Grant Morrison – The Early Years

Grant Morrison – The Early Years

Opowieść w czterech fazach.

222x300
Prolog

Dawno, dawno temu na świat przyszedł pewien Szkot, który nazywał się Grant Morrison. Ów Szkot, który za młodu nasiąkł wizjami nuklearnych katastrof, komiksami o superbohaterach, baśniami, poezją i serialami szpiegowskimi, postanowił sam tworzyć historie obrazkowe. A że pociągała go także alternatywna fizyka i magia chaosu, to jasne było, iż nic zwyczajnego pisać i rysować raczej nie będzie. I całe szczęście. Po kilku latach tworzenia krótkich nowel i opowiadań na brytyjski rynek przyszła pora na równie brytyjskiego (anty)superbohatera. Wraz z nim przyszło też uznanie. Zyskana renoma oraz dwa pomysły związane z postaciami Animal Mana i Batmana zapewniły mu wstęp w progi DC, skąd zaczął zarażać dziwnością i absurdem Amerykę i cały świat. Timothy Callahan jest jednym z zarażonych, a jego choroba jest już tak zaawansowana, że postanowił napisać książkę o Morrisonie. Oto jej recenzja.

 

Faza 1

Czytanie o Morrisonie może być czasem tak ciekawe, jak czytanie Morrisona. W komiksie nasze oczy z łatwością pochłaniają groteskowe krajobrazy i wymykające się racjonalności istoty. Nawet jeśli mogą one dezorientować lub przytłaczać olbrzymimi pokładami kuriozalności, nie mamy większych trudności z ich przyswojeniem. Callahan ma zgoła trudniejsze zadanie – musi je opisać. Nieraz się uśmiechałem, a nawet śmiałem przy skrupulatnych notatkach autora, wymieniającego każdy szczegół fizjonomii kreatur wypełzających bądź wylatujących z wielowymiarowej wyobraźni Granta. Nie jest to bynajmniej wada, wręcz przeciwnie, Timothy doskonale uchwycił groteskowy wymiar twórczości Morrisona, który raz za razem łączy poważne z kiczowatym, a gotycką historię o duchach i paktach z diabłem uzupełnia dialogami i gadżetami z funkowych lat 60.

Książka poza obligatoryjnym wstępem rozpoczyna się omówieniem i analizą pierwszego ważnego dzieła Szkota, jakim jest „Zenith”, publikowany na łamach magazynu komiksowego „2000 A.D.”. Jest to opowieść w czterech aktach, która rozpoczęła się przed amerykańską karierą Morrisona, a zakończyła, gdy jego pozycja na amerykańskim rynku była już ugruntowana. Callahan odchodzi – i słusznie – od purytańskiego trzymania się chronologii i omawia tytuły całymi seriami. Stara się jednak wymieniać najczęstsze tematy i motywy, jakie goszczą w twórczości Granta, i gdy tylko pojawi się motyw fraktali, chaosu czy dualizmu, autor nie omieszka nam przypomnieć, że już wcześniej się on pojawił.

Czyni to zaś z niekłamaną radością. Nie da się ukryć, że jest on fanem komiksów, które analizuje, i nawet gorsze momenty twórczości Morrisona chwali, wskazując, że nawet jeśli coś nie jest tak świetne, jak najlepsze dzieła Szkota, to i tak jest w tym czymś wiele intrygujących elementów. Czasami jego fascynacja jest jednak tak wielka, że wymienia wspaniałości komiksu, z których jednak nie wydaje się, by coś wynikało, wnioskując z omówienia.

animal-man-05-620x
Faza 2

Czytając analizę „Zenith” czy historii o Batmanie („Arkham Asylum” i „Gothic”) odnoszę wrażenie, że Morrison bawi się cytatami i symbolami, tak jak dziecko klockami Lego. Wielokrotnie czytamy, że jakaś istota jest wynikiem inspiracji H. P. Lovecraftem, symbol – mitologią, a dialog –  „Czarodziejem z krainy Oz”. Często jednak nie wiadomo, po co pojawiają się te cytaty i nawiązania. Jaka kryje się za nimi treść? W przypływach natchnienia Callahan napisze, że „Zenith” jest podjęciem dialogu z komiksowym mainstreamem, a „Gothic” jest próbą pokazania, że mroczne, „realistyczne” komiksy ery po „Powrocie Mrocznego Rycerza” Franka Millera i „Watchmenach” Alana Moore’a są tylko mdłym powielaniem brutalniejszych, lecz nudniejszych i stanowczo mniej fantazyjnych tworów przed nimi. Jednak zdecydowana większość analizy komiksów ogranicza się do wypisywania źródeł danych motywów[1] oraz pojawiających się w nich tematów bez żadnej próby ich omówienia. W większości jest to raczej więc przewodnik po inspiracjach stojących za komiksami, a nie próba interpretacji ich treści. Dowiemy się, że Morrison pokazuje gdzieniegdzie relację umysł/ciało czy wzrok/wiedza, ale rzadko kiedy dowiemy się, jakie są tego implikacje – oprócz tego, że Grant się tym interesuje. Ponadto kilka razy autor lekko sobie zaprzecza, pisząc w przypisie, że coś „chyba” jest takie, po czym w samym tekście, kilka akapitów później napisze, że coś „na pewno” jest takie. Mała wada, ale irytuje.

