Gunnerkrigg Court

Gunnerkrigg Court

„Gunnerkrigg Court” to jeden z najpopularniejszych webkomisów, doceniany nie tylko przez czytelników, ale i twórców gatunku – a trzeba pamiętać, że zwłaszcza pod względem zainteresowania szerszej publiki webkomiksom nawiązującym do formy powieści graficznej trudno jest konkurować z gagstripami. Jakie są przyczyny tego sukcesu? Miejsce akcji, czyli okraszona pewną dozą magii i tajemniczości brytyjska szkoła przeznaczona dla dzieci niezwykłych, w której uczniowie są podzieleni pomiędzy kilka domów, praktycznie od razu nasuwa skojarzenia z serią książek o Harrym Potterze. Skojarzenia te są jednak dość ogólne.

W „Gunnerkrigg Court” fabuła nie skupia się bynajmniej na pojedynczym zadaniu, jakie mają do wykonania pierwszoplanowe postaci, lecz dzieli się na wiele wątków, niepowiązanych między sobą w jasny sposób ani dla czytelników, ani dla samych bohaterów. Z kolei administracyjna struktura szkoły i wydarzenia z życia uczniowskiego nie mają większego znaczenia, jeśli nie mogą stać się pretekstem do postawienia nowych pytań o historię i naturę tej instytucji. Co więcej, równowaga pomiędzy motywami charakterystycznymi dla fantasy i fantastyki naukowej odzwierciedla w historii napięcie pomiędzy naukowo i przemysłowo rozwiniętym Gunnerkrigg Court a mieszkańcami pobliskiego lasu, odrzucającymi wiele z właściwych ludzkości zasad logicznego myślenia. Ostrzegam jednak, że miłośnicy twardego science fiction nie znajdą tu zbyt wiele dla siebie. Zdecydowanie bardziej usatysfakcjonowani powinni być entuzjaści mitologii i europejskiego folkloru, którzy odkryją w „Gunnerkrigg” nawiązania do legend, które rzadko bywają wykorzystywane przez współczesnych autorów. Dodatkowo w komiksie zachowana zostaje równowaga pomiędzy wydarzeniami dramatycznymi i komicznymi, a humor niejednokrotnie jest czysto absurdalny, jak choćby w krótkich historiach o gołębiach, które czasami pojawiają się między rozdziałami.

Parę słów należy poświęcić postaci głównej bohaterki, która też nie jest jednoznaczna. W pierwszych rozdziałach Antimony wydaje się być poważną, wręcz oziębłą i nad wiek dojrzałą dziewczyną, która swoje własne zdanie przedkłada nad reguły i wskazówki dorosłych. Wraz z rozwojem fabuły, kiedy bohaterka nawiązuje pierwsze przyjaźnie z innymi uczniami, zwłaszcza z Kat Donolan, również czytelnikowi ukazuje się nieco cieplejsza i żywsza strona jej osobowości. Z kolei coraz częstsze spotkania z mieszkańcami lasu, spowodowane tym, że szkoła przygotowuje Annie do wykorzystywania zdolności porozumiewania się z istotami nadprzyrodzonymi w roli medium, coraz bardziej unaoczniają jej impulsywność i niezdecydowanie w kwestiach moralności. O ile postać Annie ściśle powiązana jest z tym, co w Gunnerkrigg Court mistyczne, o tyle jej przyjaciółka Kat, córka dwójki nauczycieli przedmiotów ścisłych, wydaje się być uosobieniem wszystkiego, co w szkole naukowe i techniczne – to chłopczyca z zacięciem do majsterkowania, która sceptycznie odnosi się do kontaktów z istotami nadprzyrodzonymi, za to bardzo dobrze porozumiewa się z robotami. Wśród innych uczniów, którzy przewijają się przez karty komiksu, trudno znaleźć chociaż jedną przeciętną osobę – dość powiedzieć, że w Gunnerkrigg Court uczą się i byłe wróżki, i przyszłe ptaki.

Tym, co może zniechęcać nowych czytelników, jest niewątpliwie grafika w pierwszych rozdziałach. Można ją opisać jako niezbyt udaną próbę połączenia mangowych inspiracji z karykaturalnym sposobem obrazowania niektórych europejskich komiksów. Nie do końca przemyślane, daleko posunięte deformacje sprawiają wrażenie, że bohaterowie nie należą do rodzaju ludzkiego, kreska jest raczej toporna, a tła niejednokrotnie płaskie i pozbawione szczegółów. Jednak nawet w tym wczesnym okresie bardzo korzystne wrażenie sprawiała stonowana kolorystyka, doskonale podkreślająca atmosferę szkoły, w której rozgrywa się większość wydarzeń. Z rozdziału na rozdział warstwa graficzna staje się coraz lepsza, a najnowsze epizody obfitują w interesująco zakomponowane strony, w których autor często rezygnuje z podziału na kadry, a poszczególne sceny płynnie przechodzą jedna w drugą.

„Gunnerkrigg Court” ma jeszcze jedną, może nieco prozaiczną zaletę – aktualizacje pojawiają się często i punktualnie, co jest w stanie docenić każdy doświadczony czytelnik webkomiksów. Nowe strony ukazują się aż trzy razy w tygodniu, podczas gdy standard dla tego typu komiksów to jedna tygodniowo. Jakiekolwiek przerwy w publikacji bądź opóźnione aktualizacje – jeżeli w ogóle miały miejsce – należą już do historii tak dawnej, że nikt jej nie pamięta.

To, czym „Gunnerkirgg Court” przyciąga czytelników, jest przede wszystkim atmosfera tajemniczości i łączenie elementów, które mogłyby się wydawać niemożliwe do pogodzenia, a także stale podwyższający się poziom zarówno słownej, jak i wizualnej narracji. Zdecydowanie polecam ten komiks miłośnikom opowieści nieoczywistych i poplątanych – takich, które stawiają coraz to nowe pytania.

Ksenia Frąszczak

Adres URL: http://www.gunnerkrigg.com
Scenariusz: Tom Siddell
Rysunki: Tom Siddell
Aktualizacje: Poniedziałek – Środa – Piątek
Początek publikacji: 2005
Powiązane strony:
Wiki: http://gunnerkrigg.wikia.com/wiki/Gunnerkrigg_Court_Wiki
Oficjalne forum: http://gunnerkrigg.proboards.com/