Recenzja: Teen Titans: Earth One vol.1

Jeff Lemire, po raz kolejny zaskakuje lekkością pióra i odświeżaniem popularnych, superbohaterskich motywów. Tym razem na tapecie kultowa wśród czytelników DC drużyna Młodych Tytanów – pomocników, walczących by wyjść z cienia swoich mentorów. Tutaj jednak nie ma żadnych pomocników, ani mentorów – jest grupka zagubionych nastolatków z mocami. Zaufałem Lemire’owi i się nie zawiodłem. Dlaczego? pozwólcie mi o tym napisać co nie co poniżej.

Zanim powiemy sobie o komiksie, warto poświęcić kilka zdań na to, czym właściwie jest marka Młodych Tytanów w ofercie wydawniczej DC Comics. Początku tej formacji należy szukać już w 1964 roku na łamach serii „The Brave and the Bold”, a już dwa lata później Tytani otrzymali swoją serię. Istotą tej formacji był okres dojrzewania – drużyna powstała w czasie, kiedy każdy superbohater musiał mieć swojego nastoletniego pomocnika, aż w końcu postanowiono połączyć ich w niezależną od Ligi Sprawiedliwości formację mającą własnych wrogów oraz własne cele. Dlatego właśnie najczęściej członkami drużyny byli młodzi mściciele wprowadzeni już wcześniej na łamach serii o dorosłych superbohaterach. Za ojców nastoletnich Tytanów uważani są Marv Wolfman i George Perez.

W 2012 roku na rynku amerykańskim DC Comics wypuściło nową linię wydawniczą zatytułowaną „Earth One” − skupiała się ona na przedstawianiu alternatywnych i odświeżonych wizerunków popularnych superbohaterów tego wydawnictwa. Nie trzeba było czekać, aby jedna z serii „Ziemi Jeden” trafiła także na nasz rynek, a to za sprawą linii „DC Deluxe” od wydawnictwa Egmont. Polscy czytelnicy mieli okazję zapoznać się z odświeżoną historią o początkach Mrocznego Rycerza według scenariusza Geoffa Johnsa, w USA natomiast linia „Earth One” przyniosła już kilka innych reinterpretacji swoich popularnych marek – Superman, od którego rozpoczęto cykl, wydany w naszym kraju Batman, Wonder Woman i wreszcie, omawiane przeze mnie poniżej Teen Titans. Warto odnotować, że na 2017 rok zapowiedziane są również tomy „Aquaman: Earth One” oraz „The Flash: Earth One”.

Teen-Titans-earth-onelemire

Jak się mają klasyczni komiksowi Tytani do bohaterów w alternatywnej historii “Teen Titans: Earth One”?

Tytani Jeffa Lemire’a nie mają z nimi kompletnie nic wspólnego, poza imionami czy umiejętnościami głównych bohaterów. „Teen Titans: Earth One” to komiks napisany w zupełnie innym stylu, opowiadający o czymś zupełnie innym i przedstawiający kompletnie inny problem. Klasycznie Tytani opowiadali (poza obowiązkowymi wątkami związanymi z bohaterami w wieku nastoletnim) o próbie usamodzielnienia się, zbudowaniu własnej filozofii na tłocznym rynku superbohaterów, ci bohaterowie walczą o coś innego. O prawdę, akceptację.

Zadanie przedstawienia nowej wersji Młodych Tytanów wziął na siebie Jeff Lemire, autor takich komiksów jak „Sweet Tooth” i „The Nobody”, doceniany także za dokonania w generycznych, wieloodcinkowych superbohaterskich tytułach ‒ „Green Arrow”, „Old Man Logan”, „Animal Man” czy „Extraordinary X-Men”. W „Teen Titans: Earth One” nie czuć może szczególnie mocno oryginalności Lemire’a, jednak zdecydowanie zachowana została jego staranność w budowaniu fabuły i dbanie o łączenie ze sobą wątków.

GalleryComics_1920x1080_20141119_TTE1_545276dba70112.86937314Oczywiście, pojawiają się tutaj odniesienia do trudnego wieku dojrzewania, w tym przypadku podkręcone o motyw mutacji własnego ciała i wchodzenia w posiadanie supermocy. Nie są to jednak próby prowadzenia życia uczuciowego, towarzyskiego w cieniu peleryny i maski (jak to było często eksponowane w oryginalnych przygodach Tytanów), ale wkraczanie całkowicie przeciętnej grupy nastolatków w dziwny i nieznany świat, z którym (według nich) nie mieli jak dotąd nic wspólnego.

