Wołanie o mit – refleksje po lekturze „Potęgi mitu” Josepha Campbella

WOŁANIE O MIT

 

„Potęga mitu” – książka będąca zapisem rozmów, jakie z wybitnym znawcą mitologii, Josephem Campbellem, przeprowadził Bill Moyers, to jedno z tych klasycznych opracowań humanistycznych, które w równym stopniu potrafią wciągnąć akademickiego badacza, jak i laika mającego do czynienia jedynie z popkulturową aranżacją opisywanych przez Campbella i Moyersa motywów. I choć „Potęga mitu” jest lekturą nadzwyczaj przyjemną i wciągającą, to jednak nie oznacza to, że nie kryje ona w sobie głębszych i skłaniających ku poważniejszej refleksji treści, które warto rozważyć zwłaszcza w odniesieniu do aktualnej roli mitu.

„Ponadto nie musimy nawet podejmować ryzyka samotnie, gdyż przed nami szli już, we wszystkich epokach, bohaterowie”.

Joseph Campbell miał to szczęście (i nieszczęście zarazem), że na jego postrzeganie w powszechnej świadomości znacznie wpłynęło piętno, jakie badacz odcisnął na jednym z najważniejszych fenomenów XX-wiecznej popkultury, czyli „Gwiezdnych wojnach” George’a Lucasa. Ów szczęśliwy element odnosi się w sposób oczywisty do swoistego hołdu, jaki Lucas złożył pracy Campbella w swej gwiezdnej opowieści – nie tylko publicznie przyznając, iż to Campbellowski „Bohater o tysiącu twarzy” służył reżyserowi za swoisty podręcznik do prac nad sagą Luke’a Skywalkera, ale i wiernie przenosząc (niemal punkt po punkcie) tezy amerykańskiego mitoznawcy na język rozrywki. „Bohater o tysiącu twarzy” po dziś dzień stanowi właściwie jedno z najważniejszych opracowań dla scenarzystów zza Atlantyku, opisując w swej oryginalnej, prehollywoodzkiej postaci losy dawnych odpowiedników Johna McClane’a czy Batmana. Zawsze jednak w przypadku takiego romansu świata przemysłu i nauki pojawić się musi pytanie, na ile właściwe same wyjściowe badania Campbella są dziś znane i analizowane, a na ile funkcjonują już jedynie jako odległe echo odbijające się w kolejnych blockbusterach.

Najważniejsza dla Campbella koncepcja monomitu, pojawiająca się zarówno w „Bohaterze o stu twarzach”, jak i „Potędze mitu”, to założenie, że u źródeł wszystkich heroicznych opowieści charakterystycznych dla określonych kultur da się wyróżnić pewne stałe i absolutnie nieusuwalne elementy, które stanowią archetypowy dla ludzkiej cywilizacji wzorzec myślenia mitologicznego. Wartość myśli amerykańskiego badacza nie kryje się jednak jedynie w tych formalistycznych poszukiwaniach, lecz przekłada się także na jego zafascynowanie odkrywaniem psychologicznej i socjologicznej roli mitu, czyli odpowiedzi na pytanie: „czym są mity dla jednostek/społeczeństw?”. Idolowi George’a Lucasa często zarzuca się przy tej okazji nadmierne psychologizowanie, przywiązanie do Freuda i postrzegania roli mitu jako swoistej „sesji terapeutycznej”, mającej służyć odbiorcy za rezerwuar gotowych życiowych rozwiązań i sugestii. Takie odczytanie, skądinąd niepozbawione pewnej dozy słuszności, uniemożliwia jednak spojrzenie na tę stronę jego refleksji, która – zwłaszcza dla miłośników współczesnych opowieści heroicznych – okazała się ponadczasowa. O ile bowiem trudno utrzymywać we współczesnej dobie permanentnego kryzysu „wielkich narracji”, że posługiwać się możemy jakimiś zupełnie uniwersalnymi opowieściami heroicznymi, to jednak gigantyczny sukces chociażby kinowych realizacji o superbohaterach staje się dobrą okazją do odświeżenia sobie oryginalnych myśli Campbella.

„Labirynt jest dokładnie znany, nam pozostaje tylko pójść szlakiem przetartym przez bohatera, a wnet tam, gdzie spodziewaliśmy się czegoś okropnego, znajdziemy boga. Tam zaś, gdzie planowaliśmy zabić kogoś innego, zabijemy samych siebie”.

„Potęgę mitu”, czyli zapis wywiadów Moyersa z Campbellem, można uznać za taką właśnie doskonałą okazję do odświeżenia sobie głównych tez amerykańskiego antropologa bez ich różnorodnych naleciałości. Samą książkę potraktować można jako swoistego „Campbella w pigułce” – zbiór wszystkich najważniejszych obserwacji poczynionych na przestrzeni lat badań. Odpowiedź na pytanie, dlaczego właściwe ma nas interesować znajomość klasycznej mitologii, autorzy podają już na pierwszych stronach książki: „Powiada się, że tym, czego poszukujemy, jest sens życia. Otóż nie sądzę, żebyśmy szukali właśnie tego. Myślę, że tym, o co nam chodzi, jest doświadczanie życia jako takiego […]. Ostatecznie o to właśnie chodzi w mitach i to właśnie owe klucze pomagają nam odnaleźć się w nas samych”. Z tego i wielu innych fragmentów książki przebija owa „terapeutyczna” wizja mitu, która jednak – głównie dzięki erudycji Campbella – uwodzi czytelnika swoją prostotą. Doprawdy trudno nie być pod wrażeniem stylu wypowiedzi autorów, skali ich wiedzy mitologicznej oraz, podobno typowej dla autora „Bohatera o stu twarzach”, gawędziarskiej biegłości, którą miał emanować przy każdym spotkaniu ze studentami. Ważne jednak, jak to zostało podkreślone we wstępie, że owo gawędziarstwo nie przesłania tez rozmówców – system refleksji na temat mitu w wersji Campbella jest tu dokładnie wyłożony i podzielony na odpowiednie sekcje: relacje do świata współczesnego, motyw podróży, początki opowieści mitycznych czy też szczegółowe analizy konkretnych motywów, takich jak ofiara czy funkcja bohatera.

