Mississippi River


MISSISSIPPI RIVER

JIMA CUTLASSA NA DZIKIM ZACHODZIE PERYPETIE


Najsłynniejszym komiksowym westernem, w jakiego stworzenie zaangażowany był Moebius, jest niewątpliwie seria o Blueberry’m. Jean-Michel Charlier wespół z Jeanem Giraudem wykreowali również jednak inną postać, zamieszkującą (anty)westernowy świat. Tą postacią jest Jim Cutlass.

Poznajemy go w historii zatytułowanej „Mississipi River”, gdzie śledzimy jego perypetie w nieprzyjaznym świecie Dzikiego Zachodu. Jako miłośnik spaghetti westernów muszę przy tym z zadowoleniem stwierdzić, iż bliżej komiksowi jest do tego nurtu, aniżeli do klasycznych, amerykańskich opowieści z kowbojami w rolach głównych. Tak też szlachetnego szeryfa pokonującego niegodziwych rewolwerowców tutaj nie uświadczymy. Za to samych niegodziwych rewolwerowców jest pod dostatkiem.

W przeddzień wojny secesyjnej, w jej trakcie i zaraz po niej, Stany Zjednoczone są państwem pełnym brutalności, oszustów, kradzieży, złości, morderstw. W tym kraju honor jest słowem ludziom obcym i niechętnie się go wymawia. Wśród tego bagna ludzkiej chciwości i podłości znajduje się nasz bohater. Cutlass jest inny niż ludzie wokół. Stroni od broni palnej, lecz jest świetnym pięściarzem. Nie lubi oszustów, ceni ludzkie życie i jest przeciwny niewolnictwu. Nie są to poglądy, dzięki którym może on zostać lubianą osobą. Wręcz przeciwnie. Już po pierwszych stronach komiksu znajduje on więcej wrogów aniżeli sojuszników. Wszystkie te nagromadzone na początku niesnaski będą się za nim ciągnąć przez całą historię, która rzuca protagonistę w sam środek kolejnych problemów.

Ma on bowiem dość pechowe życie. Każda sekwencja komiksu staje się przez to niemal identyczna, choć otoczenie jest zmienne. Cutlass ma nadzieję na dobre rozwiązanie swoich spraw, po czym odnajduje siebie w centrum kłopotów. Zwykle przez własne poczucie sprawiedliwości. Na samym początku, zmierzając do Nowego Orleanu, by odziedziczyć posiadłość i ziemię, ratuje życie czarnoskóremu niewolnikowi. Jim ma zostać przez to zlinczowany, lecz ratunek nadchodzi z niespodziewanej strony. Tak też wyglądają jego przygody. Jimmy dokądś zmierza, wpada w kłopoty i w cudowny sposób unika śmierci.

Pod pewnymi względami popadamy więc w monotonię, lecz żywe postacie i, szczególnie pod koniec, emocjonujące wydarzenia, pozwalają wczuć się w opowieść i kibicować Cutlassowi. Niestety, bieg zdarzeń momentami jest zbyt szybki, a przeskoki fabularne można by rozłożyć na kilka kadrów. Niektóre sceny mogłyby być z powodzeniem wycięte i więcej czasu wypadałoby poświęcić wojnie secesyjnej. Komiks bowiem stara się być komentarzem dotyczącym niewolnictwa oraz ogólnej ludzkiej podłości, a także wojennych i powojennych okropieństw. Bardzo szkicowe jednak potraktowanie zbrojnego konfliktu nie pomaga w obrazowaniu tegoż. Na szczęście, scen związanych z niewolnictwem i stanem niewolników po abolicji tego barbarzyńskiego prawa jest całkiem sporo i ten wątek wypada o wiele lepiej niż pozostałe.

Rysunki Moebiusa mogą być małym zaskoczeniem dla tych, którzy przyzwyczajeni są do jego historii science fiction, lecz jeśli ktoś zna jego twórczość z innej strony, to niespodzianki nie będzie. Są to dość szczegółowe ilustracje, lecz postacie charakteryzują się pewną karykaturalnością. Nie jestem miłośnikiem tego stylu, lecz w kontekście wyrazistych postaci, których charaktery są dość przejaskrawione, karykaturalność z pewnością pasuje.

Komiks dostarcza więc sporo emocji i bohatera, którego łatwo darzyć sympatią. Nie jest to najlepszy western komiksowy, jaki powstał, ani też najambitniejszy, lecz bardzo przyjemny w odbiorze. Wszystkim miłośnikom tej stylistyki wypada go polecić, lecz osoby niezainteresowane Dzikim Zachodem nie odnajdą tu nic dla siebie i na ten gatunek z pewnością nie zostaną przez Charliera i Moebiusa nawrócone.

Mateusz R. Orzech

„Moebius 8: Mississipi River”
Tytuł oryginału: „Jim Cutlass”
Scenariusz: Jean Michel Charlier
Rysunki: Moebius
Wydawca: The Marvel Entertainment Group
Data wydania: 1991 r.
Wydawca oryginału: Starwatcher Graphics
Data wydania oryginału: 1979 r.
Liczba stron: 66
Format: 10,7 x 8 cala
Oprawa: twarda
Druk: kolorowy
Wydanie: I
Cena: $ 11,95

,