Ach, co to był za rok! SUBIEKTYWNE PODSUMOWANIE 2014

NagłówekNie mam już wątpliwości – nigdy wcześniej w Polsce nie było tak dobrych czasów dla czytelnika komiksów. Miniony rok jest tego najlepszym przykładem. Prawdziwy wysyp arcydzieł i tytułów znakomitych, trochę superbohaterskich tasiemców, upragnione „komiksy środka”, wybitne mangi, europejska śmietanka artystyczna, urzekające historie dla dzieci i wreszcie ogromna liczba rodzimych produkcji. Z powodu takiego dobrobytu, zamiast tradycyjnego „Top 10”, postanowiłem wybrać najlepsze komiksy każdego z ostatnich dwunastu miesięcy. Zauważmy, że zaledwie kilka lat temu wykonanie takiej listy byłoby niezwykle utrudnione: większość wydawnictw zachowywało swoje perełki i mocne uderzenia na maj i październik, czyli miesiące festiwalowe (plus grudniowy okres prezentowy). W 2014 roku ta tendencja odeszła do lamusa. Właściwie nie było miesiąca, w którym nawet najbardziej wymagający koneser obrazkowej narracji nie doczekałby się publikacji na wysokim poziomie. Panie i panowie, oto (moje skrajnie subiektywne) TOP 12 MIESIĘCY 2014!

Ale nim zaczniemy, do tej beczki miodu dołóżmy dwanaście łyżek dziegciu. Rzecz jasna, obok pozycji świetnych i zachwycających trafiały się też mniejsze i większe rozczarowania. W tej kategorii znajdują się komiksy przeciętne, nieudane, (rzadko) skrajnie złe, ale też w większości wciąż dobre i warte przeczytania – budzące jednak pewien niedosyt i nie zaspokajające w całości oczekiwań (ogromna część to dzieła uznanych i lubianych twórców). Tutaj wybór jest jeszcze bardziej subiektywny ze sporą dawką czepialstwa w pakiecie.

Na liście nie zostały uwzględnione reedycje (także wydane w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela) ani dodruki. Wyróżnione zostały wyłącznie komiksy, mające swoją rynkową premierę w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Jako kryterium przynależności komiksu do puli tytułów danego miesiąca stosowałem zapowiedzianą przez wydawcę datę premiery (bez uwzględniania krótszych niż trzy tygodnie opóźnień).

Przejdźmy jednak do rzeczy! Oto ROK 2014!

STYCZEŃ

001Za imperium. Kobiety”

Merwan, Bastien Vivès

Środkowa część zaskakującej scenariuszowo i wysmakowanej graficznie trylogii, opowiadającej o pionierskiej wyprawie elitarnego oddziału Imperium Rzymskiego poza najdalsze krańce cywilizowanego świata. Podczas spotkania z barbarzyńskim plemieniem równie pięknych, co bezwzględnych kobiet ukochani żołnierze Cezara odkrywają nieznane oblicza swoich towarzyszy i poznają potęgę śmiertelnego wroga wyprawy – dzikiej i niemożliwej do poskromienia natury.

Rozczarowanie:

roz.001Tequila. Władca marionetek”

Łukasz Śmigiel, Katarzyna Babis

Projekt stworzenia komiksowo – prozatorskiego cyklu o przygodach pierwszej rodzimej heroiny w stylistyce pulp cieszył się ogromnym zainteresowaniem na portalu crowdfundingowym Polak potrafi, zyskując znaczną nadwyżkę zebranych funduszy w stosunku do kwoty zakładanej. Niestety, pierwszy pełnometrażowy występ zadziornej wojowniczki stał się równocześnie jej ostatnim: zapowiadana powieść Łukasza Śmigla wciąż nie ujrzała światła dziennego (poza krótkim fragmentem w wersji audio), a wydany komiks, wbrew wcześniejszym zapowiedziom scenarzysty, nie stanowi samodzielnej historii, ale okazał się zaledwie fabularnym dodatkiem do wciąż niedostępnej na rynku wydawniczym książki.

