RECENZJA: MROCZNA WIEŻA – REWOLWEROWIEC. CZŁOWIEK W CZERNI

„Człowiek w czerni uciekał przez pustynię, a rewolwerowiec podążał w ślad za nim”. Tym zdaniem rozpoczyna się „Mroczna Wieża”, powieściowy cykl Stephena Kinga przez niego samego uznany za jego najważniejsze i najlepsze dzieło. To zdanie znakomicie nadaje się również na motto komiksowej serii „Mroczna Wieża. Rewolwerowiec” stworzonej na podstawie opowiadań i nowel mistrza horroru. Jej piąty tom zatytułowany „Człowiek w czerni” właśnie trafił do księgarń.

Licząca osiem tomów „Mroczna Wieża” jest opowieścią o Rolandzie Deschainie, ostatnim rewolwerowcu w Świecie Pośrednim, i jego poszukiwaniu tytułowej Wieży ‒ magicznego miejsca zdolnego zmienić przeszłość. Roland wierzy, że dzięki niej będzie w stanie odwrócić tragiczne wydarzenia, które doprowadziły do śmierci jego najbliższych, a jego samego wygnały na tułaczkę.

„Mroczna Wieża” narodziła się pod koniec lat 70. w formie opowiadań. W 1982 roku ukazał się pierwszy tom cyklu, będący w rzeczywistości kompilacją pięciu krótkich historii, i podbił serca czytelników. Cykl wyrosły z inspiracji „Władcą pierścieni” Tolkiena, legendami arturiańskimi oraz westernową trylogią Sergio Leone z Clintem Eastwoodem to mroczna opowieść fantasy, która na świecie sprzedała się w liczbie ponad 30 milionów egzemplarzy.

W 2007 roku wydawnictwo Marvel rozpoczęło publikację komiksowej serii „Mroczna Wieża”. Nie była to jednak prosta adaptacja dzieła Kinga. Cykl 30 zeszytów opowiadał o wydarzeniach, które doprowadziły do tego, że Roland ruszył w pogoń za człowiekiem w czerni. Jednocześnie wprowadzał do świata stworzonego przez pisarza wiele nowych wątków i wydarzeń. Seria została na tyle dobrze przyjęta przez czytelników, że postanowiono ją kontynuować. Tak narodził się cykl „Mroczna Wieża. Rewolwerowiec”.

Druga komiksowa seria na podstawie opus magnum Stephena Kinga w większości oparta jest na opowiadaniach mistrza horroru. Scenariusze kolejnych tomów powstały na podstawie m.in. „Rewolwerowca” ‒ opowiadania z 1978 roku, które dało początek „Mrocznej Wieży”, znakomitych „Siostrzyczek z Elurii” oraz nastrojowych „Przydrożnego zajazdu” i „Wyroczni i góry” z początku lat 80.

„Człowiek w czerni” to już ostatni tom serii „Mroczna Wieża. Rewolwerowiec”. Scenariusz komiksu powstał na podstawie dwóch opowiadań Kinga z 1981 roku zatytułowanych „Powolni mutanci” oraz „Rewolwerowiec i człowiek w czerni”. Rok później oba zostały włączone do powieści „Roland” będącej pierwszym tomem cyklu „Mroczna Wieża”.

Dark_Tower_The_Gunslinger_-_The_Man_in_Black_Vol_1_5_Textless

„Człowiek w czerni” opowiada o pierwszym spotkaniu Rolanda z jego odwiecznym wrogiem. Niebezpiecznej podróży zamieszkałymi przez mutanty tunelami, w których pobrzmiewają jeszcze echa dawnego świata. I trudnym wyborze, jakiego musiał dokonać rewolwerowiec, by móc dalej wypełniać swą misję.

Komiksowa „Mroczna Wieża” jest dziełem bardzo nierównym. Dotyczy to zarówno pierwszej serii, jak i „Rewolwerowca”. Są w niej tomy znakomite, ale i bardzo przeciętne, a scenariuszowo i graficznie „Człowiek w czerni” jest gdzieś pośrodku. Album opowiada o jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w całej historii zakończonym spotkaniem i rozmową z arcywrogiem Rolanda. Oba te wątki ostatecznie definiują postać Rolanda, pokazując jego ślepą, bezwzględną wręcz determinację w dążeniu do wykonania swojej misji. Od tej chwili odszukanie Mrocznej Wieży staje się już nie celem, ale obsesją rewolwerowca.

Intryga „Człowieka w czerni” jest solidna. Gorzej z jej wykonaniem. Scenariuszowi Petera Davida brakuje napięcia. Oryginalnie krótkie opowiadanie „Powolni mutanci” na potrzeby komiksu zostało rozbudowane o dodatkowe sceny i wydarzenia niepotrzebnie wydłużające historię. Z kolei kluczowa decyzja Rolanda, będąca punktem zwrotnym w biografii rewolwerowca, nie jest ‒ nawet dla osób nieznających oryginału ‒ żadnym zaskoczeniem.

Komiks rozczarowuje także od strony graficznej. Rysunki Alexa Maleeva i Richarda Isanove’a są nierówne i sprawiają wrażenie, jakby artyści zużyli na ich wykonanie zbyt dużo tuszu, przez co skryte w cieniu twarze głównych bohaterów wyglądają często jak pomalowane pastą do butów.

Choć opowiada o kluczowych wydarzeniach, „Człowiek w czerni” pozostaje jednym z najsłabszych albumów serii. Dobra wiadomość jest taka, że jest on jednocześnie wstępem do kolejnego komiksowego cyklu na podstawie „Powołania trójki” ‒ drugiego tomu „Mrocznej Wieży” przez krytyków i czytelników uznawanego za jeden z najlepszych.

Dziękujemy wydawnictwu Albatros za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji.

Marcin Kamiński

„Mroczna Wieża – Rewolwerowiec. Człowiek w czerni”
Scenariusz: Peter David
Rysunki: Alex Maleev, Richard Isanove
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawca: Albatros
Data wydania: 2016
Liczba stron: 136
Format: 17,5 CM X 26,5 CM
Oprawa: twarda
Papier: śliski
Druk: kolor
Dystrybucja: Internet, Księgarnie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>