Główni bohaterowie to czwórka licealistów – Victor, Garfield, Tara i Joey. Wszyscy są odpowiednikami Tytanów z klasycznego kanonu DC – Cyborga, Beast Boya, Terry, Jericho. Niewielką rolę w historii ma także Raven oraz… inny członek Teen Titans znany z klasycznego uniwersum DC. O kim mowa? Myślę, że akurat tego warto dowiedzieć się z samego komiksu. Jeśli chodzi o samą Raven, z pierwszego tomu nie dowiadujemy się jeszcze, jak mocno (lub jak słabo) związana będzie ze swoją klasyczną wersją. Nadmieńmy, że oryginalna Raven jest córką demona i posiadaczką mistycznych zdolności.

Głównym zagrożeniem dla grupki nastolatków wydają się być osoby, które byłyby raczej ostatnie na ich listach wrogów. Niewielkie miasto, młodzi ludzie postawieni w niekomfortowym i nadnaturalnym położeniu oraz mroczne sekrety z przeszłości tworzą bardzo przyjemną fabułę, której nie powstydziłaby się żadna powieść science-fiction skierowana do nastoletniego czytelnika. Całość historii od początku do końca jest klarowna i prosta, daje podwaliny pod kolejne części, a jednocześnie nie idzie na łatwiznę, co często zdarza się przy tworzeniu początków większej historii („to dopiero pierwsza część, później się rozwinie”).

Paradoksalnie, „Teen Titans: Earth One” więcej wydaje się czerpać z komiksów serii „X-Men” od Marvel Comics niż bogatego dorobku historii z Tytanami. Odkrywanie u siebie mocy, inności oraz trudności w akceptacji tego zjawiska są bardzo podobne do tego, co Marvel proponuje czytelnikom w swoich komiksach z bohaterami takich ras jak Mutanci czy Inhumans. Czyżby Jeff Lemire tak mocno przesiąkł „konkurencją” podczas pisania scenariuszy do serii „Extraordinary X-Men”? Nie mam żadnych dowodów na podparcie tej tezy poza argumentami wymienionymi w recenzji, jednak komiksowa intuicja wysyła mi dosyć klarowne sygnały. Nie jest to według mnie wada. To jedynie obserwacja.

152112-TytaniLemrreZe wszystkich tytułów linii „Earth One” komiks Lemire’a ma zdecydowanie najmniej wspólnego z pierwowzorem. O ile w „Supermanie” dalej mieliśmy do czynienia z ostatnim synem Kryptonu/farmerów ze Smallville, Batman mimo innej genezy dalej był mścicielem skąpanym w cieniu, a Wonder Woman księżniczką z innego świata, Tytani wydają się być kompletnie nowym tworem, jedynie nawiązującym do oryginalnych historii szczegółami, które i tak przemodelowano na potrzeby nowej opowieści. Uważam, że wyszło to komiksowi na plus i nadało mu dosyć oryginalnego superbohaterskiego tonu.

Polecam powyższy tytuł wszystkim osobom, które z komiksem DC dopiero zaczynają, nie przejmują się niekanonicznością dobieranych przez siebie lektur oraz lubią przyjemne i zamknięte historie. Jak udowadnia nam pan Lemire, teen dramę również można pokazać bez wywoływania u czytelnika/widza przewlekłego udaru oczu/uszu, co nierzadko w produkcjach o superbohaterach się zdarza. Tytani z Earth One są lekturą konkretną i bardzo prostą w odbiorze.

Błażej Deja

„Teen Titans: Earth One Volume 1”

Scenariusz: Jeff Lemire
Rysunki: Terry Dodson, Rachel Dodson, Cam Smith
Okładka: Terry Dodson, Rachel Dodson
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 144
Format: 17” x 26”
Oprawa: twarda lub miękka, w zależności od wydania (TP/HC)
Druk: kolor
Cena: 99,99 zł (HC)/ 66,99 zł (TP)

,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>