To nad tą ostatnią warto pochylić się dłużej z racji oczywistych powiązań ze światem współczesnych herosów (komiksowych i kinowych). Czytając ten fragment „Potęgi mitu”, który poświęcony został postaci herosa, nie mogłem oprzeć się pokusie sprawdzenia, czy wskazane przez Campbella elementy „opowieści heroicznej” sprawdzają się współcześnie – kiedy komiksowi czy filmowi bohaterowie cierpią na permanentny kryzys bohaterstwa. Biorąc pod uwagę chociażby najgłośniejsze i najbardziej dochodowe realizacje kinowe przygód amerykańskich herosów – „Mrocznego Rycerza” (reż. Ch. Nolan, 2008) czy „The Avengers” (reż. J. Whedon, 2012) – pozornie tylko wydaje się, że obrazują one upadek wiary w bohaterów, odpowiednio naznaczonych przez współczesne szaleństwo wymykające się prostym klasyfikacjom (Joker) lub wewnętrzny konflikt grupy „wybrańców”, który wymaga od nich odrzucenia własnego ego („The Avengers”). Campbell zapewne przyklasnąłby obu hollywoodzkim realizacjom, jako że w o wiele większym stopniu powracają one do klasycznych struktur mitologicznych wyodrębnionych przez badacza. „Wydaje mi się, że w tej naszej cywilizacji – mówi Moyers – łatwej i tanim kosztem spełnianej religii zapomnieliśmy o tym, iż wszystkie trzy wielkie religie nauczają, że wędrówka bohatera to znacząca część życia i że nie ma nagrody bez wyrzeczeń, bez zapłacenia pewnej ceny”. „Jeśli uświadomisz sobie, że sednem problemu jest zatrata samego siebie, oddanie siebie samego jakiemuś wyższemu celowi, to uświadamiasz sobie również, że to właśnie jest najwyższą próbą […]. Otóż głównym tematem wszystkich mitów jest taka bądź inna przemiana świadomości”. Dzisiejsze „opowieści mitologiczne”, jak powiedziałby Campbell, przybierające formę owych sueprbohaterskich spektakli, nie tylko rozwijają i aktualizują pierwotną formę heroicznych opowieści (na które to gigantyczne zapotrzebowanie znajduje odbicie w równie gigantycznych przychodach filmowców), ale i realizują jej równie pierwotną, w definicji Campbella, funkcję – przewodnika po świecie udającym, że nie ma żadnej mitologii.

„Myśleliśmy, że nasza wędrówka poprowadzi nas na zewnątrz, a tymczasem dotrzemy do centrum naszego własnego istnienia.”

Jak widać po powyższych obserwacjach – lektura „Potęgi mitu” to fascynująca podróż nie tylko po meandrach refleksji naukowej, ale i potocznych doń odniesień. Trudno wyrokować, czy ciekawszymi partiami książki są te, w których Campbell analizuje spuściznę Dalekiego Wschodu, czy też jego poglądy na temat „nawrócenia” Hana Solo w chwili, kiedy decyduje się pomóc Luke’owi Skywalkerowi w ataku na Gwiazdę Śmierci. Nie jest to lektura onieśmielająca czytelnika, ale wręcz przeciwnie – skłaniająca go ku własnym wnioskom na temat ważności myślenia mitologicznego we współczesnym świecie. Gdy bowiem na naszych oczach upadają fundamenty dotychczasowych wyobrażeń na temat świata (najlepiej ilustrowane kryzysem amerykańskiej supremacji spowodowanym konfliktem w Syrii) warto zwrócić się ku mitom – tym tradycyjnym i tym, które powstają dzisiaj – aby sprawdzić na własne oczy, czy stanowią one wciąż „duchowe drogowskazy”. Trudno zaś wyobrazić sobie lepszy do takiej podróży punkt startowy, niż zetknięcie się z narracją snutą przez znakomitego gawędziarza.

Dziękujemy wydawnictwu Znak za przesłanie egzemplarza recenzenckiego.

Tomasz Żaglewski – doktorant w Zakładzie Badań nad Kulturą Filmową i Audiowizualną Instytutu Kulturoznawstwa UAM; jego zainteresowania koncentrują się wokół różnorodnych zagadnień kultury popularnej oraz kultury medialnej (w tym w sposób szczególny tematyka historii i teorii komiksu); prywatnie wielbiciel twórczości Mike’a Mignoli marzący o dydaktycznym stażu w Instytucie dla Utalentowanej Młodzieży Charlesa Xaviera

“Potęga mitu”
Autor: Joseph Campbell
Tłumaczenie: Ireneusz Kania
Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Wydanie: III
Data wydania: lipiec 2013
Cena: 49,90 zł