Miasto Grzechu: Do piekła i z powrotem [HC]

MIASTO GRZECHU: DO PIEKŁA I Z POWROTEM [HC]


222x300

Basin City to miasto, gdzie ludzie dzielą się na złych, gorszych i najgorszych. Jest to świat mocno przerysowany i bezwzględny. W „Hell and Back” autor pokazał, że nie wszystkie historie muszą się tam kończyć „creepy endem”.

Egmont wydał właśnie po raz drugi „Do piekła i z powrotem” – ostatni tom pokazujący, jak skorumpowane i zepsute jest Miasto Grzechu. Wielokrotny laureat nagród Eisnera, Kirby’ego i Harvey’a, Frank Miller, postanowił zakończyć swoją przygodę z „Sin City”, przedstawiając historię Wallace’a, weterana wojennego. Wiedzie on spokojne życie aż do momentu, w którym ratuje przed samobójstwem dziewczynę o imieniu Esther. Zakochuje się w niej i gdy zostaje porwana, jest gotowy na konfrontację ze wszystkimi, aby ją odnaleźć.

Miller znowu w sposób bezbłędny odtwarza klimat miasta. Jest mocno przygnębiające i mroczne. Mężczyźni najczęściej wyglądają jak obleśni zwyrodnialcy, natomiast kobiety jak istoty przeznaczone do celów czysto prokreacyjnych. W Mieście Grzechu nawet osoba honorowa i stroniąca od przemocy chcąc osiągnąć cel, jest w stanie posunąć się do najbrutalniejszych metod perswazji.

Taką osobą jest właśnie główny bohater „Do piekła i z powrotem”. Wallace wyróżnia się na tle pozostałych protagonistów z poprzednich tomów. Wygląda na to, że jego życie nie jest tak bardzo związane z Basin City. Po prostu tam żył, szukał pracy, a zbieg okoliczności sprawił, że uwikłał się w grubszą aferę. Niestety, za przeszłością postaci, czyli służbą w wojsku, nie kryje się żaden mroczny sekret, który wpływałby na charakter Wallace’a. Doświadczenia, które nabył jako żołnierz jednostki sił specjalnych (Navy SEALs), tłumaczą tylko jego wyjątkową biegłość w posługiwaniu się bronią palną i białą. Myślę, że dla autora nie był to najważniejszy element, ponieważ podtytuł tomu brzmi „Love story z Miasta Grzechu”. Centralnym punktem nie jest tu główny bohater, a idea i uczucia, jakie nim kierują.

Rysunki Millera są charakterystycznie niestaranne, co może irytować niektórych czytelników. Jednak w moim przekonaniu idealnie pasują do scenariusza. Są dokładnie takie jak miasto – brzydkie i to jest w nich najpiękniejsze. Dobrze współgrają z czystą czernią i bielą. Mimo tego szeroka paleta kolorów również pojawia się w „Hell and Back”. Jest naniesiona na krótki fragment poświęcony temu, co dzieje się w głowie Wallace’a, po tym jak zostaje odurzony sporą dawką narkotyków. Zabieg ten wyraźnie oddziela od siebie dwie rzeczywistości. Podobny, lecz polegający na zredukowaniu ilości barw, zastosowano w reedycji „The Killing Joke” („Zabójczy żart”), oddzielając wizualnie główny wątek od retrospekcji.

„Do piekła i z powrotem” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce przeczytać bardzo dobrze napisany, solidny komiks. Zakończenie jest symboliczne. Może zbyt banalne, jak na finał tego typu historii, lecz świetne jako uwieńczenie całej sagi. Ciężko się rozstać z piekłem, jakim w całości jest Miasto Grzechu. Marv miał rację, mówiąc do czytelnika w tomie „Trudne pożegnanie”: „Wejdź we właściwą uliczkę Miasta Grzechu, a możesz natknąć się na wszystko”. Myślę, że wielu już znalazło i jestem pewien, że wielu dopiero znajdzie.

Grzegorz Sikora


„Miasto Grzechu: Do piekła i z powrotem”

Scenariusz: Frank Miller
Rysunki: Frank Miller
Kolory: Lynn Varley
Przekład: Tomasz Kreczmar
Wydawca: Egmont Polska Sp. z o. o
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Oprawa: twarda
Liczba stron: 296
Format: 170×260 mm
Papier: kredowy
Cena: 99,99 zł
ISBN: 978-83-237-3627-1
Data ukazania się: marzec 2012
Data ukazania się oryginału: grudzień 2000