Orbital #1 – Blizny


ORBITAL #1 – BLIZNY


222x300

Najwidoczniej Taurus Media jest zadowolone z wyników sprzedaży „Zabójcy” i „Long Johna Silvera”, gdyż w sklepach komiksowych pojawił się pierwszy tom kolejnej frankofońskiej serii sygnowanej logiem tego wydawnictwa. „Orbital” to seria, która zadebiutowała we Francji w 2006 roku nakładem oficyny Dupuis i szybko zyskała przychylność czytelników.

„Orbital” to klasyczna opowieść science fiction. Na pierwszy rzut oka – klasyczna do bólu. Jest to mieszanka wielokrotnie używanych elementów charakterystycznych dla tego gatunku, takich jak: akcja osadzona w dalekiej przyszłości, mnogość ras i światów, międzyrasowe spiski, kolonizacje planet i międzygalaktyczna federacja. Jednak scenarzysta Serge Pellé, niczym wytrawny kucharz, potrafił dobrze dobrać proporcje i wymieszać te tradycyjne składniki, dzięki czemu powstał smaczny i atrakcyjny produkt końcowy.

Akcja komiksu toczy się w XXIII wieku. Ziemia przystępuje do międzyplanetarnej pokojowej konfederacji, która składa się z siedmiuset osiemdziesięciu jeden ras. Jednak Ziemianie, wskutek agresywnej polityki i wojny wypowiedzianej Sandżarrom, nie są ulubieńcami konfederatów – są często napiętnowani przez przedstawicieli innych ras. Główny bohater, Caleb Swany, jako pierwszy Ziemianin zostaje specjalnym agentem federalnym. Jego partnerką okazuje się być obywatelka wrogiego narodu Sandżarrów. Ta dwójka musi przezwyciężyć rasowe konflikty, gdyż wspólnie wyrusza na pierwszą bardzo niebezpieczną misję.

Pierwszy tom „Orbitala” skupia się głównie na prezentacji świata oraz głównych bohaterów. Jak już wspomniałem, scenarzysta Serge Pellé z tego wyeksploatowanego formatu wycisnął możliwie dużo. Czytelnik nie jest znużony, mimo iż nieraz czytał podobne historie. To wszystko dzięki dynamicznej formie opowieści. Autor równolegle wprowadza różne wątki, które stopniowe się splatają. Co najważniejsze, przedstawiona wizja przyszłości jest naprawdę ciekawa. Dlatego też wszyscy fani science fiction powinni być ukontentowani po lekturze tego komiksu.

Rysownik Sylvain Runberg bardzo dobrze wykonał swoją pracę i mimo pewnych niedociągnięć zasługuje na uznanie. Choć należy też pamiętać, że w dzisiejszych czasach wiele innych komiksów na francuskim rynku nie jest narysowanych gorzej aniżeli „Orbital”. Niemniej jednak, Runberg jest dosyć szczegółowy, dba o detale, dzięki czemu można na dłużej zawiesić oko na poszczególnych kadrach. Dobrze radzi sobie z prezentowaniem zarówno otwartych, jak i zamkniętych scenerii. Twórcy zastosowali bardzo zróżnicowane kadrowanie. W zasadzie nie ma tu dwóch plansz o takiej samej kompozycji. To pokazuje, że autorzy nie mają problemów z operowaniem komiksową techniką, a dzięki temu ta raczej spokojna historia znacznie zyskuje na dynamice. Runberg ma jednak problem z prezentowaniem samych postaci. Sprawiają one wrażenie sztucznych, a wręcz źle zgranych z otoczeniem. Co więcej, niekiedy wydają się statyczne, jak gdyby rysownik źle oddawał ich ruch. Na szczęście, te niedociągnięcia przejawiają się jedynie na niektórych kadrach. Szkoda też, że rysownik nie odważył się na zaprezentowanie kilku większych, bardziej efektownych i przestrzennych ujęć.

Należy pochwalić kolorystę. Album utrzymany jest w stonowanej palecie barw, zaś poszczególne lokacje wyróżniają się odmiennym kolorem tła. Całość sprawia jak najbardziej pozytywne wrażenie.

We Francji ukazały się do tej pory cztery tomy „Orbitala”. Na każdą misję Caleba i Mezoke składają się dwa albumy, stanowiące zamkniętą całość. Dzięki temu, dając szansę „Orbitalowi”, nie ryzykujemy „wplątania się” w kolejną długą serię, której zakończenia możemy nigdy nie poznać np. z powodu zawieszenia publikacji przez wydawcę. Mimo to należy pamiętać, że w pierwszym tomie akcja urywa się w połowie i na rozwiązania musimy czekać do lektury kolejnego albumu.

Album duetu Pellé/Runberg polecam wszystkim fanom science fiction, ale również miłośnikom dobrej rozrywki spod znaku frankofońskiego komiksu, którego jest przecież na naszym rynku coraz mniej. „Orbital” to sprawnie opowiedziana i solidnie narysowana historia.

Maciej Kosuń

„Orbital #1 – Blizny”
Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunek: Serge Pelle
Wydawnictwo: Taurus Media
Wydawca oryginalny: Dupuis
Liczba stron: 48
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Cena okładkowa: 36 zł