“Przybij piątkę komiksowi 2017” – Rafał Kołsut

Święta za pasem, więc najwyższy czas na szykowanie prezentów! Tradycyjnie “KZ” zachęca do zostawienia pod choinką, obok nieśmiertelnych skarpet i dezodorantu, wyjątkowych premier komiksowych z mijającego roku. Oto złota piątka, idealna na gwiazdkową niespodziankę.

Jupiter’s Legacy. Dziedzictwo Jupitera (tom 1)

Przewrotna i gorzka opowieść dla fanów superbohaterów. Jak radzą sobie z życiem celebrytów dzieci najpotężniejszych herosów na świecie? Czy można postawić się ojcu, dla którego żonglowanie planetami to chleb powszedni? Błyskotliwy scenariusz Millara i świetne rysunki Quitely’ego.

Życie i czasy Sknerusa McKwacza

Szczerozłoty klasyk, nareszcie w jednym, eleganckim tomie! Epicka biografia najbogatszego kaczora na świecie – od czyszczenia butów na ulicach Glasgow po zapełnienie gigantycznego skarbca na kaczogrodzkim wzgórzu trzema akrami sześciennymi gotówki. Wydanie wzbogacone o artykuły Dona Rosy, zdradzające szczegóły powstania i inspiracje każdego z rozdziałów. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana disnejowskich kaczek.

Favela w kadrze

Graficzne cudeńko z Ameryki Łacińskiej. Komiks na podstawie wspomnień fotografa Mauricia Hory, przedstawiający brazylijską favelę z nowej perspektywy – od samego jej środka. Polskie wydanie zostało wzbogacone o oryginalne fotografie Hory oraz 12 stron premierowego epilogu.

Bellmer. Niebiografia

Gwarantowane miejsce w czołówce nadchodzących konkursów na polski komiks roku. Najwybitniejsze dzieło Marka Turka, rodzimego mistrza czerni i bieli. Pozbawiona słów, hipnotyzująca opowieść o urodzonym w Katowicach artyście i jego niepokojącej, wymykającej się opisom sztuce.

Anubis

Publikacja z pogranicza – nie pełnokrwisty komiks, ale urzekający zbiór klimatycznych obrazów Joanny Karpowicz z egipskim bogiem o głowie szakala w roli głównej. Co porabia Anubis we współczesnym świecie? Można go spotkać w rozmaitych miejscach – zawsze jest bliżej naszej codzienności, niż nam się wydaje. Wspaniały album do niespiesznej kontemplacji w długie, zimowe wieczory. Uczta dla oczu.

,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *