Siedem miliardów igieł

SIEDEM MILIARDÓW IGIEŁ


Jeszcze parę dni temu Hikaru była zwykłą nastolatką, z gatunku tych, co siedzą samotnie na korytarzu, izolując się od świata, słuchając muzyki i patrząc w przestrzeń. Jej życie zmienia się w rozbłysku światła podczas szkolnej wycieczki, kiedy spada na nią… meteoryt.

Hikaru budzi się z zamyślenia i odkrywa, że straciła parę dni – znowu siedzi w szkolnej ławce, a przecież przed chwilą obserwowała spadającą w jej kierunku gwiazdę. Mało tego: odkrywa, że nie jest już sama, a w jej głowie zamieszkała tajemnicza istota, obcy, który przedstawia się jako Tengai.

Przez parę pierwszych stron byłam dość sceptycznie nastawiona do historii. Bardzo bałam się, że to jeszcze jedna z historyjek o emo nastolatkach, które dzięki supermocom wreszcie zdobywają prawdziwe przyjaciółki i na pewno na końcu umówią się na randkę z tym jedynym. O dziwo, z każdą kolejną stroną mangi coraz bardziej wciągałam się w niezwykłą historię Hikaru i jej kosmicznego towarzysza.

Manga naprawdę rozkręca się w momencie, gdy okazuje się, że na Ziemię przybyła druga istota, niszczyciel światów, Maelstrom. Zadaniem naszych bohaterów jest go odnaleźć i unicestwić, zanim będzie za późno. I tu wielkie brawa dla mangaki – konfrontacje są krwawe, dynamiczne, zaskakujące i fenomenalnie narysowane.

Autor świetnie balansuje na granicy grozy i niewinności, zmieniając ciało Hikaru w maszynę do zabijania, przekształcając banalny schemat konfrontacji kruchej dziewczyny i potwora w prawdziwy spektakl, który aż prosi się o animowaną adaptację. Całość jest tak wciągająca, że łatwo możemy wybaczyć autorowi niedociągnięcia w przedstawianiu postaci ludzkich (najlepszym przykładem jest obrazek zdobiący okładkę).

Zastanawiałam się nad tym, czy na końcu tomu nie powinien znaleźć się słowniczek wyjaśniający na przykład znaczenie imion postaci (jak choćby „hikaru” – „światło”), ale w sumie nie wiem, czy faktycznie znajomość tych paru słów pogłębiłaby odbiór mangi.

Podoba mi się bohaterka, która mimo młodego wieku wiele przeżyła. Podobają mi się jej przyjaciółki, które z rozbrajającą szczerością polubiły Hikaru. Oczekiwałam jeszcze jednej naiwnej opowiastki dla nastolatków, a dostałam kawał naprawdę dobrego science-fiction. Naprawdę nie mogę doczekać się kolejnej części, szczególnie że zakończenie tomu pierwszego zaskakuje i zostawia czytelnika z wyobraźnią pracującą na najwyższych obrotach.

Joanna „Szyszka” P.-R.

7 miliardów igieł, tom 1
Tytuł oryginału: 70 Oku no Hari 1, 2
Scenariusz: Nobuaki Tadano
Rysunki: Nobuaki Tadano
Tusz: Nobuaki Tadano
Tłumaczenie: Paweł „Rep” Dybała, Laboratorium językowe Kotoken
Wydawca: J.P. Fantastica
Data wydania: czerwiec 2013
Wydawca oryginału: Media Factory, Inc.
Data wydania oryginału: 2008, 2009
Objętość: 372 strony
Format: 145×205
Oprawa:miękka, ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
Druk: kolorowy (8 stron), czarno-biały
Dystrybucja: księgarnie, sklepy internetowe
Cena: 44,90 zł

,