 

LUTY

002Syn swojego ojca”

Nicolas Presl

Poruszająca wizja genialnego artysty na temat niedopasowania, utraty wartości i zakazanych uczuć. Smutna i pełna goryczy opowieść o zwierzętach, jakie noszą w sobie ludzie i ludziach, którzy urodzili się zwierzętami.

EX AEQUO

002bOpowieść panny młodej”

Kaoru Mori

Fascynująca manga historyczna. Pełna emocji wyprawa do środkowej Azji XIX wieku, oszałamiająca egzotyką i różnorodnością kulturową Wschodu. Do tego wyraziste postaci, sympatyczna i żywiołowa protagonistka oraz urzekająca wizja świata, który odszedł w zapomnienie. Polecam całą serię.

Rozczarowanie:

roz.002Powiedz coś”

Flix

Flix, obok Mawila jeden z filarów niemieckiego komiksu autobiograficznego w historii o rozstaniu ze swą wieloletnią partnerką wyraźnie traci formę. Znany z niekonwencjonalnego podejścia do stylistyki autobiografii (co widać w wydanym równolegle „Bohaterze”, gdzie dwudziestokilkuletni rysownik prezentuje swoje życie od narodzin do śmierci w podeszłym wieku) i graficznych eksperymentów w obrazowaniu problematyki pamięci („Pamiętasz, jak…”), tym razem serwuje niemal pozbawioną nowych narracyjnych chwytów i uboższą w specyficzny humor opowieść o zakończeniu toksycznego związku. Komiks wciąż znakomity, ale znając możliwości Flixa to jednak rozczarowanie.

 

MARZEC

003Albert i Alina”

Guy Delisle

Perełka komiksu niemego. W serii króciutkich opowiastek o sprawach damsko – męskich Guy Delisle pokazuje prawdziwy kunszt narracyjny i nie żałuje ani pieprzu, ani smoliście czarnego humoru.

Rozczarowanie:

Dotter_cover_PLOczko w głowie tatusia”

Mary M. Talbot, Bryan Talbot

Komiks ma wielką zaletę – fantastyczne rysunki Bryana Talbota – i ogromną wadę – nijaki i kiepsko skonstruowany scenariusz jego żony Mary. Zamiast zapowiadanej biografii Lucii Joyce, „Oczko” stanowi przede wszystkim opowieść o trudnej relacji autorki z własnym ojcem, badaczem twórczości genialnego Dublińczyka. Historia o dorastaniu w powojennej Wielkiej Brytanii ogranicza się do mnożenia przykładów fizycznej i psychicznej przemocy ze strony apodyktycznego rodzica, być może pozwalając scenarzystce przepracować młodzieńczą traumę, ale nie oferując niczego interesującego czytelnikowi. Tymczasem (rzekoma) główna bohaterka komiksu, Lucia, otrzymuje jedynie pospieszny bryk z życia: parę scenek rodzajowych, garść dat i kilka faktów. Urodziła się, tańczyła, spotykała z paryską bohemą, miała schizofrenię, spędziła całe dekady w szpitalach psychiatrycznych, umarła. Po Mary M. Talbot, badaczce i wykładowczyni, można było spodziewać się większej akademickiej skrupulatności.

 

KWIECIEŃ

004Batman. Śmierć rodziny”

Scott Snyder, Greg Capullo

Najlepsza od lat historia o Batmanie! Gdy po roku nieobecności w Gotham uśmiechnięty morderca znowu daje o sobie znać (z przytwierdzoną na powrót do twarzy własną zdartą skórą) śmiertelne niebezpieczeństwo grozi wszystkim bliskim Człowieka Nietoperza. Snyder tworzy wspaniałą intertekstualną mozaikę, czerpiąc garściami z niemal siedemdziesięciopięcioletniej historii wojny między Batmanem a Jokerem. Wykorzystując przebogatą mitologię Mrocznego Rycerza do skonstruowania diabolicznego planu psychopaty, równocześnie składa hołd dziedzictwu opowieści o superbohaterach i redefiniuje je. Jego dzieło zasługuje na miejsce wśród najlepszych opowieści o Batmanie wszech czasów.

