Recenzja – Krucjata: Simoun Dja

Krucjata T1 Simoun Dja


Akcja albumu rozpoczyna się u progu kolejnej wyprawy krzyżowej, na obszarze Ziemi Świętej. Przedmiotem opowieści Jeana Dufaux jest jednak oblicze krucjaty tajemnej, innej niż wszystkie, zapomnianej przez historię, niewygodnej, bo naznaczonej przez obecność demona i mrocznych sił magicznych. I tak oto na kartach komiksu nadciągająca z Europy chrześcijańska armia, pod wodzą Grzegorza d’Arcos i budzącego grozę diuka Tarente, sposobi się do odbicia Jerozolimy z rąk sułtana Abdula Razima. Tymczasem potajemnie prowadzi swe działania Qua’dj, demon, który postanowił posiąść dusze wojowników i to właśnie jego działania, a nie wyniki wielkiej bitwy, mają rozstrzygnąć o losach bohaterów. Ponurym demonicznym planom przeciwstawia się jednak młody rycerz Walter z Flandrii i piękna, lecz groźna Syria d’Arcos.

„Krucjata” realizuje typową dla Jeana Dufaux konstrukcję opowieści, w której pewne wydarzenia historyczne stanowią luźną osnowę fabuły, a fakty zostają wymieszane z wątkami fantastycznymi, wśród których króluje magia i pradawne przyczajone, demoniczne zło. Przechodząc do warstwy graficznej należy zauważyć, że kreska Philippe’a Xaviera prezentuje się nienagannie i cieszy oko. Mam jednak wrażenie, że kolorystyka jest zbyt jasna i pastelowa w stosunku do mroku, jaki próbuje nam przekazać Dufaux w warstwie fabularnej.

Ciężko mi jednoznacznie ocenić ten album. Kiedy pierwszy raz wziąłem go do ręki i zacząłem kartkować byłem przekonany, że mam do czynienia z bardzo przeciętną produkcją, średniakiem z rynku francuskiego. Dufaux ma jednak swoją klasę jako scenarzysta, co pokazał już wielokrotnie, chociażby przy okazji serii „Skarga utraconych ziem”, „Murena” czy „Giacomo C”. Sam pomysł osadzenia akcji komiksu w okresie wypraw krzyżowych i połączenie tego z wątkami religijnymi i magicznymi jest ciekawy, choć z drugiej strony niezbyt oryginalny. Przywodzi mi to nieodparcie na myśl pierwszą część serii gier komputerowych Assassin’s Creed, a także wspomnianą już historię o rodzie Suddenów. W szczególności Syria d’Arcos jest postacią dziwnie zbieżną z bohaterką tamtej opowieści – Sioban. Nie chodzi mi bynajmniej o podobieństwo fizyczne, co raczej podobne osobowości i inne zbieżności, które można nazwać ”dramatycznymi”. W obu przypadkach mamy bowiem do czynienia z kobietą wysokiego stanu, uwikłaną w walkę dobra ze złem. Ponadto zarówno Syria jak i Sioban stają przed niemal identycznym pytaniem – czy jestem skażona złem, czy noszę w sobie znamię demona?

Na rynkach frankofońskich „Krucjata” nadal się ukazuje. Nie czytałem jednak wersji oryginalnej, więc chciałbym zobaczyć jak historia rozwinie się w kolejnych albumach, żeby móc ją ocenić bardziej obiektywnie niż tylko na podstawie jednego tomu.

Dziękujemy Wydawnictwu Komiksowemu za udostępnienie egzemplarzy komiksu do recenzji.

Tomek aegirr Brzozowski

“Krucjata” tom 1: “Simoun Dja”
Scenariusz: Jean Dufaux
Rysunek: Philippe Xavier
Kolor: Jean-Jacques Chagnaud
Tłumaczenie: Grzegorz Przewłocki
Data publikacji: 30.07.2013 r.
Wydawca: Wydawnictwo Komiksowe
Format: 210×285 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Liczba stron: 56
Cena: 37 zł