Profanum #1


PROFANUM #1


Polski rynek komiksowy to niezwykle hermetyczny plac zabaw. Banał i smutna prawda. Obok półek uginających się od różnej maści periodyków, zajmujących się zagadnieniami kultury popularnej, brak konkretnego i solidnego magazynu komiksowego, który postarałby się zagarnąć dla siebie nie tylko ludzi zaznajomionych z medium, ale i nowe twarze – dla których historie obrazkowe najczęściej kończą się na paskach z Garfieldem i amerykańskich trykociarzach.

W miejsce to – jeszcze z pewną dozą nieśmiałości, bo w niewielkim nakładzie – spróbowali wbić się znani na komiksowych salonach Jan Mazur i Robert Sienicki ze swoim najmłodszym dzieckiem – antologią „Profanum” wydaną dzięki Dolnej Półce.

Jak piszą sami autorzy, w przeciwieństwie do „Kolektywu” postanowili zrezygnować z formy krótkich, 2-3-stronicowych historyjek, które kończyły się, zanim jeszcze w jakikolwiek sposób mogliśmy zagłębić się w zaprezentowany w nich świat, i podporządkowane były najczęściej dosadnej puencie. „Profanum” to dłuższe historie (konkretnie: 13 twórców, 8 opowieści i 139 stron komiksów), które pozwalają autorom naszkicować w bardziej rozbudowany sposób kreowane przez siebie światy i bohaterów. Dzięki temu uznani już twórcy zabawiają nas swoimi nowymi pomysłami, a kilku mniej rozpoznawalnych ma szansę rozwinąć skrzydła.

Jak w każdej antologii poziom historii jest nierówny. Tomik otwiera świetne „Perpetuum mobile” Mikołaja Ratki i Daniela Gizickiego, którzy za pomocą steampunkowego wynalazku przedstawiają pewną uniwersalną prawdę o ludzkości. Kolejne jest „Bibliopolis” Grzegorza Janusza i Tomasza Niewiadomskiego, w którym cała gama książkowych postaci rozwiązuje kryminalną zagadkę. Autorzy kipią literacką erudycją, ale całości brakuje pazura i konkretniejszego domknięcia. „Kły” Roberta Sienickiego i Krystiana Garstkowiaka to natomiast przyjemna parodia konwencji znanej z opowieści opartych na RPG i systemie „Dungeons & Dragons”. Ot, grupka znudzonych bohaterów ma szansę przerwać sjestę w momencie, gdy miasto zostaje zaatakowane przez wampira. Odkrycie sekretu mężnego krasnoluda to zdecydowanie najlepszy gag całej antologii. Następnie mamy okazję zapoznać się z moją ulubioną historią w całym zbiorze. „Buc Kartofel”, za którego scenariusz i prześliczne rysunki odpowiada Tomasz Grządziela, to skąpana w klimacie noir opowieść kryminalna osadzona w świecie zamieszkałym przez… zantropomorfizowane warzywa. Historia, wypełniona po brzegi czerstwymi zazwyczaj grami słownymi związanymi z mieszkańcami ogródka, spełnia swoje zadanie idealnie – na dłuższą metę pomysł nie miałby prawa bytu, ale w tak krótkiej formie nie ma czasu, aby całość się „przejadła”. Szczególnie, że autor świetnie wyczuwa konwencję znaną ze świata Chandlera czy Hammetta. Oczywiście wykręcając ją do granic możliwości. Następnie mamy do czynienia z „Podpitymi” Małgorzaty Szymańskiej, historią opowiadającą o pewnym kosmicie, spisku i alkoholu, która jest najsłabszym elementem całego zbioru. Większość żartów i gier słownych do mnie nie trafiła, a fabuła zatopiła się w sosie przeciętności. Jedynie ostatni panel potrafi wywołać naprawdę duży uśmiech na twarzy. „Po sezonie” Jana Mazura i Katarzyny Imany zaskakuje natomiast onirycznym klimatem. Niezwykle dziwna i okraszona kreskówkowymi rysunkami historia wymaga od czytelnika chwili zastanowienia. Natomiast „Inżynier T” Tomasza Kontnego i Damiana Dideńki to bezpretensjonalna jazda po krawędzi. Czarny humor wylewa się ze stron, a tytułowy bohater to jedna z najciekawszych postaci pojawiających się w całej antologii. Tworzący przerażające hybrydy z wypchanych zwierząt, przypomina współczesnego Frankensteina, który mieszka w zabitej dechami wsi, niepotrafiącej zrozumieć tego, że jest artystą. Albo psychopatą, zależy od punktu widzenia. Zabawne i jednocześnie niepokojące. Całość zamykają „Rewolucje: Sztorm” Mateusza Skutnika, tajemnicza historia związana z szóstym tomem „Rewolucji”, która zachwyca typowymi dla tego autora ilustracjami.

Ostatecznie całość sprawia naprawdę dobre wrażenie i nieźle rokuje na przyszłość. Mamy do czynienia z różnorodnymi klimatami i konwencjami – od parodii, przez kryminał, historie obyczajowe, aż do nietypowych horrorów – gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. Większość historii jest przystępna i sprawia, że antologię można polecić znajomym, którzy komiksem się nie interesują i któreś z opowiadań obrazkowych może przykuć ich uwagę. Solidny start zapewniający zróżnicowaną rozrywkę. Polecam mocno, bo naprawdę warto wspierać tak przemyślane inicjatywy.

Radosław Pisula

Profanum #1
Scenariusz: Daniel Gizicki, Tomasz Grządziela, Grzegorz Janusz, Tomasz Kontny, Jan Mazur, Robert Sienicki, Mateusz Skutnik, Małgorzata Szymańska
Rysunek: Damian Dideńko, Krystian Garstkowiak, Tomasz Grządziela, Katarzyna Imana, Tomasz Niewiadomski, Mikołaj Ratka, Mateusz Skutnik, Małgorzata Szymańska
Okładka: Tomasz Grządziela
Wydawnictwo: Dolna Półka
Rok wydania polskiego: 2012
Liczba stron: 139
Oprawa: miękka
Druk: czarno-biały
Cena: 14,90 zł