Rozczarowanie:

roz. 004Gilles McCabe”

Daniel Gizicki, Barbara Okrasa

Swoją pracą dyplomową Barbara Okrasa udowadnia wielki kunszt graficzny, jednak nienajlepiej radzi sobie z językiem komiksu i wymogami obrazkowej narracji. Niestety muszę przyznać, że to jeden z najgorzej wykadrowanych albumów, jakie kiedykolwiek widziałem. Nie pomaga scenariusz Daniela Gizickiego, opierający się w ogromnej mierze na dialogach (zwłaszcza przy kieliszku, którego inspektor McCabe nigdy sobie nie odmawia), przez co oglądamy niemal bez przerwy gadające głowy i zbliżenia na detale twarzy. Ogromna szkoda, że historia śledztwa w sprawie następcy niesławnego Kuby Rozpruwacza została podzielona na dwa tomy, przez co o pierwszym ciężko powiedzieć coś więcej poza tym, że stanowi jedynie wstęp (chociaż szalenie intrygujący) do dalszych wypadków.

 

MAJ

005Pinki”

Szaweł Płóciennik

Opus magnum Szawła Płóciennika. Każdy kolejny komiks warszawskiego twórcy to zaskoczenie (zwłaszcza gdy wciąż ma się w pamięci humorystyczną serię „Półka ZOO”), jednak tym razem rysownik przeszedł samego siebie. „Pinki” to pełna ciepła i pozytywnej energii opowieść o życiu legendarnego ostatniego stołecznego hipisa, który Miłością i Pokojem od lat zaraża wszystkich wokół. Po sympatycznych „Spranych dżinsach i sztamie” i nieco zbyt lakonicznej „Mojej terapii” naczelny biograf polskiego komiksu stworzył arcydzieło. Tylko czekać na kolejne. Szaweł, jedziesz!

Rozczarowanie:

roz.005Blaki Czwórka”

Mateusz Skutnik

Niespodziewany powrót spowitego w czerń filozofa – rysownika to całkiem przyjemny komiks. Jest parę udanych żartów z życia rodzinnego, rozczulające zakończenie, trafne spostrzeżenia o życiu przed przyjściem na świat dziecka i po nim. A jednak Mateusz Skutnik (na własną zgubę) rozpuścił mnie jak dziadowski bicz. Dostarczając z zadziwiającą regularnością na przemian znakomite i genialne albumy, przyzwyczaił mnie do niebotycznie wysokiego poziomu swoich prac. Z tego względu, chociaż Blaki ucieszył mnie swoim powrotem, rozczarował lekkim i niezobowiązującym tonem opowiastki.

 

CZERWIEC

006Lucyfer. Gwiazda Zaranna”

Mike Carey, Colleen Doran, Peter Gross, Michael Wm. Kaluta, Ryan Kelly

Mike Carey ma wiele wspólnego ze swoim sztandarowym bohaterem. Przejmując na barki ogromne uniwersum, stworzone przez Neila Gaimana na łamach „Sandmana”, latami starał się wyjść z cienia brytyjskiego demiurga i sprostać legendzie jego serii. Przez długie miesiące pisania kolejnych odcinków przygód Gwiazdy Zarannej usiłował odnaleźć własną drogę, by ostatecznie, pomimo kilku mniejszych i większych porażek po drodze, odnieść sukces. Wielki finał historii o upadłym aniele, któremu udało się wyrwać spod władzy Jahwe i wykreować własny, niezależny kosmos zapiera dech w piersiach i – jak każde wielkie dzieło – stawia istotne pytania o miejsce człowieka (i Boga) we Wszechświecie.

