Krajowa Agencja Wydawnicza KAW

KRAJOWA AGENCJA WYDAWNICZA KAW
Zapomniany gigant minionej epoki

Wśród kilku, może kilkunastu wydawnictw, jakie działały na polskim rynku zarówno za PRL-u, jak i w czasach przeobrażeń ustrojowych z końca lat 80. i później, jedno zajmuje niewątpliwie miejsce szczególne. Mowa tutaj o Krajowej Agencji Wydawniczej (KAW), koncernie prasowym będącym niegdysiejszym państwowym gigantem, dziś już chyba nieco zapomnianym reliktem pewnej epoki, mającym jednak duże znaczenie historycznie. Myślę, że nadal wiele jest osób (a i ja się do nich zaliczam), które pierwsze kontakty z literaturą obrazkową zawdzięczają właśnie komiksom wydawanym przez KAW…

Wydawnictwo rozpoczęło swoją działalność w czasach głębokiego PRL-u. Działo się to w Warszawie około 1974 r. Jak podaje Encyklopedia PWN, KAW miał też oddziały w jedenastu innych polskich miastach (niestety nie udało mi się dotrzeć do informacji, w których konkretnie). Swą działalność wydawnictwo zakończyło prawie trzydzieści lat później, już w systemie demokratycznym, po przeobrażeniach ustrojowych. Od 1991 r. KAW był częścią koncernu prasowego RSW Prasa-Książka-Ruch (gdzie RSW to skrót od Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej), a w końcu został przekształcony w Krajową Agencję Wydawniczą Przedsiębiorstwo Państwowe (KAWPP). Około 1995 r. rozpoczął się proces prywatyzacji molochu, jakim KAW był niewątpliwie. Z różnymi perypetiami, powodowanymi głównie problemami finansowymi, wydawnictwo działało jeszcze jednak przez prawie dziesięć kolejnych lat, aż ostatecznie zostało zlikwidowane w celu uregulowania należności wobec wierzycieli. KAW był modelowym wręcz kolosem na glinianych nogach, przedsiębiorstwem państwowym, które po prostu nie było rentowne w realiach gospodarki wolnorynkowej i musiało upaść. Jednak w latach swojej świetności była to jedna z głównych instytucji odpowiedzialnych za publikację tego, co nas najbardziej interesuje – komiksów.

Niewątpliwie to właśnie dzięki Krajowej Agencji Wydawniczej komiksy nie dość, że w ogóle były dostępne na polskim rynku, to jeszcze ukazywały się w nakładach setek tysięcy egzemplarzy. Dla przykładu, album „Kajko i Kokosz: W krainie borostworów” z 1988 r. wydany został w nakładzie 300 000 (!) egzemplarzy, a nie był to wyjątek. Zdaje się, że były też i dodruki zarówno tego, jak i innych albumów serii, ale tutaj zdaję się wyłącznie na swoją pamięć. Obecnie podobne nakłady mogą osiągać przebojowe komiksy z rynków frankońskich, ale krajowe albumy publikuje się raczej w tysiącach, nie zaś setkach tysięcy sztuk…

Warto też podkreślić, że komiksy były tylko jedną z wielu dziedzin wydawniczych, jakimi zajmował się KAW (i to nie najważniejszą). Poza komiksami wydawnictwo sygnowało swoim logo publikacje naukowe i popularnonaukowe z zakresu historii, filozofii, polityki, ekonomii i sztuki, jak również literaturę dla dzieci i młodzieży, różnego rodzaju albumy, a nawet pocztówki. Co ciekawe, w drugiej połowie lat osiemdziesiątych KAW wydawał również… programy komputerowe. Były to aplikacje przeznaczone na komputery 8-bitowe, jak Atari 65XE, ZX Spectrum, Commodore C64 czy polskie Meritum. Do KAW-u należało też wydawnictwo Tonpress, wydające albumy muzyczne (głównie na płytach winylowych, ale pod koniec działalności także i na płytach CD).

Wracając jednak do samych komiksów, KAW skupiał się głównie na wydawaniu albumów polskich autorów (jak chociażby Janusz Christa) lub produkcji z zaprzyjaźnionych krajów bloku socjalistycznego (głównie z Węgier). Takie to były czasy… Pomimo swojej wielkości i mnogości lat, przez które istniało na rynku, jak już wspominałem, wydawnictwo zdaje się być aktualnie raczej zapomniane, a w internecie trudno znaleźć nawet tak podstawowe informacje na temat jego działalności, jak kompletna lista wydanych przez nie komiksów. Podsumowując, chciałbym przypomnieć na łamach KZ to wydawnictwo, które jeszcze dwadzieścia-trzydzieści lat temu było dominującą siłą na polskim rynku, i dzięki któremu rzesze młodych ludzi miały okazję obcować z literaturą obrazkową. Mam wrażenie, że komiksowe portfolio KAW mogło przyczynić się do ugruntowania w Polsce stereotypu, że komiks to forma infantylna, skierowana wyłącznie dla dzieci, ale to już temat na zupełnie inny artykuł…

Tomasz Brzozowski

Źródła:

http://atarionline.pl/v01/index.php?subaction=showfull&id=1287911159&ucat=1&ct=nowinki

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=447032

http://www.relax.nast.pl

http://komiks.nast.pl/wydawnictwa/93/Krajowa-Agencja-Wydawnicza/