Recenzja – “Parker. Tom 4 – Jatka”

1260_99906211260

Wrócił. I znów jest w poważnych tarapatach. Uciekając z łupem, trafia do zamkniętego zimą na cztery spusty lunaparku. Jest praktycznie bezbronny, uzbrojony jedynie w rekwizyty znajdujące się na terenie wesołego miasteczka. Ściga go nie tylko policja, lecz także lokalna mafia i służący jej przekupni gliniarze. Czas ucieka, armia zbirów zbiera się przed główną bramą lunaparku, a mróz doskwiera niemiłosiernie. Ale spokojnie, na pewno sobie poradzi. Kto? Parker oczywiście.

Parker_Slayground-pr-CC-006

Gdyby ktoś zapytał mnie o współczesny komiks, który jest prostą, atrakcyjną rozrywką, a jednocześnie stanowi formalny majstersztyk, bez wahania podsunąłbym mu któryś z egzemplarzy „Parkera”. O swojej głębokiej miłości do tej serii pisałem już przy okazji recenzji poprzednich tomów, więc dodam jedynie, że Darwyn Cooke ponownie serwuje nam wysokooktanową, męską opowieść na najwyższym poziomie, przekazując ją jednocześnie w niezwykle wysmakowany sposób. Bo i sama seria „Parkera” stanowi właśnie doskonałą równowagę pomiędzy sensacją a artyzmem – brutalne, gangsterskie historie są tu opowiadane w sposób niezwykle urozmaicony wizualnie. Biorąc pod uwagę niekwestionowaną urodę rysunków Cooke’a, odcinki cyklu nie tyle się czyta, co raczej podziwia, z trudem odrywając wzrok od kolejnej strony.

Parker_Slayground-pr-CC-13 (1)

„Jatka” to kolejne danie zaserwowane w sprawdzony i doceniony już sposób. Pod względem fabularnym ponownie obserwujemy zmagania tytułowego bohatera, który musi poradzić sobie z sytuacją bez wyjścia. Pozornie banalny skok kończy się katastrofą, a Parker musi zacząć nierówną walkę o przeżycie. Pewnym novum w serii jest fakt, że tym razem cała akcja rozgrywa się na wyjątkowo ograniczonej, zamkniętej przestrzeni, w ramach której pomysłowy gangster musi odpowiednio wykorzystać wszelkie dostępne mu zasoby. Wątek ten, przywołujący na myśl przygody MacGyvera, w brutalnym świecie Parkera sprawdza się świetnie, a kolejne „zabójcze pułapki”, które eliminują zbirów, okazują się wyjątkowo pomysłowe. W tym początkowo nierównym starciu bardzo szybko, jak słusznie zauważa slogan z tyłu okładki, to zwierzyna zaczyna z czasem polować na myśliwych i jest to wyjątkowo udane polowanie.

parker_slayground

Na gruncie formalnym mam wrażenie, że wobec zarysowanej powyżej fabuły – dotyczącej próby opanowania przez Parkera wyjątkowo małej i ciasnej przestrzeni – sam Darwyn Cooke postanowił dokonać czegoś podobnego, prezentując najkrótszy, pod względem objętości, oraz najbardziej ascetyczny album z całej serii. Rzeczywiście wielokrotnie mamy tu do czynienia z pojedynczymi kadrami pozbawionymi dialogu lub jakiegokolwiek odautorskiego opisu. Innym razem Cooke bezpośrednio cytuje dość długie fragmenty książkowego oryginału Richarda Starka, jakby sugerując, że w zasadzie nic więcej nie da się już dodać. Oczywiście tego rodzaju zabiegi były już obecne w poprzednich częściach, lecz w „Jatce” zyskują w mojej opinii wspomniany charakter symboliczny – starają się zasugerować czytelnikowi osaczenie głównego bohatera przez minimalistyczny styl opowieści. Nie zmienia to oczywiście faktu, że sama lektura jest niezwykle przyjemna, a w kolejne strony i kadry można wpatrywać się przez dobrych kilka minut, choć podkreślić jednocześnie należy, że bez dłuższej kontemplacji sam komiks można przeczytać w 20 minut.

slayground_darwyn_5 copy

Na koniec warto rozważyć argumenty za i przeciw dotyczące ewentualnego zakupu najnowszego „Parkera”. Jeśli jesteście fanami serii, to w zasadzie przekonywać Was nie trzeba. Nawet w mało imponującym objętościowo wydaniu, wciąż jest to przecież „Parker”, który bezapelacyjnie należy do najciekawszych komiksowych serii sensacyjnych wydawanych obecnie w Polsce. Jeśli zaś nie należycie do grona stałych czytelników serialu Darwyna Cooke’a, to „Jatka” i tak pozostaje tytułem, po który warto sięgnąć nawet na początku swej przygody z tą postacią. Z racji zamkniętej i zasadniczo niepowiązanej z poprzednimi tomami historii, jest to świetna propozycja na chwilę wciągającej lektury, która z pewnością narobi Wam smaku na więcej wspólnych skoków z małomównym Parkerem.

Dziękujemy wydawnictwu Taurus Media za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tomasz Żaglewski

 

Wydawnictwo: Taurus Media

Tytuł oryginalny: „Richard Stark’s Parker: The Slayground”

Wydawca oryginalny: IDW Comics

Liczba stron: 95

Format: 150 × 225 mm

Oprawa: twarda w obwolucie

Papier: offsetowy

Druk: kolor

Wydanie: I

Cena z okładki: 55,00 zł

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *