygowały, to na pewno wspomniałbym o „St. Oniisan” (w wolnym tłumaczeniu „Młodzi święci”), opowiadającym o tym, jak to Budda i Jezus dzielą mieszkanie we współczesnej Japonii. Temu tytułowi udało się wskoczyć na szesnaste miejsce zestawienia. Inną ciekawostką jest manga „Thermae Romae”, która opowiada o… publicznych łaźniach. Japończycy, podobnie jak i starożytni Rzymianie, lubowali się w tych przybytkach. Problemy pojawiają się, gdy Rzymianin Lucius coraz częściej zaczyna się przenosić ze starożytnego Rzymu do współczesnej Japonii. Najczęściej za pomocą wspomnianych łaźni, nago. Jak można się domyślać, prowadzi to do wielu zabawnych sytuacji, ale nie tylko, bo Lucius zawsze wraca do swojego czasu z jakimś usprawnieniem dla współczesnych mu łaźni. Niedługo pojawi się animowana adaptacja tej pozycji. Zapewne dzięki temu w przyszłorocznym notowaniu uplasuje się wyżej niż na czterdziestym ósmym. miejscu (niewiele ponad milion sprzedanych egzemplarzy). Ja w każdym razie trzymam kciuki, bo nawet rozumiejąc co piąte zdanie, bawiłem się świetnie w trakcie lektury. Mam nadzieję, że pojawią się też inne niespodzianki pokroju „Shingeki no kyoin” i więcej zawirowań na liście, bo na detronizację „One Piece” raczej nie ma co liczyć jeszcze przez długie lata.

Konrad Dębowski

,