Rozczarowanie:

roz. 006Żyd Fagin”

Will Eisner

Tytan komiksu i ojciec chrzestny powieści graficznej mierzy się z nieśmiertelną powieścią Dickensa. Tworząc swoisty suplement do „Olivera Twista”, Eisner prezentuje nieznaną przeszłość złowrogiego herszta szajki uliczników i odziera go z demoniczności, portretując oczekującego na wykonanie wyroku śmierci rzezimieszka jako postać na wskroś tragiczną. Interesujący zamysł polemiki z wizją wiktoriańskiego prozaika nie został niestety wykorzystany w pełni. Autor „Umowy z Bogiem” zbyt często ociera się o przesadę i nadmierną ckliwość, czyniąc postać Fagina wewnętrznie sprzeczną, przez co „nowe spojrzenie” na Dickensa staje się stopniowo zaprzeczaniem jego słowom i przepisywaniem powieści od nowa, miast ukazywać ją w innym świetle.

 

LIPIEC

007Rag & Bones, cz. 1”

Dominik Szcześniak, Katarzyna Babis

Drugi komiks z rysunkami Katarzyny Babis na liście i tym razem z naprawdę dobrym scenariuszem. Kapitalny zeszycik o perypetiach dwójki handlarzy starzyzną w świecie po apokalipsie to zarazem urocza wariacja na temat motywu stalkera i ważna lekcja dla współczesnego świata: jaka jest różnica między teraźniejszymi śmieciami i skarbami? I jak odróżnić jedne od drugich, gdy pewnego dnia Ziemia stanie na głowie? Krótka, lecz celna zapowiedź dłuższej opowieści, zapowiedzianej na ten rok (co najmniej dwa kolejne zeszyty!)

Rozczarowanie:

roz. 007Batman. Człowiek, który się śmieje.”

Ed Brubaker, Doug Mahnke, Aaron Sowd, Patrick Zircher

Batman to wciąż niekwestionowany superbohaterski król popularności w Polsce, biorąc pod uwagę także zeszłoroczną liczbę publikacji z jego udziałem. Stąd tyle występów Człowieka Nietoperza i związanych z nim tytułów na mojej liście. Jednak tym razem po stronie rozczarowań. „Człowiek, który się śmieje” to klasyk, który brzydko się starzeje (chociaż w tym roku będzie świętował zaledwie dziesiątą rocznicę publikacji). Ed Brubaker po raz kolejny opowiada historię pierwszego spotkania Batmana i Jokera, rozgrywającą się w mitycznych początkowych latach działalności zamaskowanego mściciela. Wyszło nieźle, chociaż bez fajerwerków. Obu rywalom brakuje charakteru i polotu, a samemu starciu – niezbędnego patosu i majestatu. Natomiast nieustanne powtarzanie, jak bardzo zły, bezwzględny i odczłowieczony jest Joker szybko staje się zabawne, a nie groźne.

 

SIERPIEŃ

PrintEthel i Ernest. Prawdziwa historia”

Raymond Briggs

Małe, skromne arcydzieło. Komiksowe wspomnienie autora o jego rodzicach to wzruszająca opowieść o wielkiej miłości i wielkiej Historii. Ethel i Ernest, prości przedstawiciele brytyjskiej klasy robotniczej dzielnie (i z iście angielską flegmą) stawiają czoła wyzwaniom dnia codziennego w burzliwych latach kryzysu, II wojny światowej, reglamentacji, kosmicznego wyścigu i Zimnej Wojny. Cudowna, pełna czułości opowieść o ludziach, którzy byli dla siebie całym światem w czasach chaosu.

Rozczarowanie:

roz. 008Zamek”

Franz Kafka, Jaromir 99, David Zane Mairowitz

Komiksowa adaptacja ostatniej powieści Franza Kafki jest przedsięwzięciem tak nijakim i bezzasadnym, że aż ciężko uwierzyć w nagrodę Eisnera dla twórców. To po prostu zilustrowana powieść – brak tu inwencji autorów, jakiegokolwiek wkładu własnego, śladu interpretacji; stereotypowe i powierzchowne uchwycenie „klimatu kafkowskiego”, jest więc obowiązkowy mrok, smutek i beznadzieja. Biblia pauperum: Kafka przerobiony na obrazki. Dosłownie, bo Jaromir 99 mierniczego K. obdarował twarzą pisarza z dodaną dla niepoznaki brodą. Strata czasu. Lepiej sięgnąć po oryginał.

 

WRZESIEŃ

COVER_COREZapętlenie”

Daniel Chmielewski

Proces tworzenia tego komiksu obrósł już środowiskową legendą. Największy formalny eksperyment roku i jeden z najważniejszych polskich komiksów autobiograficznych. Trudny do jednoznacznej oceny, zarazem wciągający i odrzucający (gadulstwem autora i przeintelektualizowaniem treści) nie pozostawia czytelnika obojętnym. I chociaż wiem, że wielu odbiorcom się nie spodoba (ba, niektórzy szczerze go znienawidzą), serdecznie zachęcam do chociaż pojedynczej lektury.

Rozczarowanie:

roz. 009Wyspa kamieni”

Marc Ferré, Max, Pau

Znakomici twórcy w średnio udanym projekcie edukacyjnym. „Wyspa kamieni” ma propagować odkrycia archeologiczne, dokonane na Minorce i Majorce i rekonstruować dzieje prehistorycznych plemion, zamieszkujących obie wyspy przed tysiącami lat. Dwie wchodzące w skład albumu historie przygodowe nie są jednak ani na tyle zabawne, ani porywające by przyciągnąć uwagę młodego czytelnika, do którego (jak sądzę) są skierowane. Szkoda potencjału rysowników.

 

PAŹDZIERNIK

010Chew. Przysmak konesera”

John Layman, Rob Guillory

Początek zwariowanej komediowej serii detektywistycznej. W wyniku pandemii ptasiej grypy trwa ogólnoświatowa prohibicja na wszelkie produkty drobiowe, co skrzętnie wykorzystuje zorganizowana przestępczość. Do walki z wszelkimi pokarmowymi nadużyciami ruszają najlepsi agenci specjalni Departamentu ds. Żywności i Leków, obdarzeni nadnaturalnymi zdolnościami i… kanibalistycznymi ciągotami. Szalona ( i nie zawsze strawna) jazda bez trzymanki!

Rozczarowanie:

roz. 010Wszystko będzie dobrze”

January Nestor Misiak

Świetna praca fantastycznego rysownika z rozczarowującym scenariuszem. Opowieść o wyobrażonej podróży dziewczynki, której rodzice są w trakcie jak najbardziej realnego rozwodu próbuje uderzać na przemian w poważne i humorystyczne tony, ale brakuje w niej magii i oferuje zbyt łopatologicznie wyłożony morał dla dziecięcego odbiorcy.

 

LISTOPAD

011Kot Rufus nie jest dobrym pedagogiem”

Jan Skarżyński

Niezależna produkcja Skarżyńskiego to kolejny po „Hałabale” wyraz tęsknoty za dawnymi zinami i xeroprasą komiksową. Historyjka o miłosnych podbojach kota Rufusa, drugoplanowej postaci z (także wartej polecenia) serii „Gałgan” zawiera kilka elementów, zapewniających powodzenie:

  1. absurd
  2. humor
  3. jadący po bandzie humor
  4. najsłodszego narysowanego kotka w minionym roku.

 

Rozczarowanie:

roz. 011Szpon. Utrapienie Sów”

Scott Snyder, James Tynion IV, Guillem March

Marketingowy odpad po wprowadzeniu do świata Batmana Trybunału Sów. Drugi występ Scotta Snydera na tej liście, chociaż tym razem stery głównego scenarzysty spoczywały w dłoniach jego podopiecznego, Jamesa Tyniona IV Pomysłodawca tajnej organizacji Sów miał jedynie pilnować ogólnego kierunku fabuły i zgodności przygód Szpona z własną wizją (a przy okazji sprzedać swoim nazwiskiem na okładce więcej egzemplarzy). Historia zbuntowanego zabójcy, stającego przeciw swym pradawnym mocodawcom przywołuje wspomnienia lat 90. i bliźniaczo podobnej postaci Jeana Paula Valleya, skleconej pospiesznie na potrzeby „Knightfallu” i zaraz po nim porzuconej przez scenarzystów. Na szczęście Szpon ma więcej charyzmy od Azraela, oferując początkowo całkiem niezłe czytadło o zamaskowanych mścicielach, długowiecznych mordercach i starych spiskach, pod koniec tomu tracące i tempo, i logikę, pogrzebaną pod zalewem „deus ex machina”. Tylko dla fanów sowiej dylogii Snydera.