Zenith 017
Faza 3

Timothy wzbija się na wyżyny swoich umiejętności tak naprawdę tylko przy analizie „Animal Mana”. Można to częściowo tłumaczyć tym, że seria ta jest najbardziej podatna do analizowania jej pod kątem „dlaczego dzieje się to, co się dzieje, i co to oznacza dla czytelnika”, gdyż Morrison w swoim potraktowaniu kiczowatego herosa otwarcie zaprasza odbiorcę do świata przedstawionego w komiksie. W końcu do historii tego medium przeszła już scena, w której Buddy Baker zwraca się do osoby trzymającej komiks (a tym samym jego życie) w rękach, mówiąc do niej: „I can see you!”.

Dość zgrabnie wyszło także omówienie „Arkham Asylum: Serious House on Serious Earth”, słynnej i kontrowersyjnej powieści graficznej Morrisona, ilustrowanej przez równie słynnego Dave’a McKeana. Callahan nie próbuje zastawiać się, czy nafaszerowana symbolami podróż Batmana przez Arkham i własny umysł mogą nieść ze sobą jakiekolwiek przesłanie, poza zmuszeniem Człowieka-Nietoperza do otworzenia umysłu na sesję jungowskiej psychoanalizy, ale zręcznie tłumaczy poszczególne motywy, wysuwa interesujące paralele i solidnie analizuje strukturę opowieści. Analizowanie struktury jest zresztą najsilniejszą stroną autora.

Faza IV (Ziemia zmieniła się w cmentarzysko)

Grant Morrison powiedział, że jego „Doom Patrol” nie musi być analizowany na poziomie symbolicznym. Jego patrol przechodzi przez absurdy i kurioza tylko po to, by przechodzić przez absurdy i kurioza. Oczywiście inspiracje literaturą, sztuką czy teoriami z zakresu fizyki są obecne, jednak tym razem istnieją jako inspiracja dla kreacji groteskowego świata przedstawionego i nie niosą ze sobą dodatkowego znaczenia. Oprócz wykrycia powodu, dla którego Grant kompiluje grupę z wybranych przez siebie członków, i dlaczego dokonuje ich metamorfoz, niewiele pozostaje Callahanowi poza streszczeniem wszystkich numerów „Doom Patrol” i wskazaniem palcem wątku pojawiającego się w tle, zanim pojawi się na pierwszym planie.

Zdecydowana większość rozdziału poświęconego „Doom Patrol” to opis fabuły, postaci (w tym ich wyglądu), o których czyta się z większym niedowierzaniem, niż ogląda. Zwłaszcza dla czytelników komiksu – a przecież to oni przeważają wśród odbiorców omawianej pozycji – ta część książki będzie raczej nużąca i mało odkrywcza.

Jako bonus otrzymujemy wywiad z Grantem Morrisonem, a wywiady z Grantem są zawsze interesujące, choćby dlatego, że można dowiedzieć się, co on sam sądzi o wczesnych latach swojej twórczości. Dla fanów Szkota jest to przyjemne urozmaicenie. Drugim bonusem jest rozdział zawierający krótki przegląd nowel, które Morrison zrealizował przed wzlotem popkulturowego „Zenitha”. Zwykle są to pozycje niezbyt łatwe do odnalezienia, więc obecność krótkich omówień, z zaznaczeniem nie tylko treści, lecz i wczesnej ekspozycji typowych motywów, jest wystarczającą zachętą dla każdego, kto nic nie wie o tych naprawdę wczesnych latach twórczości.

GrantMorisonCirca1989
Epilog

Książkę warto nabyć, jeśli jest się fanem Granta Morrisona, chce się poznać większość inspiracji, jakie stoją za jego twórczością, oraz poczytać o strukturze jego opowieści, o tym, jak kolejne elementy wybieranych przez niego idei znajdują miejsce w ramach danych fabuł i w jaki sposób lubi on konstruować historie. Jeśli jednak chcecie pogłowić się nad głębszymi interpretacjami, pomyśleć, co też za pomocą poruszania tak wielu tematów Morrison mówi swoim czytelnikom i jakie jest jego przesłanie, wtedy większość musicie przemyśleć samodzielnie.

Mateusz R. Orzech



[1] I wyjaśniania ich w przypisach.

“Grant Morrison: The Early Years”
Autor: Timothy Callahan
Wydawnictwo: Sequart Research & Literacy Organization / CreateSpace Independent Publishing Platform
Ilość stron: 276
Rodzaj: Książka w miękkiej oprawie
Data wydania: Maj 2008
Cena: $22,95 / $8,60 (wersja zdigitalizowana)