Recenzja – Bois-Maury. Tom 2. Rodrigo

Bois Maury_Rodrigo_okładka„Rodrigo” to drugi tom serii „Bois Maury”, a zarazem pierwszy, w którym w roli scenarzysty zadebiutował syn Hermanna – Yves Huppen. Trzeba przyznać, że młody współpracownik mistrza wywiązał się ze swego zadania bardzo dobrze. Historia do ostatnich stron trzyma w napięciu, a poza tym zachowuje klimat dotychczasowych opowieści o Aymarze de Bois Maury.

„Bois Maury” to seria, która pod pewnymi względami różni się od swej poprzedniczki. Dziesięć tomów „Wież Bois Maury” miało jednego bohatera. Był nim Aymar, szlachetny (jakżeby inaczej) rycerz, który wytrwale dążył do odzyskania utraconych w wyniku jakiegoś podstępu ziem i w każdym tomie sławił piękno mitycznych wież zamku Bois Maury. Druga seria nie ma już jednego bohatera. Twórcy przedstawiają opowieści o potomkach dzielnego Aymara, które osadzone są w różnych czasach i miejscach. Pierwsza seria toczyła się pod koniec XI wieku, natomiast druga rozpoczęła się opowieścią pt. „Assunta”, rozgrywającą się pod koniec XIII wieku na Sycylii. „Rodrigo” natomiast przenosi nas w pierwszą połowę XIV wieku do targanej konfliktami Kastylii.

Bois Maury_Rodrigo_1aTytułowy bohater to syn Joaquina de la Vegi, rycerza służącego królowi Kastylii Alfonsowi XI. Akcja komiksu krąży wokół konfliktu pomiędzy Joaquinem i jego bratem Estebanem. Bracia darzą się wzajemną nienawiścią, która ma swoje źródła w zdarzeniach z zamierzchłej przeszłości. Umiejętnie stopniując napięcie, autorzy odsłaniają powoli szczegóły tego konfliktu, w którym istotną rolę odegrał – rzecz jasna zupełnie nieświadomie – Rodrigo. Młody chłopak przeżywa tymczasem osobisty dramat spowodowany plotkami na temat jego przeszłości. Pojawienie się tych pogłosek zbiega się właśnie z przyjazdem Estebana do Toledo, zatem wiele wskazuje na to, że rozsiewa je właśnie znienawidzony brat Joaquina, w nadziei na pozbawienie młodego Rodrigo możliwości odziedziczenia włości jego ojca.

Traf chciał, że mniej więcej w tym samym czasie młody de la Vega zaczyna interesować się naukami mnicha Miguela z klasztoru San Gabriel. Otóż ów mnich jest zafascynowany kulturą Maurów, z którymi chrześcijanie toczą w tym czasie krwawe walki. Nie trzeba dodawać, że może być to źródłem poważnych kłopotów. Rodrigo stopniowo ulega jednak tej fascynacji, choć początkowo – zgodnie z odebranymi naukami – nazywał Maurów wyłącznie barbarzyńcami. Przybliżając chłopakowi dziedzictwo kulturowe Maurów, brat Miguel stopniowo zaraża go pasją do osiągnięć „światłych myślicieli islamu”.

Bois Maury_Rodrigo_2aMotywem przewodnim tej historii jest konflikt kulturowy, który rozgrywa się zarówno w skali makro, jak i mikro. W skali makro jest to oczywiście stanowiąca tło dla całej opowieści krwawa wojna chrześcijaństwa z islamem. W skali mikro natomiast obserwujemy konflikt wewnętrzny, który przeżywa sam Rodrigo. Targany wątpliwościami dotyczącymi własnego pochodzenia młodzieniec zaczyna odkrywać uroki islamu. Jak wiadomo, owoc zakazany zawsze smakuje najlepiej, nie można się zatem dziwić, że aura tajemniczości i niebezpieczeństwa sprawia, że osiągnięcia muzułmanów stają się dla niego coraz bardziej atrakcyjne. Szczególnie zaś interesuje go „Księga Snów”, w której odnajduje wyjaśnienia i interpretacje pomagające zrozumieć dręczące go w tym czasie koszmary. Temu otwieraniu się Rodriga na odmienność towarzyszy poczucie wyobcowania we własnym środowisku.

Graficznie druga seria jest zupełnie inna od pierwszej. Radykalną zmianę sposobu tworzenia mieliśmy okazję podziwiać już w „Assuncie”. Hermann zrezygnował z tuszu i zaczął bawić się farbami. Ta twórcza zabawa zaowocowała świetną oprawą graficzną komiksu. Malowane bezpośrednio na kartonie plansze przynoszą doskonałe średniowieczne krajobrazy mieniące się wspaniałymi kolorami. Pomimo tego, że jestem osobiście zatwardziałym zwolennikiem litrów tuszu na planszach komiksowych, ten styl również przypadł mi do gustu. Tym bardziej że z każdym kolejnym tomem Hermann doskonali swój nowy warsztat.

Bois Maury_Rodrigo_3aPodsumowując, można powiedzieć, że jedna ze sztandarowych serii Hermanna nadal trzyma wysoki poziom. Rysownik – tym razem wspólnie ze swoim synem – nadal snuje historie o średniowieczu, poruszając przy okazji uniwersalne i ważne problemy. Tym razem dostajemy opowieść o trudnym konstruowaniu tożsamości w sytuacji narastającego konfliktu religijnego. Autorzy umiejętnie i nie popadając jednocześnie w skrajności, które mogłyby być odczytywane dziś jako stronniczy głos w aktualnym sporze o relacje międzykulturowe, ukazali dylematy bohatera i sprzeczności, jakim musi stawić czoła. Po komiks warto sięgnąć zatem także dlatego, że i dziś kwestia różnic kulturowych i relacji między chrześcijaństwem a islamem jest niezwykle ważna.

Paweł Ciołkiewicz

Tytuł: „Bois-Maury. Tom 2. Rodrigo”
Tytuł oryginału: „Les Tours de Bois Maury. Rodrigo”
Scenariusz: Yves H.
Rysunki: Hermann
Kolor: Hermann
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawca: Wydawnictwo Komiksowe
Data polskiego wydania: 2015
Wydawca oryginału: Glénat
Data wydania oryginału: 2002
Objętość: 48 stron
Format: 225 x 295 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Dystrybucja: księgarnie/internet
Cena okładkowa: 39,90 złotych

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *