“Saga winlandzka” – recenzja tomu 1

Mamy rok 2017. W ciągu ostatnich kilkunastu lat w kręgu zainteresowań mainstreamowej popkultury znajdowały się wampiry, zombie czy postacie z komiksów. Jednak od jakiegoś czasu zwróciłem uwagę, że tematem, do którego coraz częściej sięgają współcześni twórcy, jest mitologia nordycka. W telewizji sukcesy odnosi serial „Wikingowie”, niedawno do kin weszła kolejna część przygód Thora w filmie „Thor: Ragnarok”, w świecie rozrywki multimedialnej pojawiły się takie tytuły jak „Jotun”, „Vikings: Wolves of Midgard”, a i najnowsza część serii „God of War” będzie działa się na dalekiej północy. Nie dziwi więc, że w Polsce również coraz częściej znajdziemy tytuły, które nawiązują do tego klimatu. Dzięki temu pojawiła się na polskim rynku „Saga winlandzka”, manga autorstwa Makoto Yukimury, o której chcę napisać kilka słów.

Pana Yukimurę osoby zainteresowane mangą i japońską animacją mogą kojarzyć z serii „Planetes”. Wydawana w latach 1999-2004 historia w klimatach SF opowiadała o załodze statku Toy Box, zbierającego złom i szczątki w odmętach kosmosu. Seria doczekała się 26-odcinkowej adaptacji anime. Zarówno manga, jak i anime otrzymały nagrodę Seiun – pierwszą w roku 2002 za najlepszy komiks, a drugą w 2005 r. w kategorii najlepsza prezentacja dramatyczna. „Saga winlandzka” natomiast to tytuł rysowany przez mangakę od 2005 roku do dzisiaj (seria kontynuowana).

O czym jest ta nordycka opowieść? Historyczny czas akcji to działalność wikingów w XI wieku, a dokładnie Anglia roku pańskiego 1013, kiedy to król duński Swen Widłobrody dokonał podbicia większości terenów Albionu. Gdy czas życia króla dobiega końca, do walki o schedę po ojcu przystępują książęta – Harald (znany później jako Harald II Svensson) oraz Kanut (znany później jako Kanut Wielki). Yukimura sięga mocno do takich dzieł literatury jak „Flateyjarbók” (średniowieczny islandzki manuskrypt zawierający teksty skandynawskich sag i poematów), „Saga o Grenlandczykach” (XIII-wieczna islandzka saga opisująca kolonizację Grenlandii przez Eryka Rudego oraz późniejsze wyprawy na zachód prowadzone przez jego dzieci i Thorfinna Karlsefniego), czy też „Saga o Eryku Rudym” (islandzka saga opisująca kolonizację Grenlandii przez Eryka Rudego i odkrycie Winlandii przez Leifa Erikssona). Dwa ostatnie dzieła razem nazywane są właśnie „Sagą winlandzką”.

Manga rozpoczyna się atakiem wikingów dowodzonych przez Askeladda (to postać z wielu norweskich bajek, w których zwycięża tam, gdzie inni przegrywają, często zdobywając rękę królewny i pół królestwa) na fort broniony przez Franków. Wojownicy sprzymierzają się z atakującymi fortecę w zamian za połowę łupów. W takich okolicznościach poznajemy młodego Thorfinna, który jedyne, czego pragnie, to zabić… Askeladda, który zamordował jego ojca. Pozwala więc swojemu dowódcy na wydawanie sobie poleceń, a za każde wykonane zadanie otrzymuje nagrodę – możliwość stoczenia z nim pojedynku na śmierć i życie. Z przebiegu akcji można się domyślić, że w przeszłości takich potyczek było sporo, a każdą z nich wygrywał Askeladd.

W dalszej części opowieści ukazane nam zostaje życie wikingów na Islandii. Przedstawione zostają o dziesięć lat wcześniejsze losy osady, w której żyje Thorfin oraz jego ojciec Thors. Poznajemy burzliwą przeszłość ojca młodego wikinga. Przeszłość, która go nawiedzała, od której próbował uciec, a która powróciła z siłą wodospadu i ponownie przewróciła jego życie do góry nogami. Widzimy relacje społeczne w świecie wikingów. Dowiadujemy się, dlaczego Thors zginął i w jakich okolicznościach.

Wątek zemsty Thorfinna i śmierci jego ojca to historia, która wypełnia cały pierwszy tom opowieści. Pamiętajmy, że w polskim wydaniu, dzięki Wydawnictwu Hanami, otrzymujemy jeden gruby wolumin, który zawiera oryginalne dwa tomy mangi. Jest krwawo, brutalnie, ale trudno by było inaczej, gdy zostajemy rzuceni w jeden z najbardziej burzliwych okresów wojennych w Europie. Bardzo mi się podobało to, że pomimo tej całej ciężkiej wymowy, autor unikał golizny, jest pod tym względem bardzo umiarkowanie, zdawkowo wręcz. Dla mnie to duży plus. Nie ma za to zahamowania pod względem innych trudnych tematów, włączając w to delikatne relacje z sąsiadami, kwestie niewolnictwa, zdrad. Uczy nas, że w tak brutalnym świecie nie można ufać nikomu, trzeba mieć oczy dookoła głowy.

Kreska to jeden z najmocniejszych punktów tej mangi. Postaci są narysowane w sposób bardzo realistyczny. Często zapominałem o tym, że mam do czynienia z japońskim komiksem. Męska mimika i emocje oddawane na twarzach to najwyższa półka. Jedynie u Thorfinna przez całą jego podróż widać było niemal ten sam brak uśmiechu i zwężone oczy, co było zrozumiałe i mocno podkreślało jego historię i wewnętrzne rozterki. Oprócz jednak postaci również tła zasługują na osobną wzmiankę. Zapadają mocno w pamięć i akcentują otoczenie. Nawet śnieg narysowany jest w taki sposób, że robi nam się zimno, jedynie patrząc na jego hałdy oblegające kamienie i zbocza gór. Jest pod tym względem rewelacyjnie.

Nasze polskie wydanie, jak już wspomniałem, to dwa oryginalne tomy w jednym. Wydana w formacie 15 na 20 cm manga ma miękką okładkę ze skrzydełkami. Komiks drukowany jest na białym papierze offsetowym, w dotyku sprawiającym dobre wrażenie. Z racji jednak wagi i rozmiarów czyta się go nieco gorzej. Raczej wolałbym podział księgi na dwa oryginalne tomy, ale to moja preferencja.

Podsumowując, „Saga winlandzka” to epopeja pełna intryg, pokazanych z rozmachem scen walk, berserków czy jomswikingów. Spotkamy w niej barwne i często historyczne postaci, jak Thorfinn, Askeladd, Floki czy Leif. Od samego początku zostajemy rzuceni na głębokie wody świata wikingów. Z całą pewnością jest godna polecenia także miłośnikom chociażby serialu „Wikingowie”, gdyż momentami czuło się, że zarówno manga, jak i serial czerpały inspirację z tych samych źródeł. Pamiętajmy jednak, że jest przeznaczona dla dorosłego czytelnika.

Dziękujemy wydawnictwu Hanami za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Michał „Emjoot” Jankowski

Autor: Makoto Yukimura
Oryginalny wydawca: Kodansha
Format: 150 x 210 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offset
Druk: cz.-b. + kolor
ISBN-13: 9788365520135
Wydanie: I

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *