WSTĘPNIAK

WSTĘPNIAK

 

Sny, refleksje i to, co nastąpi po nich

Najbliższy czas będzie należeć w komiksie do Neila Gaimana – czy to się komuś podoba czy nie. Nie dość, że DC Comics postanowiło reaktywować franczyzę związaną z Sandmanem (a co za tym idzie jest jeszcze bardziej prawdopodobne, że powstaną filmy bazujące na komiksach o Morfeuszu), to Marvel wydaje od nowa zapomniany kamień milowy, jakim jest „Marvelman”/„Miracleman”. To jeden z najważniejszych komiksów w karierze Alana Moore’a, bliskiego znajomego Gaimana oraz jego pisarskiego mentora, będący jego pierwszą poważną próbą odbrązowienia superherosa. Ukazywał sytuację, w której tytułowy Miracleman postanawia stać się Panem Ziemi i ustanawia rządy totalitarne. Pałeczkę po Moorze przejął Gaiman, realizując jeszcze bardziej ambitne plany wobec nadludzkiego dyktatora. Niestety, z powodu utarczek sądowych z Toddem McFarlanem, przez paręnaście lat była to jedna z opowieści, które nigdy nie dokończono. Teraz jednak „Marvelman” stał się własnością Marvel Comics i włodarze Domu Pomysłów z pewnością będą chcieli zakończyć projekt zawieszony przez lata. Kto wie, może cykl będzie nadal kontynuowany?

W niniejszym numerze omówimy wczesne historie Gaimana dla 2000 A.D. (Michał Siromski), Koralinę, jak i pierwszy zeszyt sennej Uwertury (Arek Królak). Z tematu numeru jednakże najbardziej polecam obszerny, przekrojowy tekst Ewy Lipińskiej oraz Klementyny Dec, autorek polskiej wersji bloga Neila Gaimana. Obydwie w swojej pracy doskonale oddają swój stosunek do ulubionego autora, wyjaśniają jego wyjątkowość oraz prezentują niezwykle kompetentny, obiektywny obraz jego twórczości. Trudno będzie także przejść obojętnie wobec tekstu Joanny Pastuszki o wkładzie Gaimana do „Doctora Who” oraz kolejnej odsłonie serii artykułów Rafała Pośnika o Timie Hunterze.

Co znajdziemy ponad to? Szczególnej uwadze polecam niezwykle szczery i ciekawy wywiad z Tadeuszem Raczkiewiczem, jaki przeprowadził Michał Siromski. Oprócz tego odnajdziecie szereg recenzji oraz artykułów, które nie pojawiłyby się gdyby nie wsparcie wydawnictw zagranicznych, rodzimych dystrybutorów oraz sklepów popkulturowych – Top Shelf, Galapagos, Sound Tropez, Sequart, ATOM Comics oraz Geek Zone. Zwłaszcza intrygujące są analizy dr Żaglewskiego dotyczącego Warrena Ellisa oraz recenzje gier bazujących na komiksach, za które odpowiadają Marcin Petrowicz oraz Radosław Pisula. Oprócz nich znajdziecie nieco spóźnione podsumowanie roku 2013 (jeżeli chodzi o komiks w Polsce i Japonii) wraz z absorbującym tekstem Tomasza Brzozowskiego o Igorze Baranko. Na koniec polecam przeczytać lekkie, frywolne felietony, zwłaszcza ten autorstwa Chmiela.

Jednocześnie jest to ostatnie wydanie KZ, nad którym sprawuję piecze jako redaktor naczelny. Nawarstwiające się obowiązki zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym zmuszają mnie do zrezygnowania z kierowania magazynem, nad którym pracowałem ładnych kilka lat. Oddaje go jednak w dobre ręce – od przyszłego numeru Jakub Wołosowski będzie kierował zespołem redaktorów, miłośników historii obrazkowych oraz kultury masowej. Kuba ma już spore doświadczenie dziennikarskie. Obecnie jest redaktorem serwisów ekonomicznych w Wirtualnej Polsce i pisze na jej łamach o sprawach natury gospodarczej. W wolnym czasie jednakże uwielbia oglądać anime oraz zaczytywać się w mangach, zwłaszcza w kultowym już „Cowboyu Bebopie”. Z pewnością w następnych numerach większy nacisk zostanie położony na komiks azjatycki, aczkolwiek trendy z ostatnich odsłon magazynu zostaną zachowane. Będziemy zachęcać do pisania osoby posiadające doktorat i poszerzymy spektrum komiksowe nie tylko o wydania albumowe tudzież omawianie poszczególnych historii, ale także o opiniowanie tego wszystkiego, co rozgrywa się wokół komiksów, m.in. gier i filmów. To właśnie przez te media komiks jest najintensywniej obecnie promowany i popularyzowany.

Pisanie oraz prowadzenie Magazynu Miłośników Komiksu KZ było dla mnie przyjemnością samą w sobie. Dzięki niej poznałem wiele ciekawych osób, z którymi dzieliłem tę samą pasję. Warto tutaj szczególnie podkreślić wkład Kuby Sytego, byłego redaktora naczelnego, obecnie autora doskonałego bloga „Thorgalverse”. Gdyby nie Kuba to nigdy nie podjąłbym się pracy nad współtworzeniem Magazynu. To tutaj też ćwiczyłem swój warsztat, dzięki czemu mogę pisać obecnie na łamach „Nowej Fantastyki”, „2+3D”, „Polityki” czy „ArtPapieru”. Wiele zawdzięczam tej stronie, która działa już od 10 lat i nic nie zapowiada jej rychłego końca. Zwłaszcza, że już niebawem rozpoczniemy współpracę z księgarnią ABE-IPS, która dostarczać nam będzie anglojęzyczne książki o komiksie, nierzadko o zabarwieniu naukowym. Pierwszą z nich, „Comics Art” Paula Gravetta, recenzuje dla nas dr Lech Nijakowski, laureat zeszłorocznej nagrody naukowej w dziedzinie socjologii im. Ludwika Krzywickiego Nauk Humanistycznych i Społecznych PAN.

Magazyn Miłośników Komiksu nie tworzy jednakże tylko i wyłącznie zajadłe, przepełnione entuzjazmem grono redakcyjne oraz grono fanatyków konkretnych gatunków komiksowych. To głównie dzięki czytelnikom oraz nieustannemu wsparciu odbiorców oraz partnerów medialnych kontynuujemy dzielenie się naszą miłością. Za to jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni. Dzięki Wam jesteśmy przeświadczeni o sensie naszego wysiłku, że warto zarwać kilka nocy dla opublikowania tych kilkunastu tekstów.

Zapraszam więc do lektury pokaźnej liczby artykułów, recenzji i analiz komiksowych. Ostatni raz z mojej strony.

Dziękuję za wszystko i do zobaczenia na łamach innych periodyków!

Michał Chudoliński

,