 

GRUDZIEŃ

012Wampir”

Joann Sfar

Długo się wahałem, czy nie nagrodzić „Wampira” Grand Prix 2014. Kontynuacja „Małego świata Golema” to jeden z najlepszych komiksów w dorobku Sfara (co automatycznie oznacza, że to także jeden z najlepszych komiksów w ogóle). Pełna szalonej zabawy, nieskrępowanej wyobraźni i prawdziwych wzruszeń opowieść o poszukującym swej kobiety (nie)życia wampirze Fernandzie i jego przyjaciołach to graficzna i treściowa uczta, a przede wszystkim świetna rozrywka.

Rozczarowanie:

roz. 012Milito pro Christo”

Jan Mazur, Jacek Kuziemski

Ten komiks ma wszystko. Sprawnego scenarzystę – rodowitego warszawiaka, który kocha Polskę. Zdolnego jak diabli rysownika z niegdyś wolnego, ale teraz już niezaprzeczalnie polskiego Gdańska. Teorię spiskową. Wybuchy. Niecnych Szkopów. Dzielnych i pięknych powstańców. I przede wszystkim JEGO – jedynego prawdziwego papieża wszech czasów. To składniki, dające patriotyczną mieszankę o sile rażenia skrzydeł Orła Białego! To jest pomysł, który mógłby długo cieszyć oraz rozgrzewać serca i umysły polskiej młodzieży! Dlaczego więc to cudeńko jest tak koszmarnie, drastycznie wręcz krótkie? Dlaczego? Wyczuwam w tym spisek sił wrogich Polsce i Kościołowi.

 

GRAND PRIX – KOMIKS ROKU 2014

grandZdarzenie. 1908”

Jacek Świdziński

Najlepsi agenci cara Mikołaja II Romanowa (i, przypadkowo, Lew Tołstoj) kontra największy wynalazek Nicoli Tesli! Kompletnie absurdalny i zarazem szalenie inteligentny projekt Świdzińskiego (który ugruntowuje swoją zeszłoroczną pozycję najbardziej oryginalnego polskiego twórcy) to lektura absolutnie obowiązkowa, wywracająca na nice wyobrażenie o komiksie historycznym. Prześmieszny i błyskotliwy pastisz, oszałamiająca polska odpowiedź na „Ligę niezwykłych dżentelmenów”, „Bardzo dziki Zachód”, „Prestiż” i wiele, wiele innych. Ten komiks nie ma słabych punktów. Dopieszczony w najdrobniejszych szczegółach (także w kwestii edytorskiej, za co specjalne brawa dla Kultury Gniewu!), urzekający rozmachem, ironiczny i przewrotny, zapewni szczerą radość z czytania za każdym razem.

 

WYRÓŻNIENIE DLA KOMIKSU INTERNETOWEGO

banerPrzygody Stasia i Złej Nogi”

Tomasz Grządziela

http://www.zlanoga.blogspot.com/

Tomasz Grządziela, piekielnie uzdolniony rysownik i mistrz krótkiej formy powraca do przygody z komiksem internetowym. Staś i jego Zła Noga to fantastyczny duet, a ich wspólne słodko – gorzkie perypetie dwa razy w tygodniu zapewniają czytelnikom szczery śmiech i równie szczere uczucie niezręczności, bo humor Grządzieli, jak zwykle, jest czarniejszy od tuszu w jego kałamarzu. Jednak nie mam wątpliwości, że tylko on jest w stanie tak wspaniale opowiadać o codziennych zmaganiach z rzeczywistością Stasia – naprawdę niezwykłego niepełnosprawnego chłopca. Razem z jego kłopotliwą kończyną.

 

I to już koniec nagród, wyróżnień i połajanek. Dziękuję za uwagę!

Oby 2015 był jeszcze lepszy!

 

Rafał Kołsut

 

 

 

 

,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *